Przewóz samochodem akwarium 200l na znaczną odległość...

Zaczęty przez dydur, 19.06.2010, 10:20

Poprzedni wątek - Następny wątek

dydur

Witam
Nie długo będę miał problem z przewiezieniem samochodem akwarium 120x 40x40 z rybami i roślinami na znaczną odległość ok 150 km
Jak to najbezpieczniej zrobić? Mam UPS więc mogę na czas trasy podłączyć filtr w akwarium.
Czy część podłoża przełożyć do innego pojemnika, ze względu na ciężar i trudności z przeniesieniem. Co z rybami? Też do innego pojemnika? Wody w akwarium będzie raczej niewiele - wiadomo ciężar przy przenoszeniu choć po wstawieniu można wlać ją ponownie.
Proszę o wszelkie pomocne mi informacje i rady na ten temat.
Pozdrawiam

Muchomorek

Wszystko przewieźć osobno i raczej czeka Cię restart.
Wodę w baniaki po wodzie pitnej (takie po 10 litrów i więcej), chociaż 50%.
Ryby w woreczki z tlenem.
Najgorsze będzie opakowanie akwarium, żeby się nie stłukło, obawiam się, że typową osobówką tego nie przewieziesz.

aresik

ja myślę że na tylnie siedzenie akwarium powinno wejść, ja przewoziłem 100x40x50x i weszło do małego autka bez problemu.  A ile zajmie ci podróż . ? i Jakie to ryby? Restart nie unikniony:(
do moderatora , proszę o usunięcie mnie z forum!

dydur

Ryby...
3 dorodne skalary
- 1 bocja
- 1 plecostomus
- 2 danio pręgowane
- 1 gurami
- 5 miedzików
- 3 neony czerwone
- 2 piskorki
- 2 molinezje złociste

Auto mam VW Sharan więc z przewozem nie będzie żadnych problemów.
Jakiś styropian pod spód akwa...Trasa ok 150km więc na pewno ok 2 godzin zejdzie jak nie lepiej...no i delikatna jazda...
Martwi mnie tylko noszenie tego akwarium...jak je nieść to jednak spory ciężar nawet jeśli zostanie tam tylko trochę podłoża i wody...rośliny tez pewnei w osobne wiadra...
Kupa roboty z tym będzie...ale myślę że warto.

Thedevil

Nie ma co targać z podłożem. Niepotrzebny ciężar. Najlepiej wyciągnąć wszystko i akwarium będzie bezpieczniejsze ;) Dobrze poradzono CI z tym żeby wziąć w baniaki wodę, ale ja na Twoim miejscu tak bym zabezpieczył filtr i jego wkłady, żeby nie wybić bakterii ;) bardziej się opłaci niż targanie tej wody ;)
... w którym samochód pozostawi nie większy ślad jak łódź płynąca po oceanie...

Moja Nowa Kosta IWAGUMI http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/moje-nowe-pierwsze-akwa-30l/

Emi

My wozimy często akwaria na wystawy i nie ma problemów tylko wszystko musisz wieźć osobno. Podłoże do wiader, wodę w ilościach ok 30-40% do zamykanych wiader albo kanistrów (ofc wszystko musi być bardzo czyste!), ryby jak już wyżej było wspomniane do worków z połową wody, dobite tlenem, popakowane: większe ryby - każda osobno, zbrojnik w podwójny worek bo może przebić kolcami, mniejsze ryby mogą być po kilka szt w jednym worku. Rośliny można wieźć w zawiązanych workach na śmieci ale żeby były dobrze nawilżone. Nic im się stać nie powinno.
Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.

aresik

jeśli temat jeszcze aktualny to nie przewoz ryb w wiadrze z plecostomusem bo ci te większe ryby zrysuje swoimi kolcami.  plekostomus i gurami muszą mieć dostęp do tlenu , ale myślę że dwie godzinki to spokojnie wytrzymają a nawet i cztery. ;)
do moderatora , proszę o usunięcie mnie z forum!

dydur

Tak temat jak najbardziej aktualny.
Prawdopodobnie będę przewoził w sobotę lub niedzielę jak wszystko pójdzie dobrze.
Myślę że zrobię tak:
Wezmę 3 beczki 60litrowe.
Do dwóch wleje wodę z przewożonego  akwarium a do trzeciej podłoże i resztę wody.
Ryby powkładam do beczek z wodą (plekostomus pójdzie do osobnej beczki tej z podłożem (dzięki za radę))
W beczkach zamontuję filtry z napowietrzaniem jeden zasilany z UPS-a drugi zasilany z przetwornicy 12/230
Sam baniak postawię w aucie na płytach styropianu i zabezpieczę przed przesuwaniem.
Nie mam butli z tlenem, ale myślę że te filtry i napowietrzanie wody w beczkach pomoże rybką przetrawać.
Macie może jeszcze jakieś pomysły i porady?
Wszelkie mile widziane.

Seboos

Ja bym się tam filtry z UPS-a nie bawił. 150 km to żadna odległość :) 2-3 godziny drogi a ryby sobie spokojnie poradzą. Pamiętaj że ryby powinno się przewozić w pojemnikach gdzie większość to powietrze a nie woda. Możesz się zaopatrzyć w tabletki z tlenem i po problemie. Do samego baniaka mozesz poukładać wszystko co sie tam zmieści i nie zniszczy akwarium w czasie podróży.
Ja osobiście jednak zapakowałbym ryby w worki lub do jakiś nieiwielkich 10 l wiader.

baniakmaniak

#9
Cytat: dydur w 24.06.2010, 08:20
Tak temat jak najbardziej aktualny.
Prawdopodobnie będę przewoził w sobotę lub niedzielę jak wszystko pójdzie dobrze.
Myślę że zrobię tak:
Wezmę 3 beczki 60litrowe.
Do dwóch wleje wodę z przewożonego  akwarium a do trzeciej podłoże i resztę wody.
Ryby powkładam do beczek z wodą (plekostomus pójdzie do osobnej beczki tej z podłożem (dzięki za radę))
W beczkach zamontuję filtry z napowietrzaniem jeden zasilany z UPS-a drugi zasilany z przetwornicy 12/230
Sam baniak postawię w aucie na płytach styropianu i zabezpieczę przed przesuwaniem.Nie mam butli z tlenem, ale myślę że te filtry i napowietrzanie wody w beczkach pomoże rybką przetrawać.
Macie może jeszcze jakieś pomysły i porady?
Wszelkie mile widziane.
Powinieneś dac też styropian na boki baniaka bo to że on się nie przesunie to nie znaczy że coś podczas hamowania w niego nie uderzy tak będzie chyba bezpieczniej.
Pozdrawiam Andrzej
Baniak 190l

Nie udzielam rad przez PW!
Zapraszam do wątku:
http://www.akwarium.net.pl/forum/zrob-to-sam/swiatlo-w-akwarium-zrob-to-sam-porady/

Topielec

A czemu restart? Tzn. w jakim sensie restart?
Filtr biologiczny przepłucz w wodzie z akwarium, tak żeby usunąć ze złoża syf i muł i zalej go częściowo czystą wodą z akwarium, tak żeby złoże nie wyschło i biologii nic się nie stanie.

andriejewicz

wg mnie spokojnie Ci się uda te ryby przetransportować w dobrej kondycji. 150 km to nie 300.
zależy na jakiej trasie będziesz jechał. jak nie będzie zakorkowana to w 2 się wyrobisz (jeżeli odpowiednio zabezpieczysz akwarium). do tego dojdzie szybkie "rozstawienie" baniaka i do dzieła.
ja sam ostatnio w samej warszawie przewoziłem akwa z rybami a zajęło mi to prawie 3 h bo korki były. nie miałem zadnego napowietrzania a ryby w dużym wiadrze ")
i wszystkie przeżyły na szczęście a były wśród nich i paletki

dasz radę pod warunkiem że płynnie wszystko zorganizujesz

dydur

Witam
Chciałem się pochwalić, że transport przebiegł pomyślnie!!!
Obawiałem się, że może coś stać się z rybkami bo upał był straszliwy (ponad 34 st C), ale wszystkie przetrwały w doskonałej kondycji.
Woda i rybki poszły do przygotowanych beczek, rośliny do dużego wiadra z wodą, podłoże w innym pojemniku.
Przyznam że aż szkoda było wyciągać te wszystkie roślinki...tak były pięknie poprzerastane korzeniami w podłożu...no ale trudno inaczej nie dało by się tego przewieźć.
Samo akwarium 120x40x40 postawiłem na płytach styropianu i po obstawiane wkoło grubymi płytami styropianu.
Podróż trwała troszkę ponad 2 godzinki.
W domu woda i rybki poszły do wanny ( dolałem trochę przygotowanej wcześniej zimnej wody aby się już lekko zaaklimatyzowały)
Później mycie szkła, szykowanie podłoża ( podłoże było z torfem i nie płukałem go wcale, bo roślinki rosły w nim przepięknie) sadzenie roślin, ustawianie korzenia i innych kryjówek ( kokosy i inne kamienie).
Skończyłem późnym wieczorem (bałagan w domu zrobiłem przy tym okropny...wszędzie woda, żwirek, rośliny...żona nie była szczęśliwa...)
Ryby przenocowały w wannie i dopiero na drugi dzień zostały przeniesione do akwarium. Nocowały w wannie bo po sadzeniu roślin w podłożu z torfem woda była w katastrofalnym stanie. Rano wszystko osiadło, a filtry zrobiły swoje. Woda leciutko herbaciana po torfie i korzeniu pięknie się prezentuje.
Jestem bardzo zadowolony, że wszystko poszło tak gładko i szybko. No i żonie podoba się większe akwarium nich to co było dotychczas, bo była bardzo sceptycznie nastawiona do tak "dużego akwarium".
Muszę teraz dodać trochę mchów i zasłonić styropian pod dnem akwarium. Jak u Was jest to zrobione?
Może wstawię później kilka fotek z prac przy układaniu wszystkiego od nowa i wynik końcowy.
Pozdrawiam serdecznie i wszystkim dziękuję za pomoc i porady.
Nadal są miło widziane wszelkie porady.

Zdjęcia otworzą się jako duże więc proszę kliknąć jeszcze raz na fotkę to otworzy się w mniejszym rozmiarze.

Fotki są mojego autorstwa.























rybiastyogon


Emi

Ja nie daję akwarium na styropianie tylko na czarnej macie, której nie widać albo na czarnych piankach pod panele. Wtedy tak się nie rzuca w oczy. Styropian możesz dociąć delikatnie nożykiem na rozmiar akwarium, żeby nie wystawał i zasłonić np czarnym szkotem, czarnym kawałkiem plastiku (w marketach budowlanych poszukaj) albo przylepić listwę wykończeniową meblową w dowolnym kolorze. Możesz też pomalować ten styropian czarną farbą tylko że to chyba najmniej estetyczne rozwiązanie.

Nie podoba mi się to ugięcie szafki pod środkową częścią akwarium. Ta szafka chyba nie jest akwarystyczna?
Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.