Czy krewetki amano moga byc w jednym akwa z karlikiem szponiastym ??

Zaczęty przez jackdave, 19.10.2006, 14:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

jackdave

Niektórzy przeginają :/ Rybki to tez stworzenia !!

Miranda

karliki to stanowczo zbyt nieprzewidywalne stworzenia, żeby trzymac je z krewetkami w jednym zbiorniku. co będzie jeśli zaatakują krewetkę? A one atakują wszystko co im się do pyska zmieści, a nawet jak się nie zmieści, to uszkodzić mogą. Takie mam wspomnienia z moimi żabkami, dość żarłoczne były.

pozdrawiam <papa>
odkąd pamiętam, zawsze chciałem oddychać. Nikt mi nie powiedział, że oddechem może byc tyle problemów. Najogrsze były ćmy unoszące się w mojej głowie już po fakcie.

lukas

karlik i amano mogą żyć w jednym zbiorniku. Amano to zbyt duża i silna krewetka by karlik mógł zrobić jej krzywdę.

Miranda

no to może ja miałam jakies dziwne karliki  ??? bo atakowały wszystko, co się ruszało... boję się, że mogłoby zaatakować krewetki.
odkąd pamiętam, zawsze chciałem oddychać. Nikt mi nie powiedział, że oddechem może byc tyle problemów. Najogrsze były ćmy unoszące się w mojej głowie już po fakcie.

lukas


Miranda

to były karliki. Nawet jeśli nie zjadły tego, co zaatakowały, to okaleczały. W ten sposób męczyły kiryski, za późno zareagowałam, gdy zobaczyłam, że coś się dzieje z gupikami. Potem trzymałam je już same, nawet ampulariom atakowały ruszające się czułki.
odkąd pamiętam, zawsze chciałem oddychać. Nikt mi nie powiedział, że oddechem może byc tyle problemów. Najogrsze były ćmy unoszące się w mojej głowie już po fakcie.

lukas

to dziwne. ja trzymałem nawet karliki z dużo niejszymi od Amano - Red Cherry. Żabki zupełnie je ignorowały i nie zwracały na nie uwagi.

mdramski

Czasem tak już jest. Ja kiedyś miałem niby spokojne gurami mozaikowe, które w zasadzie chciało żywcem pożreć swojego towarzysza...