Asagoth 260l

Zaczęty przez asagoth, 14.12.2010, 00:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

karkonosz

Warto było czekać, na twoje akwarium ze strzeblami :) Powinien je zobaczyć każdy, kto twierdzi, że  nie ma u nas ciekawych ryb, które można z powodzeniem hodować. Ducze do twojego zbiornika to najlepiej pasowały by okonie w liczbie kilku sztuk :) Nie dość, że prezentują się świetnie to i zachowanie niechybnie mają interesujące ;)

asagoth

#136
Dzięki za miłe słowa. mam jeszcze jakieś dwie fotki więc wkleje, te najlepsze których nie moge publikować ukażą się napewno w artykułach w prasie;) więc te na forum to takie troche drugiego sortu;)





PS. Zastanawiam sie nad kolejną obsadą, kiedy wypuszczę Strzeble okres tarłowy będzie trwał w najlepsze w naszych wodach, a ja nie zabieram ryb od marca do czerwca przynajmniej nie tych które się trą... pozostają mi pstrągi;) i jeśli uda mi się na jakiś gospodarstwach zdobyć jakieś karły to chyba one będą następną obsadą, pisze oczywiście o potokowcach, widziałem na YT że są ludzie którzy bez chłodziarek z powodzeniem trzymali małe potoki, porozmawiałem z nimi i wszyscy twierdzą zgodnie że młode świetnie się adaptują do nieco cieplejszej wody, no nic oby mi się udało zdobyć kilka karzełków i sam to sprawdze... w życiu miałem tylko tęczaki.

ducze

Jest jeszcze pstrąg źródlany (Salvelinus fontinalis). Wedle opisów mniejszy od potokowego i tęczowego. I jakąś mordę ma taką najciekawszą ;) Ale chyba najrzadszy więc pewnie o jakieś młode sztuki może być trudno.

No ale pstrąg w akwarium to już coś! Napisz coś o tych tęczowych, które miałeś w baniaku.

asagoth

tak się tylko wydaje że to już coś, jak mawia mój znajomy ichtiolog "Pstrągi przy dobrej aeracji to i w szambie będą żyły";) Tlen tlen tlen i aklimatyzacja z głową i nie ma problemu z utrzymaniem pstrągów, niektórzy twierdzą że tęczaki są trudniejsze w chowie od potoków, jednak moim zdaniem mozna je mniej więcej porównać do siebie, z tym że tęczak dużo lepiej znosi spadki tlenu. Pstrągi w akwarium są bardzo płochliwe, kiedy uciekają nabierają sporego rozpędu tratując wszystko i uderzając głową o szybe więc na tak mały zbiornik jaki posiadam jeden 15cm potokowiec będzie jak w sam raz na pare miesiecy. Teczak zył sobie w 18 stopniach jadł wszystko (dosłownie) i po paru tygodniach już oswoił się z moją ręką, fakt był z hodowli nie z natury. jednak to co moge napisać to najwięcej pstrągów nie przeżywa podróży lub wpuszczania, pod tym względem są delikatne. O żródlakach u nas niewiele wiadomo, napewno preferują niższe temperatury choć występują równiez masowo w Australii więc może przy zapewnieniu odpowiednie aeracji  mogły by przystosowac się do nastu stopni.
jako ciekawostkę dodam iż u mnie w województwie zarybili ok 20paru lat temu pewna małą i niekoniecznie górską rzekę pstrągiem, populacja strzebli i slizów i innej drobnicy szybko w przeciągu paru lat została przez pstrągi zjedzona, jednak małą rzeczkę PZW dorybiało nadal, w tym momęcie zyje tam odizolowana populacja pstraga potokowego który nie przekracza 25cm, z powodu braku pokarmu i dużego zagęszczenia ryby te ewoluowały w ten sposób że skarlały, lecz nie jest to takie skarlenie jakie my znamy, pstrągi wyglądaja i żyją normalnie tylko sa mniejsze. Było to zbadane okazało się to zmiennością przystosowawczą wewnątrz gatunku. Z tej rzeczki chciałbym pozyskać własnie swojego potokowca.

asagoth

Sorki za post pod postem ale niestety nikt nie skomentował;)

Zrobiłem trochę fotek po karmieniu i chciałem podzielić się nimi z wami

Tu pięknie widać szatę godową samca



A o to piękny przykład maskującego ubarwienia strzebli



Samce w pełnej krasie







karkonosz

Oglądając te fotki coraz bardziej żałuje, że nie mam znajomego wędkarza, który mógł by mi przytargać kilka sztuk z wyprawy nad jakąś rzeczkę. Pstrąg potokowy to dopiero ciekawa ryba do akwarium. Tą płochliwość łatwo zaobserwować w rzece. Pstrągi uciekają niczym torpedy i w akwarium faktycznie może się to zakończyć uderzeniem w szybę ze stosunkowo dużą prędkością. Najtrudniejsze wydaje się przeprowadzenie udanej aklimatyzacji. Z tą karłowatą populacją to ja u siebie w okolicy zaobserwowałem ciekawą rzecz. Dopływem pobliskiej rzeki jest strumyk, który spływa z góry przez las. Jest on płytki, oraz wąski. W niektórych miejscach jest dość stromo, więc w strumyku nie brak wodospadzików, zatorów z korzeni i gałęzi itp. Mimo to pstrągi zdołały dotrzeć kilka kilometrów w górę strumienia i żyją tam z powodzeniem. Z tego, co zaobserwowałem wybierają sobie jakieś miejsce najczęściej dołek wymyty pod wodospadzikiem i osiadają tam na stałe, a przynajmniej na dłuższy czas. Porównując osobniki ze strumienia do tych z rzeki to o ile te pierwsze osiągają słuszne rozmiary, o tyle te żyjące w strumyku mają około 10 cm. Pożywienia za wiele tam nie znajdują i samych pstrągów nie ma tam za wiele. Całkiem możliwe, że są one właśnie mniejsze w wyniku przystosowania się do warunków środowiskowych.

asagoth

#141
Mała aktualizacja
Strzeble już pływają na wolności, a u mnie w szkle coś czego już dawno nie było a mianowicie Tanganika. Narazie jako starter pływa 5x N.leleupi zwykł;a hodowlana forma, ale docelowo zbiornika czeka na exL. brevis Cameron Bay 1+1 WF;) Nie wiem czy taki układ zostanie, czy nie wylecą lelupki, wszystko się okaże jak ryby zamieszkają razem, mam zamiar potrzymać troche pielęgnic które od zawsze mnie pasjonowały, a do tanganiki mam wielką słabość i sentyment. W planach 112 l i drugi baniak na muszlowce. Foty niebawem
Pozdrawiam

karkonosz

No proszę jaka niespodzianka :) Zapowiada się bardzo interesująco, więc pozostaje czekać na fotki, gdy już zagości u ciebie właściwa obsada  :)

asagoth

Tanganika jest niesamowicie ciekawa i przede wszystkim bogata w te niewielkie gatunki pielęgnic, moje zdanie jest takie, ze tak naprawdę akwarystycznie to jeszcze nie do końca odkryta. Często najpopularniejsze wydawało by się gatunki mogą i zaskakują hodowców. Ztąd obrałem kierunek w tą stronę, jak narazie małe lelupki walczą o każdy kawałek kamienia, szkoda że nie da się określić płci w tym momencie. Znalazłem też sprzeczne info w necie, cześć źródeł podaje iż N.lelelupi żyja w parach, część iż łączą się w pary tylko na krótki okres tarła. Czy ktos mógłby napisac coś na ten temat? może jakieś własne doświadczenia?

falko

Witam. Ładne były te strzeble. Czym je żywiłeś? Pociągnęłyby one na ochotkach, rurecznikach, wodzeniu, artemii? Pytanie może trochę naiwne, ale chciałbym się upewnić.
Pozdrawiam.




asagoth

Żywiłem je żywym pokarmem, żywy wodzień i ochotka. napisz coś więcej o projekcie akwarium z nimi a może coś uda mi się podpowiedzieć....

mrs

;)
Asagoth i tanganika... - aż jestem ciekaw co z Tego wyjdzie :)

asagoth

Ja sam jestem ciekaw ile wytrzymam, znając mnie to brevisach będzie już zupełnie inna obsada...;)

mrs

Cytat: asagoth w 07.03.2012, 21:00
Ja sam jestem ciekaw ile wytrzymam, znając mnie to brevisach będzie już zupełnie inna obsada...;)
Jak sam napisałeś - tanga oferuje bardzo wiele.
Tu jest cała masa ryb które zostały odkryte i 2 tyle do odkrycie.
Ja sam ciesze sie, że akurat Ty zdecydowałeś się na ten biotop. Już samo to jest gwarancją, że zobaczymy coś ciekawego.

falko

Cytat: asagoth w 07.03.2012, 20:32
Żywiłem je żywym pokarmem, żywy wodzień i ochotka. napisz coś więcej o projekcie akwarium z nimi a może coś uda mi się podpowiedzieć....
Projekt akwarium ze strzeblami to w moim przypadku za duże słowo. Pytałem orientacyjnie i pewnie tylko hipotetycznie.
Mam zamiar zrobić sobie na Roztoczu wakacje z podrywką. Na co tam trafię nie wiem, ale gdyby były to strzeble, to istnieje szansa, że ich nie zagłodzę.  :)