Po co rozmnażać rybki???

Zaczęty przez arkadio, 27.02.2010, 11:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

robocik411pc

oddaj do sklepu  zoologicznego  i troszke  sobie zostaw  tych ryb bo wtedy nie bedziesz musiał  wydawać  pieniedzy na nastęńę

mrs

Cytat: robocik411pc w 07.04.2010, 05:11
oddaj do sklepu  zoologicznego  i troszke  sobie zostaw  tych ryb bo wtedy nie bedziesz musiał  wydawać  pieniedzy na nastęńę
Genialne!
Byłeś kiedyś w sklepie z prośbą o przyjęcie ryb?
Czytaj wątek, autor wyraźnie pisał, że w sklepie ryb nie chcą.

Mataertest


chyba że macie jakiegoś znajomego sprzedawce to mógłby wziąć i sprzedać na przykład na giełdzie




Pysia

Autor wątku naprawdę dobrze napisał. Masę ludzi stara sie utrzymać narybek żyworódek, kupują zbrojniki żeby się mnożyły i doprowadzaja do tarła kiryski.
Fajnie patrzeć, ale....
Kiryski pstre pozostawiam własnemu rytmowi/. Ich ikra, a potem wylęgnięte maluchy z tego co zostało służą jako urozmaicenie diety. Żyworódek nie znoszę, bo zawsze coś by się uchowało w moim gąszczu.  Zbrojników nie mam, bo masakra z mnozeniem się....
Jedyne co mnożę  i będę nadal to Apistogramma baenschi, panduro i kiedys jak będę miała eremnopyge. To są rzadkie rybki i warto to robić, bo chętni na nie są.  Na dodatek mnożąc te niedostepne w sklepach ryby zawsze uchronimy kilka sztuk z odłowu ;) Ktoś kiedyś wyliczył, że doprowadzajac do dojrzałosci plciowej 30 szt narybku ratujesz jedną z odłowu ;) No więc ja postanowiłam  przeprowadzic krucjate i oddać to co kupiłam..... Czyli muszę minimum odchować jeszcze 86 młodych  :-[
Tylko że ja na nie mam chętnych już, choć maja po 1 cm ;)  I trochę czasu zajmie zanim podrosną  ;D
Chciałabym też rozmnożyć kiryski pigmjki. Tych tez się nie spotyka w zoologach. A przefajna maluteńka rybka. Super do małych zbiorników :)