Asagoth 260l

Zaczęty przez asagoth, 14.12.2010, 00:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

asagoth

Waham się między Dragon eelem, choć nie wiem czy 100cm to dla niego nie za mało, drugi pomysł to pozostanie przy potokach i ryby typu Gobiocichla

ducze

Cytat: asagoth w 12.01.2011, 12:22
Waham się między Dragon eelem,

Chodzi Ci o Enchelycore pardalis? czy o coś innego? bo ta murena trochę duża rośnie. No i solić ja trzeba solidnie.

asagoth

Chodzi mi o Gobioides brousonnetti

ducze

Fajny zwierzak. Myślę, że zbiornik spokojnie wystarczy. Dużego i tak pewnie nie kupisz, a one rosną bardzo wolno, przynajmniej mój tak miał. Jedynie się zaokrąglił po kupieniu, bo ze sklepu przyszedł dość zabiedzony. Większość czasu spędzał w norze, jedynie na szamę wychodził i się aktywny robił. No i raz na jakiś czas (rzadziej niż co miesiąc) dostawał pier... i pływał jak oszalały po całym zbiorniku. Nie stwierdziłem z czym to jest związane. Niestety jeden z takich zajobów okazał się jego ostatnim i wylądował na podłodze, po czym kot odgryzł mu głowę. Więcej nie napisze bo na konkurs chyba go opiszę :)

Drago

Ja od siebie dodam że ta babka nie lubi nagłych zmian parametrów wody, zwłaszcza temperatury, więc przy podmiance dolewaj pomału.
Na Gobiocichle masz namiar na dwa gatunki ? To jedne z tych pielęgnic które bardzo chciałbym mieć.
Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków

asagoth

Gobiocichla ethelwynnae to jedyny jaki mi się udało namierzyć, jednak jeszcze nie robiłem zakupów w tej firmie i nie wiem jak to będzie, pożyjemy zobaczymy... mam milion myśli w głowie i ciężko jest mi się zdecydować, ogólnie to jakieś niewielkie pielęgnice jeszcze mi chodzą po głowie... no i Gobidae ale z tych akurat ciężko mi znaleść gatunki których nie tzrymałem

Drago

Możesz zdradzić te niewielkie pielęgnice nad którymi się zastanawiasz ?
Babki duża rodzina ale znaleźć coś poza Stiphodonem jest ciężko sam poluje na kilka rodzajów.
Wiesz już co to za narybek ?
Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków

asagoth

Na 99% był to narybek Garry, był ponieważ nie przeżył w ogólnym...
Mała aktualizacja, dziś w nocy przyjeżdżają do mnie nowe babole... Sicyopterusy i kilka niezidentyfikowanych przez eksporterów stiphodonów, raczej stiphodonów...;) bo jak to z nimi bywa, nie można być 100% pewnym;)
Rozwija się też u mnie dziwny glon, nigdy wcześniej nie spotkałem się z takim, może ktoś podpowie co to jest...? Podejrzewam krasnorosty, ale jakie?
Załączam foto, to ten bordo/fiolet po prawej blisko środka zdjęcia...
Pozdrawiam



Drago

W ogólnym dużo trudniej wychować młode, zwłaszcza nowych nabytków, więc to nie żadna hańba.
Z tej odległości trudno stwierdzić co to jest może to krasnorosty, może okrzemki.
Dasz fotki nowych nabytków ? Ciekaw jestem ich bardzo.
Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków

ducze

Cytat: Drago w 03.02.2011, 04:34
Z tej odległości trudno stwierdzić co to jest może to krasnorosty, może okrzemki.
Mogą tez być cyjano. Ich jest kupa gatunków, nie wszystkie wyglądają i śmierdzą tak samo.

asagoth

#55
Oczywiście, że wrzucę fotki, jak tylko przejdą kwarantanne i się zaaklimatyzują, co do glonu to rosnie tylko w głównym nurcie zbiornika w linii prostej do powerheada;) zaczyna od małych kropek, rozprzestrzeniając się na cały kamień, przyznam że jest bardzo ładny...;)
Pozdrawiam

Sorki za fotke, na szybko i badziewnym kompaktem...

Drago

Czekam z niecierpliwością na zdjęcia bo dawno nic ciekawego nie było, też dostałem w ofercie kilka babek, nie wiem tylko czy będę zamawiał.
Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków

asagoth

#57
Małą aktualizacja dla kogoś kogo to ciekawi... Sicyopterusy wszystkie odpłyneły do krainy wiecznych łowów... przed wpuszczeniem ich do zbiornika ok 19 podałem mrożoną artemie, baby przyjechały do mnie ok 24 i musiały gdzieś tą artemie, walającą się wyczaić... efekt był natychmiastowy i w ciągu paru dni padły wszystkie... nie jest to ostateczna hipoteza, ale najbardziej wiarygodna i prawdopodobna, dla wszystkich którzy trzymają lub chcą trzymać te babole od razu mówię, że tylko roślinny i spirulina... na wszelki wypadek. Na pewno jeszcze kiedyś wróce do tego gatunku... narazie mam przed sobą kolejne plany i zdradzę, że prawdopodobnie będzie to znów, biotop klimatu umiarkowanego... ale puki to nie wyjdzie nie będe się chwalił...
Zapraszam także do zakupienia Magazynu Akwarium gdzie ukazał się artykuł o babkach mojego autorstwa...
Pozdrawiam

Sirius

Spojrzałem na zdjęcia. Powiem tak: akwarium masz ciekawe, inne niż wszystkie, podobnie jak zainteresowania, które określiłbym jako niszowe. Gratuluję pomysłu - wyjątkowo innego, odmiennego.
A MA kupię z całą pewnością i poczytam co tam popisałeś. Sądząc po tym co piszesz na tym wątku i jaką wiedzą dzielisz się tutaj, spodziewam się podania informacji w sposób ciekawy i profesjonalny. Wątek będę obserwować, bo interesujący choćby przez to, że inny niż wszystkie.
Akwarystyka jest jak bonsai - wymaga czasu i cierpliwości

Drago

asagoth mnie bardzo interesuje, ale nie wydaje mi się żeby artemia była przyczyną śmierci tych ryb. Ryby typowo roślinożerne powinny w swojej diecie mieć około 80% pokarmu roślinnego, a glonożerne jeszcze więcej. Ponieważ mają bardzo długi przewód pokarmowy, przystosowany do trawienia takiej karmy, jednak niewielkie ilości zwłaszcza wszelkich larw i skorupiaków wodnych też powinny dostawać. Nie miałem tych ryb nigdy u siebie, ale to odłów, może są bardziej podatne na stres od innych gatunków. W takich warunkach w jakich te ryby do nas docierają gdzie cały czas poddawane są czynnikom stresogennym wytwarzane są hormony, które mają wpływ  na biochemie ryb. W konsekwencji tego załamuje się gospodarka niektórymi elektrolitami, co ma fatalny wpływ na biochemię organizmu. Co za tym idzie zwłaszcza delikatniejsze osobniki i gatunki padają na skutek właśnie stresu i rozregulowania układu immunologicznego.
No ale mogę się mylić w tej kwestii.
Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków