Woda jak mleko od 2 miesięcy.

Zaczęty przez luffka, 07.02.2010, 11:32

Poprzedni wątek - Następny wątek

luffka

Witam, mam poważny problem z wodą.
Akwarium istnieje od września ubiegłego roku. Problemy zaczęły się po wyleczeniu ospy rybiej. Czasem przejrzystość spada do kilku centymetrów....
Pojemność- 112 litrów,
filtr z deszczownią (deszczownia minimalnie pod powierzchnią)- Hailea hl-bt700, wkłady gąbka + biopur.
grzałka z termostatem- ustawiona na 25 stopni
ryby karmione małymi porcjami 2 X dziennie ( od miesiąca raz dziennie)- mrożonki (ochotka, dafnia, artemia), płatki
obsada:
-zbrojnik
-4 kirysy
-3 żałobniczki
-2 gurami
-2 platki
-9 danio
-4 gupiki
-3 molinezje
obsada będzie częściowo wymieniana na wiosnę, część ryb oddam do przedszkolnego akwarium.
W zbiorniku są roślinki, ale od czasu zmętnienia przestały rosnąć, umierają.
Dodam, że mam drugie akwarium (25l) jako kotnik i kwarantanna i tam problemu mętnej wody nie mam, mimo tego, że też leczyłam w nim ospę.
Proszę o jakieś rady bo jestem bliska restartowi zbiornika....

Testy robiłam tylko na no2 i no3 i wyniki są ok.

Muchomorek

Ja bym spróbował dolać trochę wody z małego akwarium do dużego, może w małym jest inna flora i sobie poradzi z pierwotniakami?
A jak wygląda różnica w napowietrzaniu dużego akwarium i małego? Czy w dużym filtr daje radę?
Próbowałaś może zakwasić wodę, ewentualnie jakieś garbniki?
Przydałby się test pH i intuicja podpowiada mi, że twardości również, najlepiej w obu akwariach.

aresik

cześć lufciu , Nie wiem dokładnie ale może to być związane z :
- przekarmianiem ryb, za dużo pokarmu wrzucasz do wody,  jeżeli filt jest wydajny i są w nim bakterie nitrifikacyjne które są wskazane i to nie jest inwazja pierwotniaka to tylko nie prawidłowe karmienie powoduje, że woda nieustannie jest mętna( biaława). też tak zrobiłem w mojej 112 l akwarium ,( nie widziałem grzałeczki, która jest na tylniej sciance). Mętna woda się oczyści tylko trzeba jakies trzy cztery dni i trzeba zrobić podmiane wody tak 1/3 i dodaj cristal z tropicala. I nie dawaj tak dużo jeść . Napisz czy to dało jakiś efekt. Może to też być spowodowane złym podłożem . Jakie masz podłoże ? włóż rękę do zbiornika i sprawdz czy podłoże bombelkuje jak tak to zachodzi jakaś nie porządana reakcja.  a Może to jakaś muszla??
do moderatora , proszę o usunięcie mnie z forum!

luffka

W małym akwa jest filtr Unifilter z wkładem gąbkowym, który wypuszcza standardowe "bąbelki", w dużym- deszczownia ustawiona tak, że rusza taflą wody i dodatkowo robi "bąbelki".
W dużym akwa jest korzeń, dość spory.... I teraz bardzo ważna informacja (o której zapomniałam wcześniej)- w dużym akwarium przestały rosnąć rośliny, gniją, rozpadają się, robią się przezroczyste... A w małym wszystko pięknie rośnie.... Może to ma jakiś związek z problemami z wodą?

Testy ewentualnie mogę zakupić jutro... Chociaż jestem przed wyplatą i może być dość ciężko ;)

aresik---> tego już próbowałam.... Robiłam podmiany, dodawałam bakterii, innym razem dodalam cristala.... I nie było efektów. A ryby nie są przekarmiane, już i tak od miesiąca ograniczyłam bardzo mocno karmienie, teraz jest to raz dziennie niewielką porcją....
Muszli nie mam. Podłoże jest ok, nic nie bąbelkuje.

(ja już naprawdę wypróbowałam wielu rzeczy zanim założyłam ten temat.... teraz już mi się pomysły skończyły...)

My Sensi

nic dziwnego  ;) masz najgorszy filtr na świecie :P i w dodatku za mały do tego akwa


luffka

Cytat: My Sensi w 07.02.2010, 12:00
nic dziwnego  ;) masz najgorszy filtr na świecie :P i w dodatku za mały do tego akwa
ale od września jakoś dawał radę i to z większą ilością ryb (część obsady padła podczas ospy...) i woda byla kryształ.

I czy filtr też ma wpływ na rośliny? I na to, że nie rosną?

Muchomorek

Rośliny przez tę mgłę nie mają światła, mają pewno jeszcze jakieś niedobory i to wystarcza, żeby padały. Padają i stają się pożywką dla pierwotniaków i koło się zamyka.

luffka

Cytat: Muchomorek w 07.02.2010, 12:43
Rośliny przez tę mgłę nie mają światła, mają pewno jeszcze jakieś niedobory i to wystarcza, żeby padały. Padają i stają się pożywką dla pierwotniaków i koło się zamyka.
Więc co mam zrobić z tymi pierwotniakami?

Muchomorek

Napisałem, co ja bym zrobił:
1) Zmienić parametry wody, żeby przestały im odpowiadać (garbniki, torf, obniżenie pH itp.)
2) Wyrzucić zniszczone  liście.
3) Dolać wodę z drugiego akwarium, może tam jest coś, co żywi się pierwotniakami?
Dodam jeszcze:
4) Napowietrzać mocno.

Obawiam się, że masz sporo twardość i wysokie pH, ale to tylko moje domysły. Sprawdź to, chciałbym wiedzieć.

badrass

#9
Cytat: Muchomorek w 07.02.2010, 13:58

4) Napowietrzać mocno.
Jeszcze bardziej zatwardzi wodę, ja bym stawiał na podłoże - coś nie "teges"
Było.... wiele baniaków ale najbardziej tęsknię do tego pierwszego, gdzie nie miałem żadnych doswiadczeń, a każdy nowy listek zielska cieszył, aż serducho kołatało.

badrass

#10
sorki błąd
do Admina - usunąć proszę
Było.... wiele baniaków ale najbardziej tęsknię do tego pierwszego, gdzie nie miałem żadnych doswiadczeń, a każdy nowy listek zielska cieszył, aż serducho kołatało.

luffka

Jutro postaram się zakupić testy.
Czy na kolor wody i przejrzystość może mieć wpływ korzeń? Bo został on włożony do akwarium po wyleczeniu ospy, czyli w momencie, kiedy zaczęły się problemy z wodą...

Co z podłożem może być "nie teges"?

Muchomorku----> doleję wodę jutro, dziś samica w małym mi się koci, więc nie chcę jej stresować.... Ile podebrać z małego? (ma 25 litrów)

maskotus

Jeżeli są to rzeczywiście pierwotniaki (a nie np podłoże, jakie masz?) to możesz zasłonic akwarium szczelnie grubym kocem i nie zaglądac do niego przez 5-7 dni. Powinno poóc.
Pozdrawiam

Muchomorek

Cytat: badrass w 07.02.2010, 14:19
Jeszcze bardziej zatwardzi wodę, ja bym stawiał na podłoże - coś nie "teges"
Fakt, jeśli jest podłoże jest niepewne, nie pomyślałem o tym.

W sumie to ja się trochę motam, bo są dwie metody. Albo napowietrzamy i pozwalamy się pierwotniakom tak rozwijać, żeby zrobił się taki tłok, że wszystkie wyzdychają  :D, albo utrudniamy im życie zmieniając parametry i wprowadzając przeciwnika.

Ale co robić w takiej sytuacji, gdy nie ma testów... i się działa na wyczucie.


Luffka, kilka litrów, nie ma potrzeby więcej.

Maskotus, a masz pewność że tam jescze jakieś rośliny zostaną po tym zabiegu?  ;) 

maskotus

Cytat: Muchomorek w 07.02.2010, 15:16
Maskotus, a masz pewność że tam jescze jakieś rośliny zostaną po tym zabiegu?  ;) 

Skoro i tak się rozpadają to warto zaryzykowac.
ja miałem w lecie podobny problem. Napoiwetrzanie nie pomagało. Zasłoniłem szczelnie na tydzień i woda zrobiła się krystalicznie czysta. Usunąłem dokładnie resztki rozpadających się liści i z korzeni po pewnym czasie zaczęły odrastac nowe. To zależy oczywiście od gatunku roślin.