Pielęgnice zebry w oczku wodnym

Zaczęty przez Grundman, 06.07.2010, 06:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

waldemark35

jestem pewien że ta martwa rybcia na foto to nie paratilapia polleni. przecież mialem te ryby w baniaku, stawiam na perłową lub jakiegoś mieszańca

Grundman

Do oczka do zeber trafiły jeszcze dwie "pielęgnice perłowe" młode, tylko nie mam pojęcia który gatunek - bo są dwa nazywane tą nazwą :/   Rybki są malutkie, ale mam nadzieję że przyrosną znacznie bardziej niż by urosły w akwarium, i że lepiej się będą w tym oczku rozwijać, a moze nawet zdążą podejść do swojego pierwszego w życiu tarła zanim je na jesień odłowie? To się okaże, zobaczymy.


CytatW moim woj. jest wioska Połaniec, w której również jest kanał w którym cały rok jest ciepła woda, można tam złapać Oreochromis niloticus, sam osobiście miałem przyjemnośc wyciągnąć ją z wody...

To niezły wędkarz jesteś  ;)  Ja tam w swoim dorobku wędkarskim nie ma tak okazałych tropikalnych ryb jeszcze :) Nieźle. Jak duże były te które łowiłeś?


CytatDodam jeszcze że coraz częściej spotykam Żółwie czerwonolice nad wodą...

Tak, żółwie czerwonolice są w stanie u nas przeżyć. Gdzie je spotykasz, w jakich wodach?

Żółwie czerownolice to też ponoć dobra propozycja do oczka wodnego.


CytatZlowilem na wedke kilka pielegnic w Krakowie w cieplym kanale.

A jak ten kanał się nazywa? I jakie to były pielęgnice? Z góry dzięki za info.



asagoth

Tilapie miały kilkanascie cm... a żółwie najczęściej widuje na zbiornikach zaporowych leżących blisko miast

Tomaha

#18
Tak wlasciwie to nazwy niema.Do kanal huty,jak w Krakowie powiesz to sie kazdy polapie.
Nie wiem dokladnie co to za rybki.Najprawdopodobniej pyszczak cesarski albo cystotara moori.Jezeli zle napisalem lacine prosze o poprawe.
Zapraszam na forum zbrojnikowe:
http://zbrojnik.xup.pl

Grundman

A moje ryby w oczku mają się nadal dobrze.

Fale upałów to było dla nich moment wyśmienity, natomiast bałem się o nie jak ostatnio troche pogoda się popsuła, i jak był czas kilku gorszych dni z wyraźnie znacznie niższą temperaturą :/  Ale obserwacje wskazywały że pielęgnice dalej mają się dobrze - okazuje się że pielęgnice zebry w naturze zamieszkują tak wiele różnorodnych zbiorników, że już ze swej natury są przystosowane do różnych warunków, natomiast pielęgnice perłowe zamieszkują i takie wody w których dochodzi do bardzo wysokich zmian dobowej temperatury wody - w dzień są ciepłe, w nocy spada temperatura. Wydają się to doskonałe gatunki do tyrzmania w Polsce w oczku na czas letni.

A brzanki różowe, których ilość zwiększyłem, patrząc po pewnych symptomach odbyły już w oczku tarło. Czy coś z ewnetualnych młodych będzie w stanie przezyć to nie wiem.


panchax

marne szanse na potomstwo, choć u mnie w oczku wraz z koikami , kolorowymi karasiami i złotymi linami pływają gupiki i w zeszłym tyg zauważyłem kilka maluchów, wiec i może tobie się poszczęści heh
Kris

Grundman

Cytatchoć u mnie w oczku wraz z koikami , kolorowymi karasiami i złotymi linami pływają gupiki i w zeszłym tyg zauważyłem kilka maluchów, wiec i może tobie się poszczęści heh

To nieźle, gratuluje  ;D  Tyle że gupik rodzi żywe potomstwo, to może łatwiej - od razu mogą się gdzieś ukryć, a tak ikra leży dość bezbronna. Do tego te pielęgnice u mnie....  one wszystko wyłapią ;)   Ale przynajmniej wiem że oczko wodne to dobre miejsce do rozmnożania brzanke - i gdyby były same lub gdyby przedsięwziąść odowiednie kroki, to jest to do zrobienia - czyli wychowanie potomstwa.

Grundman

Jest końcówka sierpnia a w oczku sytuacja wygląda tak:

Zebry zdrowe i żwawe, siedzą parami w obranych rewirach, na czas karmienia opuszczają swoje terytoria i przypływają razem z innymi rybami do miejsca w którym je karmię. Moim zdaniem jedna para ma ikre - samica siedzi całyczas w szczelinie, a samiec czuwa przed wejściem od szczeliny i przegania inne ryby - nie mniej nie więcej jak oznaka tego że mają tam ikre.

Perłowych i czerwieniaków (bo czerwieniaki też dodałem) nie widze prawie wcale. Nawet do karmienia nie przypływają z wszystkimi, zachowują się inaczej niż zebry :/  Gdyby nie to że przypadkiem dosłownie kilka razy przez moment je widziałem, to pomyślałbym że nie żyją (w zasadzie wogóle niewidoczne).

Brzanki, danio i karpiki mają się dobrze.

Jak karmie ryby to wraz z rybami przypływają dwa wielkie chrząszcze żółtobrzeżki  :)  Są naprawde wielkie (wielkości najmniejszej z samic zeber!) i nauczyły się jeść pokarm razem z rybami  :)  (karmie ryby w oczku granulatem, i żółtobrzeżki też go jedzą). Zebry czasem próbują je przegonić, ale wyraźnie się ich boją.

No i teraz pytanie do znawców ryb rodzimych. Zauważyłem w oczku ryby, z 5 sztuk, których wcale nie wpuszczałem. Więc albo ktoś mi wpuścił, albo przyniosłem np ikre z roślinami, i z tego się wylęgły i szybko rosną. Mają teraz z jakieś 5-6 cm i wyglądają i zachowują się w zasadzie tak samo jak akwariowe "kosiarki"  :) Widziałem je tylko z góry, może jakbym je widział od boku to bym rozpoznał, a tak nie wiem co to może być. Są dość towarzyskie, i zachowują się jak brzanki - pływają razem ze stadem brzanek i karpików, i przeganiają się tylko między sobą niekiedy.

No i z kijanek wylęgły się żabki. Od jakiegoś czasu nie widziałem kijanek więc pomyślałem że zebry je w końcu zjadły  ;)  ale teraz widze że się pomyliłem - są żabki.

panchax

to może być pseudorasbora parva- czebaczek amurski - jeśli tak to czasem nie wypuszczaj tych ryb na wolność - niszczą nasza rodzima ichtiofaunę
Kris

Grundman

Gdyby ktoś miał wątpliwości co ja robie trzymając zebry w jednym zbiorniku z danio czy brzankami to tu ciekawy temat o tym  :)

http://www.cichlidae.com/forum/viewtopic.php?f=83&t=5265

http://www.cichlidae.com/forum/viewtopic.php?f=83&t=4823





___________________________________

Cytatto może być pseudorasbora parva- czebaczek amurski

Spojrzałem na fotke i faktycznie to może być ten czebaczek!  :)  http://pl.wikipedia.org/wiki/Czebaczek_amurski   Wygląda identycznie! Nie tylko kształt ciała, ale i ubarwienie, i ten pasek po bokach, o tyle o ile go momentami mogłem w oczku zobaczyć. Tak, to jest ta ryba. Tylko co u licha robi u mnie czebaczek amurski? :D  Jest żwawą, szybką rybą, no mówie w zachowaniu przypomina akwaryiową "kosiarke" albo labeo, rośnie szybko, towarzyski. Dzięki panchax!

Moim zdaniem to dobry materiał na rybe akwariową  :)

asagoth

No moim zdaniem to musiałeś te czebaczki przynieść sporo wcześniej skoro są na tyle duże aby móc określić ich gatunek, ten rok nie wchodzi w gre...
Miałem Czebaczki w akwarium, wdzięczna rybka do hodowli w domu...

panchax

#26
możliwe, ze ktoś je podrzucił.???
ewentualnie ikrę z roślinami przyniosłeś?? lub z korzeniem??

Te ryby to plaga w stawach rybnych. mnożą się na potęgę i są dość agresywne i co rzadkość wśród karpiowatych samiec (można powiedzieć) pilnuje ikry
Kiedyś miałem te ryby w oczku i akwarium.  w akwa tłukły sie niemiłosiernie(samce) z pyszczakami zebra - są agresywniejsze od labeo
W oczku pleniły się i jak je miałem nigdy nie uchował się żaden karaś czy linek (potomstwo) - zżerały ikrę i wylęg i raniły inne ryby
Nie powiem bo to w okresie godowym  świetnie wybarwiona rybka
Kris

asagoth

Cytat: panchax w 21.08.2010, 17:43
możliwe, ze ktoś je podrzucił.???
ewentualnie ikrę z roślinami przyniosłeś?? lub z korzeniem??

Te ryby to plaga w stawach rybnych. mnożą się na potęgę i są dość agresywne i co rzadkość wśród karpiowatych samiec (można powiedzieć) pilnuje ikry
Kiedyś miałem te ryby w oczku i akwarium.  w akwa tłukły sie niemiłosiernie(samce) z pyszczakami zebra - są agresywniejsze od labeo
W oczku pleniły się i jak je miałem nigdy nie uchował się żaden karaś czy linek (potomstwo) - zżerały ikrę i wylęg i raniły inne ryby
Nie powiem bo to w okresie godowym  świetnie wybarwiona rybka
\
Przyznam szczerze że u mnie przepychanki były, ale nie aż tak drastyczne, ryby się nie kaleczyły, jedynie przeganiały się nawzajem...

panchax

u mnie jak były z pyszczakami to łuski się sypały i to jednych jak i drugich - ale to były duże samce czebaczkow ok 10 cm
Kris

stasiek50

Te żółtobrzeżki to zniszcz.Bo ci narybek zjedzą ich larwy.Są perfidne.I sposób zabijania rybek tez maja wstrętny.
Sitkiem ich wyłap i zniszcz.Jeśli już maja larwy to o narybku zapomnij.Są niezwykle żarłoczne-larwy.
Zeberki w oczku przeżyją do września.Potem ich pognie.Proponuje więc najpóźniej koniec września wyłowić.Larwy żółtobrzeżka zniszczyć.I wyczyścić z odchodów.