Jak humanitarnie usunąć chorą rybkę?

Zaczęty przez lidia, 02.02.2004, 16:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

Harpia

Akurat mam w akwarium stadko naszych polskich ryb, małego żywca. Uklejki, karasie, leszcze, płotki... Tylko czas ich przeżycia zalezy od pustych żołądków pawiookich :twisted:
Największy plus to praktycznie brak karmienia z mojej strony, co sobie złapią to ich :wink:

www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.

lukas


Joasia

:lol: Ja dużo w swoim życiu wętkowałam i widziałam wiele różnych metod i po prostu ta z wbijaniem noża wydała mi się najmniej krwawa. Ale rzeczywiście, takiego gupika na przykład to by się w ten sposób nie dało.
85 litrow -> bojownik i jego dzieciaki :)

OPUVA

A nie lepiej zgnieść rybkę (położyć na czymś twardym i młotkiem uderzyć) ja tak nigdy nie robiłem ale mój kolega stosuje tą metode  :o

Angler

Cytat: OPUVA w 05.01.2009, 19:23
A nie lepiej zgnieść rybkę (położyć na czymś twardym i młotkiem uderzyć) ja tak nigdy nie robiłem ale mój kolega stosuje tą metode  :o
Niezbyt humanitarne, po uderzeniu mózg niekoniecznie musi być uszkodzony, a ryba w przeciwieństwie do człowieka szybko przytomnosci (z powodu obrażeń nie traci - w zasadzie ryba przy odcięcinaniu głowy też czuje ból dopóki nie przerwie się rdzenia kręgowego co może być trudne, gdy ryba się rusza). Wydaje mi się, żę dobra powinna być metoda z "zamrażaniem" u większości ryb tropikalnych metabolizm zatrzymuje się dużo wcześniej niż przy 10*C. Druga metoda to wrzucenie do wrzątku (tu już jest mniej humanitarnie - Gupik wytrzymuje temperaturę do 40*C więc musi to być naprawdę wrzątek).

Krzysiek19

Luty 07, 2004, 10:27:29 »



DATA OSTATNIEGO POSTU
45 l
  XxX-gupiki z młodymi
  5-kiryski pstre
35l
W planach muszlowce :)
---------------