KTÓRE RYBY NA KARMĘ DLA SKALARÓW W CZARNYCH WODACH 300L???

Zaczęty przez wbchgkv, 05.12.2010, 12:31

Poprzedni wątek - Następny wątek

fr0t

Zgadzam się z przedmówcami, sam miałem denaty 5 lat temu w akwarium, teraz staram się o ochotkę tylko ze sprawdzonych źródeł i tylko wtedy kiedy była użyta przez kogoś innego - no i oczywiście jak nie było problemów.

andrzejkowac

Trzeba by był zobaczyć jak obecnie wygląda produkcja ochotki na skalę przemysłową .Ja się nie orientuję jak to się robi ale pewnie można to jakoś hodować bez zanieczyszczeń A co do trefnych pokarmów to myslę że można je zawsze trafić w różnej postaci wszystko zależy od producenta i sposobu przechowywania transportu zwłaszcza mrożonek .
Młode ampularie oddam

asagoth

Ochotka dalej jest poławiana, przynajmniej przez Kartinex... oczyszczalnie ścieków i tego typu akweny są prawdziwą kopalnią larw ochotki, i tam też są one łowione, to samo jest z wędkarską ochotką

gosieks83

Ja popieram koncepcje z gupikami. U mnie się idealnie sprawdzały jako dostawcy karmy, tylko trzeba ich wrzucić więcej niż kilka samic.

Skoro można mieć w 100% naturalny, bezpieczny i samo produkujący się pokarm to czemu nie? No i dochodzi jeszcze do tego element polowania, czyli zachowanie, które jest dla skalarów jakże naturalne a tak rzadko spotykane w akwariach.

Jak się obawiasz, że samce gupika ucierpią to kup z ciemnymi ogonami, u mnie czarnego i granatowego zdawały się nie zauważać, za to czerwony i biały były nagminnie skubane.

wbchgkv

Super! Dzięki, Gosiu za radę, co prawda będzie trudniej znaleźć ciemne, bo czerwone są masowo produkowane  :D , ale na pewno skorzystam z rady!

Ktoś jeszcze ma jakowąś tezę? 8)
Uzależniony od stawiania trzech czarnych kropek...
NAZYWAM SIĘ >wbchgkv<. PROSZĘ POPRAWNIE WYMAWIAĆ I ZAPISYWAĆ IMIĘ MOJE!

ducze

Cytat: wbchgkv w 07.12.2010, 15:08
Ktoś jeszcze ma jakowąś tezę? 8)
Ja mam taką, że ilość syfu jaką będą produkować piękniczkowate przewyższy pożytek z takiego pokarmu. Żeby osiągnąć konkretną ilość młodych ryby muszą być solidnie karmione, a tylko takie podejście miałoby sens (co skalarom po samicach np gupika, które będą rodzić po kilkanaście młodych?). A wtedy i srać będą musiały dużo. Jak dla mnie to nieporozumieniem jest hodowla piękniczkowatych w zbiorniku z drapieżnikami. Skalary wytną młode zaraz po urodzeniu, a czym jest takie maleństwo gupika dla skalara? ani sobie nie popoluje, ani głodu nie zaspokoi. Hodowla osobno jest OK, młode można podkarmić i dawać podrostki, które już będą bardziej dla skalarów wymagające. A i rodzice syf będa produkować u siebie a nie w głównym zbiorniku. Jednak wtedy też bym się skłaniał do jakichś pielęgnic. A najlepiej to kupic od czasu do czasu trochę danio czy czegoś takiego po kilkadziesiąt groszy i dać rybom żeby sobie poszalały :) ja zbieram wszelką drobnicę, którą ludzie po forach oddają/tanio sprzedają u mnie w mieście i wtedy szczupaki maja używanie ;) Poza tym co to za poważne czarne wody, gdzie głupiki czy inne mieczyki będą się od razu rzucać w oczy?

PS. Młode gupiki nie są "samoprodukujące się"... zużywają tlen, muszą jeść i wydalać. Do tego nie pasują do biotopu.

wbchgkv

Dzięki, ducze. Zdaje się, że zainwestuję w żywe robaki, akoro ryby są takie problematyczne i nie pasują... <papa>
Uzależniony od stawiania trzech czarnych kropek...
NAZYWAM SIĘ >wbchgkv<. PROSZĘ POPRAWNIE WYMAWIAĆ I ZAPISYWAĆ IMIĘ MOJE!