Dylemat

Zaczęty przez Paweł, 26.03.2004, 07:21

Poprzedni wątek - Następny wątek

Harpia

Rób jak chcesz ale ja już raz próbowałam metody odciącia głowy, ryba cierpiała jeszcze bardziej a ja razem z nią :(

www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.

-Bartek-

Ja nie zabijam ryb i nigdy nie zabijałem, zawsze czekam do końca jak już wspomniałem.

Tramal

Spadek temperatury ciała ryby z powiedzmy 25*C+  do temperatury 15*C+ nie następuje odrazu. To trwa.
Najlepiej sprawdzić to samemu tj. Wyjść na mróz powiedzmy -10*C po około 5minutach zaobserwujemy że jest nam zimno ,po około 10 minutach będą nas boleć palce a po 15minutach z zimna będziemy musieli wrócić do domu . Wtedy wystarczy zmierzyć temp. naszego ciała i co odkryjemy ? że z 36,6*C  spadła do 36.3*C  w ciągu 15min. do śmierci organizmu ludzkiego temperatura musi spaść poniżej 34* ale i taka hipotermię można przeżyć.
Porównajmy to z rybkami w zamrażalniku. Trzeba pamietać że rybki w przeciwieństwie do ssaków są zmienno cieplne ale zakres jaki wytrzymują jest znacznie większy np. Gupik może żyć w wodzie od 15*C do 30*C  (piszę żyć a nie, że bobrze się czuje) daje to nam 15* różnicy. Ale weżmy pod uwage temp wody w akwarium 25*C - do śmierci gupika zostaje 10*C  w zamrażalniku o temp -20*C potrwa to jakieś 10min bo jest mały . Może sie wydawać to szybko. Dlatego weźmy pod uwagę jeszcze postrzeganie czasu przez takie małe stworzenie jak Gupik. Postrzega on czas znacznie wolniej od człowieka(dlatego jest taki zwawy i nie zawsze latwo go zlapac). Nie wiem ile dokładnie ale dla mniego to 10min. to jak dla nas godzina. Jak godzina męczarni.
Proces zamrażania żywej tkanki polega na tym że kryształki lodu jak szpilki przebijają komórki i niszczą je. Tzw. odmrożenia = Okropny ból. skurzcze mięśni a dopiero potem śmierć

Wolał bym nie zamarznąć. Pozdr.
112,25

Przemek

Sarmik: ale chyba się zgodzisz, że rybka zmiażdżona jednym ruchem nie cierpi ?

Ale taką dorosłą pawiookę to raczej trudno zgnieść  :roll:
Pozdrawiam
Admin
-----------------------------
500l - akwarium towarzyskie

Harpia

No wiesz nie uznaje czegoś takiego jak humanitarna śmierć, czy boli ? nikt tego nie wie.

Jednak spróbuj cos takiego z rybą 15cm (mruk) ręcze że nie wyjdzie :(

www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.

Olo

Mam! Technika używana przez profesjonalistów!
Idziemy z rybką w słoiku do najblizszego gniazda sieci wysokiego napięcia, podpinamy kabelki, i do wody.
Efekt będzie jak podejrzewam piorunujący, szybki i powodujący u ryby najkrótsze cierpienia.
http://aquanetta.pl nowatorskie dekory, dyfuzory aquanox, mułapka

shuw4r

jak juz sie uciekamy do takich metod, to nielepiej ciekly azot i "trzask" o twarde podloze  :lol:
Pozdrawiam
..:shuw4r:..

amisu

Ja mam ostatnio duzo problemow z chorobami ale zawsze staram sie leczyc. Pomimo to zawsze staran sie dostrzecz jak naj wczesniej ze to przypadek smiertelny. Wtegy rybke kłade na śnieg (jesli zima jest) lub do zamrazarki. Ona tam usypia. Leprze to niz miala by powoli w akwa umierac. A metody kamienia czy młotka nie mogla bym zastosowac, predzej bym sie popłakała.  :cry:
20l Eksperymenty ze swiatłem dziennym i małe zbrojniki n.
50l Czarne rody
80l Sum Fossilis (DO ODDANIA!)
100l Roslinne
412l MaLawi