wysyłanie roślin pocztą

Zaczęty przez Konstruktor88, 06.05.2011, 20:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

Anubis-RE

Proponuje zapakować bez wody w coś co ją długo trzyma (wata; papier toaletowy; gąbka lub coś takiego)
i na poczcie sie nie przyznawać że to żywa roślinka bo cie skasują jak za zboże, sam to przechodziłem i mnie ponad 20 zł skasowali złodzieje, ale sie śpieszyłem to posłałem.
Całość w woreczek szczelnie zawiązany i odpowiedniej wielości kartonik :)


P.S. jak będzie słyszeć plumkanie wody to pojedzie jako specjalna paczka i będzie kicha ,drogo na maxa.

Konstruktor88

czyli tak, moczymy ręczniki papierowe owijamy nimi roślinki i wkłądamy do woreczka (ja mam taki co rybki z zoologika transportuję) i to do pudełka i bedzie dobrze? :)

Anubis-RE

tak, byle byś wysyłał piorytetem i to w pon;wto;śro by nie siedziało w pocztowym magazynie przez weekend  ;)

vento

ja wysyłam regularnie rośliny pocztą i przyznam się, że nigdy nie zawijałem ich w papier...
Rośliny z michy, lub prosto ze zbiornika wkładam do woreczka foliowego odpowiedniej wielkości-takiej aby rośliny nie były zbyt poskręcane-worek "nadmuchuję" i szczelnie zawiązuję, lub owijam u góry gumką-najważniejsza jest szczelność-po ściśnięciu woreczka powietrze nie może się z niego wydostawać. Tak przygotowany "worek z zielskiem" :P wkładam do kartonika wyłożonego gazetami (dla izolacji), zamykam i całość obklejam taśmą pakową (takie szare/brązowe ustrojstwo za 5zł), pamiętając, aby dokładnie zakleić wszystkie szczeliny w kartonie.
Wysłałem w ten sposób kilkanaście paczek, w tym kilka przy temperaturze -10'C i nigdy nie słyszałem słowa skargi na od odbiorcy ;)
Faktem jest natomiast, że na pocztę należy wybrać się najpóźniej do środy. Poranne wysłanie też pomoże roślinom-we Wrocławiu np. paczki dostarczone na pocztę po godzinie 16 czekają tam do dnia następnego... a przed nimi jeszcze co najmniej dwa magazyny. Ciekawe co się dzieje w mniejszych miejscowościach, gdzie z poszczególnych placówek pocztowych, paczki mogą być odbierane tylko raz dziennie...?
Czyli wysyłka między poniedziałkiem a środą w godzinach porannych.

Pozdr


vento

wilgoć będzie się trzymała w worku, jeśli tylko szczelnie go zawiążesz. Ja zawsze po związaniu ściskam worek, żeby upewnić się, że powietrze nie ucieka.
Pamiętaj, żeby wypisując druk nadania, zaznaczyć PRIORYTET.
Pozdr


badrass

Cytat: vento w 07.05.2011, 08:58
wilgoć będzie się trzymała w worku, jeśli tylko szczelnie go zawiążesz. Ja zawsze po związaniu ściskam worek, żeby upewnić się, że powietrze nie ucieka.
Pamiętaj, żeby wypisując druk nadania, zaznaczyć PRIORYTET.
Pozdr
VENTO jak bedziesz miał jakieś zielsko z przycinki do sprzedania to daj namiar na PW.
Było.... wiele baniaków ale najbardziej tęsknię do tego pierwszego, gdzie nie miałem żadnych doswiadczeń, a każdy nowy listek zielska cieszył, aż serducho kołatało.

vento

http://www.akwarium.net.pl/forum/sprzedam/(wroclaw)-rosliny-z-przycinki-36251/

;) Mówisz masz ;)

Bez tridentu i z połową weepinga za 25zł, bo na te dwa już mam zainteresowanego. Jak chcesz całość, to cena z ogłoszenia.
Pozdr

moroboro

Alternatywą jest zapakowanie nadmuchanego worka w styropianowe pudełko. Układ idealny, trzeba jednak mieć to pudełko.


vento

słoik swoje waży, więc i sama przesyłka może być droższa, a poza tym trzeba pamiętać jak pocztowcy obchodzą się z paczkami-pierwszy rzut jest z poczty na pakę do busa, drugi z busa na magazyn główny w danym mieście, trzeci rzut z magazynu na tira, czwarty z tira na magazyn w mieście docelowym i kolejny na busa (lub do bagażnika innego auta docelowego), którym paczka jedzie pod drzwi odbiorcy. Trzeba więc liczyć się z tym, że ktoś conajmniej pięć razy pierdzielnie Twoją paczką nie zastanawiając się czy w środku jest coś co może sie zbić. Oczywiście możesz ubezpieczyć wysyłany towar, ale to swoje kosztuje, a teoretyczny zwrot kosztów zniszczonych roślin, będzie raczej śmieszny, o ile dostaniesz cokolwiek. Oto Polska właśnie... ;(
A chyba i Tobie i odbiorcy chodzi o to żeby rośliny dojechały całe!
Nie ma co dywagować-wkładaj zielsko w nadmuchany worek, potem w kartonik i wysyłaj ;)