glonojad w piasku

Zaczęty przez Tryton, 09.03.2008, 12:55

Poprzedni wątek - Następny wątek

Tryton

Mam pytanie. Czy oprócz żwirku w akwarium można mieć też trochę piasku jeśli się ma glonojada?? To rybka pływająca przy dnie, czy piasek jej nie zaszkodzi??

mario27-28

Myślę że możnna mieć piasek i glonojadowi to niebędzie przeszkadzać,ma jeszcze przecież rośliny,korzenie i szyby.Z połączeniem żwiru i piasku to może być problem bo piasek jest drobniejszy i zginie pod żwirem,chyba że zrobisz coś w rodzaju piaskowej wyspy,albo część dna będzie z żwiru,a część z piasku.

Tryton

dziękuję za odpowiedź, właśnie o to mi chodziło

Ivonka

Ja mam żwir i piasek pod spodem. Same korzyści: roślinki trzymają sie dobrze w podłożu i rosną pięknie. Zrobiłam kilka miejsc bez żwirku, z samym piaskiem. więc dno wygląda ciekawie i naturalnie. W czasie przesadzania roślin albo prac porządkowych trochę się to przesypuje ale łatwo później przywrócić stan pożądany. Polecam :D

mario27-28

Trzeba uważać na strefy beztlenowe które mogą się utwożyć w piasku.Podobno dobże mieć ślimaki świderki jak ma się piasek to robią na bieżąco pożądek i niema tych stref beztlenowych bo przekopują dno.

Ivonka

czy w strefach beztlenowych zachodzi fermentacja i gnicie? Dobrze to rozumiem?

mario27-28

Tak, i wydziela się siarkowodór(silnie trujący).Zdzrza się to jednak rzadko,ale należy mieć to na uwadze.Można temu zapobiegać np;odmulając głęboko dno za pomocą odmulacza,świderki też pomagają w tym ponieważ przekopują piasek w poszukiwaniu jedzenia,a dodatkowo jedzą  to co zostanie niezauważone przez ryby i spadnie na dnio.

Ivonka

A miejsca z siarkowodorem można poznać po tym, że piasek ma tam brunatno-zielony kolor?

mario27-28

NIewiem bo nigdy niewidziałem,ale napewno można to wyczuć (nie wąchaj bo można się zatruć) ,śmierdzi jak zbuk,zgniłymi jajami.

Misquamacus

zielono - brunatny kolor, to prawdopodobnie glony, lub detrytus (ale to radzej ciemno brunatny)

>>>>>>>>www.bojownik.pl<<<<<<<<<
>>>>>>>>   www.fawa.pl  <<<<<<<

Ivonka

 ;D wiem jak to wali, bo miałam chemię i sadystyczną panią doktor Z na rolniczej w Krakowie ( >:D), która mi to pod nos podetknęła kiedyś... Pytam tylko teoretycznie,  nic takiego się nie dzieje i nie działo w moim akwarium, jakoś szczęśliwie wszystko się reguluje naturalnie. Dzięki za uzupełnienie mojej wiedzy, pozdro.  ;)