Narybek gurami dwuplamistych...

Zaczęty przez damjakas, 19.10.2008, 20:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

gina2006

Nie odlawiam malenstw zaraz po porodzie (gupiki, molinezje), a jesli sie juz uchowaja to oddaje jak najszybciej do sklepu - tam znajduja szybko nabywcow.
Uwazam ze to bardziej humanitarne podejscie niz maja sie kisic w malych baniakach czekajac na nabywce

damjakas

Ale takie zachowanie u mnie wywołuje poczucie winy, że jakieś maleństwo mogło z ginąc z mojej obojętności. Kocham akwarystykę więc staram się jak najlepiej. Teraz zacytuję fragment amerykańskiej konstytucji : każde życie ma prawo dążyć do szczęścia. Chyba jakoś tak to szło bo dawno o niej czytałem, ale tak czy siak wolę uchować, a nie zabić. A, że dostanę za to pieniądze to wcale nie jest grzech, ani skąpstwo. Ja już się wypowiedziałem na swój temat. Proszę o usunięcie wątku, bo nie da on żadnej korzyści początkującym akwarystą.
240l Guramiowete:
- 9 Wielkopłetwów, 6 gurami mozaikowych, 6 gurami dwuplamistych, gromadka, około 10 gurami złotomozaikowych (niestety mamusia zdechła), gęsta Azjatycka roślinność
54l neonkarium
- 8 neonków czerwonych i około 16 małych cudem przetrwał

gina2006

A nie masz poczucia winy jak sie dusza we wlasnym sosie ?

szymonw

#18
to czy ryby sie "duszą we własnym sosie" nie zalezy tylko i wyłącznie od litrażu baniaka i ilości ryb w nim przebywających.

a u wiekszości hodowców narybek przechowywany jest w litrażach, które nijak sie maja do naszych warunków domowych. ryby są karmione w odpowiedni sposób, pielegnacja zbiorników jest też odmienna i sprzedawane są po osiągnieciu odpowiedniej dla gatunku wielkości. to żadna nowośc i nie ma co kruszyc kopii.
kto miał przez dłuższy okres labiryntowce i nastawiał sie na hodowlę wie o czym mówię. w dobrych warunkach u poszczególnych gatunków ilosc narybku sięga od kilkudziesięciu do kilkuset sztuk - profesjonaliści odchowuja nawet ponad 90% sztuk, a do tarła jednej pary może dochodzi nawet co 2/3 tygodnie (miałem tak u ostrogonów np). 

a dobrze karmione gurami potrafi osiągnac rozmiar sklepowy w ciągu trzech miesięcy.

P.S. i nie pisze tego by bronic damjakasa ale jeśli ma zapewniony zbyt na wieksze ilosci to można sie bawic w hodowle chociaz faktycznie dla gurami baniaki dla natybku powinny byc 2 x większe niz 25L.

Jarecki

Dajmy przykładowo tysiąc sztuk narybku gurami mozaikowego w 50 litrach.
Zgroza ? Tragedia ?
NIE.
Dobre żywienie i konkretna podmiana wody gwarantują szybki wzrost narybku. Trudno pomówić więc o kiszenie ryb.
W interesie opiekuna jest, by ryby szybko rosły więc warunki jak najlepsze.
Zupełnie inne warunki i kryteria jak wspomniał szymonw i nie po to są stosowane by rybki męczyć.

Że jeden zdrugim zle robi bo chowa by kasę za ryby wziąć?
No w porządku tylko że jak przejmujemy sie własnymi zwierzakami by im było dobrze to skoro tak nam zalezy to trzeba by je wypuścić do natury a nie kisić w akwarium łudząc się jak im to dobrze. A dobrze to jest nam, a rybom mogło by być po prostu lepiej.
Chcemy sycić nasze zmysły zamykając w szkle kawałek zycia no to dajmy coś czasem dla niej. Stąd wolę zawsze tych którzy próbują chociaż rozmnozyć jakis gatunek niż typowych "trzymaczy".
Ci co trzymają i ci co amatorsko odchowują narybek by jednak sprzedać, nie róznią się od siebie specjalnie.

Swoją drogą to nie amatorscy hodowcy nakręcają popyt na wynalazki typu pielegnica papuzia czy molinezja balonowa.
No i tak można to ciągnąć w nieskończoność kto gorszy kto lepszy.
Proponuję samemu wychować stado chocby wspomnianych labiryntów i sprzedać po kilku miesiącach.
Trud wychowania a zysk z tego "szarpnięty" może wydać się bardzo nieadekwatny do włożonego wysiłku.

Także, damjakasowi zbicie grubej kasy na guraminach raczej nie grozi. ;)