Krasnorosty

Zaczęty przez malzonka, 17.12.2006, 20:39

Poprzedni wątek - Następny wątek

malzonka

Pojawiły się niestety. Są na limnophili aromatice i na saggitarii. Ilości, które jeszcze nie przyprawiaja mnie o ból głowy, ale wiem jakie to cholerstwo...Poczytałam na temat zwalczania i zgłupiałam. To, że trzeba odrywać zainfekowane liście to rozumiem, bo sie ich nie ściągnie ;) ale cyrk zaczyna się dalej. Na holenderskim piszą aby zmniejszyc KH do ok 3 i pH do 6,5-7,0, jako przyczyna także silny ruch wody. W podanym linku jest info jak poleca walczyć Takashi Amano z krasnorostami: wyłaczyć CO2, pH 7,5-8,0, wysoka twardość, jako przyczyna także silny lub za mały ruch wody...No i zgłupiałam. Jak na razie to kupie kolejne 10 amano  (do 112l poleca nawet 100 szt, ale moim zdaniem trochę przesadził ;)) i za tydzień najgorsze liście strzałki usunę. Jednak zmierzam do zmniejszenia pH - dodałam szyszki olchy. Ruch wody w dzień mam niewielki. W zasadzie tylko delikatnie faluje powierzchnia - taki urok tego filtra. Na noc właczam napowietrzanie ze względu na krewecie filtrujące.
I bądź tu akwarysto mądry...

kafarski

nie masz jakichś niedoborów? masz jakieś testy?

malzonka

Mam testy. Krasnorostów nie jest jakaś wielgachna ilość, ale dzis nie wytrzymałam i ok 5 liści strzałki usunełam. Parametry na dzis to:
NO3 10
NO2 0
GH 10
KH 5
pH 7,2
Poziom PO4 mierzyłam w piatek przed podmianą wody i był 0,7. Byc może ich wysyp - o ile mozna to tak nazwac ył spowodowany wzrostem pH - kończyła sie bimbrownia. W sobotę dodałam jeszcze szyszki olchy. Chciałabym aby pH było na poziomie 6,8, ale jesli CO2 nie pomoże to chyba pozostaje tylko wyciąg z torfu albo jakos inaczej w naturalny sposób.

Ale nadal nie wiem kto ma rację ;)