Zaraza w akwarium! Pomocy!

Zaczęty przez majozz, 24.02.2011, 21:03

Poprzedni wątek - Następny wątek

majozz

Witam.

Mam akwarium, a raczej "Mialem".

Byly w nim 2 pielegnice (z czego niedawno zostala dokupiona jedna).
5 glonojadow, jedna rybe - nie znam gatunku ale siedzi w ceramicznej klodzie i wychodzi noca zerowac z dna.
I skalara lagodnego pewnie samiczka.


Wszystko hulalo nie bylo zadnych problemow.
Akwarium ma oswietlenie i "napowietrzniacz" ze tak to nazwe. W zoologicznym otrzymalem info ze w temp pokojowej te ryby moga spokojnie zyc.
Zarcie dostawaly 1-2 x dziennie. Wszystko bylo wporzadku do czasu...

Jedynie co sie ostatnio zmienilo to dokupila mi siostra jedna mala pielegnice (ten sam gatunek co mialem). Jak wyjechalem w niedz. wszystko bylo ok.
Wszystke plywaly i jadly.
Potem rodzice mi mowili, ze pielegnice zaczely "lezec" na dnie tak jakby odpoczywaly. Do jedzenia byly zwawe. Z 2 dni temu zdechly 2 najwieksze pielegnice i skalar. Ten maly kupiony lezy w koncie i tz pewnie zdechnie :(

Nie wiem co jest grane. Ojciec zmienil wode i boje sie o reszte moich ryb :(
Czytalem gdzies ze powinno sie przy wrzucaniu nowej ryby czyms odkarzac.
Szczerze to nie wiem co mam robic.
Rosliny mam sztuczne. Żwirek u dołu - troche glonow sie tworzy (mam preparat ale nie daje go za duzo) - napewno akwarium jest zadbane (mowie gdzie nie gdzie glony obrastaja kamyki).

Jakies rady?


Hubikopter

#1
Bardzo szczegółowych informacji to nie podałeś. Pielęgnice, a zwłaszcza skalary i dyskowce są bardzo wrażliwe na temperaturę, głupoty naopowiadał Ci ten, kto mówi, że ryby bez grzałki mogą żyć (jeżeli mówimy o wyżej wymienionej obsadzie). Co do nazwy "Glonojad" to pewnie masz na myśli Zbrojnika Niebieskiego. Co ile wymieniasz wodę, czy odstawiasz wodę, jakie są parametry wody?? Z w/w informacji na razie mogę wywnioskować, że przyczyną mogło być wahanie temperatury, ale przydałby się pomiar metali ciężkich. No i najważniejsze litraż baniaka.

majozz

#2
50-60l
stuczna roslinosc
podloze zwirkowe (kamyzki itp.)
pare rzeczy chyba ceramicznych + kamieni + pare muszli
"napowietrzniacz" włączony 24h
oświetlenie sztuczne włączane od 10-22
woda zmieniana cała raz w miesiacu i przeczyszczany jest zwirek. (a tak jak brudno to sciagamy troche wody rurka i z dna syfu)
Filtr do wody chodzacy 24h
Ryby sa wpuszczane do wody ktora 1 noc postala a reszta jest dolewana.
Temp wody zazwyczaj waha sie 24-25 stopni C (teraz niby 24)
Woda raczej twarda.

Mialem skalary przez bardzo dlugo i nigdy nie bylo problemu z braku grzalki.
Z tymi pielegnicami przez pare miesiecy tez. Problem pojawil sie po zakupie tej malej.
Choc wczesniej przed pielegnicami mialem 2 male welonki (bo mi duza zdechla z otylosci :( ) i zdechly.  

Hubikopter


majozz


majozz

Ostatnia pielegnica z ktora jest fatalnie ma jakby kłębki waty na płetwach.

P.S Teraz sie odwrocila i tego nie widze. Mozliwe ze sie obtarla o dno badz sie cos przykleilo do niej - nie wiem.

Widze jej bok i ubarwenie ma takie same jak wczesniej.

"Glonojady" i "ryba z klody" maja sie jakby nigdy nic sie nie stalo.

Sirius

Sam sobie zafundowałeś takie kłopoty. Do "szklanki wody" wpuściłeś ryby, które przerastają Twój zbiornik. Moim skromnym zdaniem ryby po prostu zatruły się amoniakiem i azotynami ponieważ:
Cytat: majozz w 24.02.2011, 21:45
...
stuczna roslinosc
...
woda zmieniana cała raz w miesiacu i przeczyszczany jest zwirek. (a tak jak brudno to sciagamy troche wody rurka i z dna syfu)
Co do Twojej obsady - wypowiadać się nie będę. Mam ochotę Ci nawrzucać, ale to byłoby z mojej strony niegrzeczne.
Zanim po raz kolejny założysz akwarium, najpierw poczytaj cokolwiek o rybach, które chcesz hodować. Ryby to nie kaprys tylko odpowiedzialność i nie każdą można w akwarium mieć.
Akwarystyka jest jak bonsai - wymaga czasu i cierpliwości

majozz

#7
Moze nie czytalem, ale jak sie ojciec pytal kogos w zoologicznym i mu odpowiada, ze nie ma problemu przy tych warunkach no to... :(

Blad bledem... Musze sie chyba sam zajac tym akwarium. Ojciec sobie rybki hodował. (patrzac jednak na perspektywe wczesniejsze rybki rosly w takich warunkach i mialy sie doskonale).

Co do obsady jedyna rzecza ktora tutaj jest to 2 "glonojady", ktorego przygarnalem. Reszte praktycznie doradzil mojej rodzinie facet w zoologicznym :/ (glonojady sie rozmnozyly)

Dobra to co zmienic, aby bylo lepiej bo zal mi tych stworzen :/

Litraz pozostanie taki jaki jest,
moge zamienic rosliny na zywe
czytalem gdzies ze wode sie powinno odlewac (czesc) i dolewac takiej ktora postala z dzien, dwa. Jednak ojciec nie mogl doczyscic dna (pelno syfu), filt byl dobierany pod akwarium (sadze ze jest wystarczajacy - nie jest zapchany) - moze ryby za duzo zarcia dostaja.
Zostalo 5 "glonojadow" i ryba z klody "plaska z czerwonymi platwami, ma wasy i jej pysk wyglada jak u malego szczura.

Pytanie na szybko.

Ta mala pielegnica jeszcze zyje, nic nie je, troche plywa.
Da rade jej jakos pomoc?




Sirius

Obawiam się, że jak "trochę" pływa to raczej nic z niej nie będzie.

Przede wszystkim nie należy co miesiąc wymieniać całej wody. Wodę się podmienia co tydzień w ilości 20% pojemności akwarium.
Zmienić, należy obsadę na ryby mniejsze - tu odsyłam do działu Obsady i Nasze akwaria. Zobacz co ludzie mają, zaproponuj coś, a inni ewentualnie to skorygują.
Jeśli koniecznie chcesz glonojady to do Twojego akwarium doskonale nadawać się będą otoski.
Odpuść sobie skalary i zbrojniki niebieskie. Odradzam także mieczyki i molinezje. Nie wiem jaką pielęgnicę masz na myśli, ale generalnie też odradzam na początek.
Odpal zbiornik od nowa. Zanim wpuścisz ryby odczekaj 2 tygodnie - niech akwarium dojrzeje.
I nie słuchaj sprzedawców - ich rady czynią więcej szkody niż pożytku.
Akwarystyka jest jak bonsai - wymaga czasu i cierpliwości