Akwarium 375 litrów - konieczny restart zbiornika.. wątek nieaktualny

Zaczęty przez BeStol, 20.08.2008, 15:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

ala

mam wrażenie że jednak coś jest z woda ale co da restart w tej sytuacji? nic. nie wiele też pomoże na większość chorób. Nie mogę wiele więcej powiedzieć na temat tego co dolega rybom - potrzebne są parametry wody i to raczej nie tylko twardości i no ale i inne dokładniejsze - tylko że na wet nie wiem jakie -ktoś mądrzejszy sie musi w tej kwestii wypowiedzieć. Ale jedno wiem ;) RESTART TU NIE POMOŻE ( w momęcie jak bys wiedziała ze np. żwir cos uwalnia szkodliwego to ok. restart z wymianą żwiru i większosci lub całości wody ale jak nie wiesz co to nawet nie wiesz co wywalić i po restarcie moze byc tak samo nawet w przypadku jak cos w akwarium truje ryby. A jak to choroba to po restarcie ryby beda tez chore i jeszcze zestresowane nim dodatkowo )Cos jest nie tak to pewne ale restart to zadne lekarstwo.

ala

Napisz jeszcze raz jakie i kiedty robiłaś podmiany - od przyniesienia rodostomusów . Wyjmij te liście ( bo żwiru nie wyjmiesz) nie powinny nic szkodzić - ale cholera wie z kąd one sa i co sie wcześniej z nimi dziąło...lepiej w tej chwili dmuchać na zimne
EDIT: ups przepraszam za post pod postem - zagalopowałam się

Aniape

Może jest to mało miłe, co napiszę ale moim zdaniem to wzięło się od zwinników. One padają najbardziej. Jak muchy. Chyba nie jesteś w stanie im pomoc i lepiej będzie jak "znikną". BeStol one najwyraźniej były chore. I to nie sprawa braku pyszczka u jednej. Ja brak pyszczka przerobiłam u bocji ale oczywiście mógł to być inny "brak pyszczka".
Cholercia, nie wiem, jak Ci pomóc. Poczytam dokładnie jeszcze Twoje poprzednie wątki, może coś wpadnie mi do głowy. A sklep, w którym kupiłaś zwinniki omijaj z daleka.
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.

BeStol

Aniape, nie jestem w stanie zafundować sobie takiego akwarium na czas restartu, myślałam o ulokowaniu rybek na jakiś czas u koleżanki (ok 500l), ale nie pomyślałam, że przecież faktycznie mogą być chore i mogłyby poważnie zaszkodzić jej obsadzie :(

Ala, właśnie wyjęłam liście (wkładałam je co jakiś czas od założenia akwarium, nigdy nic złego się nie działo)
Od przeniesienia rodostomusów (w niedzielę) podmiany robię codziennie od poniedziałki (trzy dni)
cyt. "Dla Twojej obsady to nie są dobre parametry ale ryby sie juz pewnie przyzwyczaiły i nie sądzę żeby tak z dnia na dzień postanowiły sie zbuntować i pozdychać. A może zwyczajna przyducha ?jak ruch tafli?"
- jak zniwelować skutki przyduchy?
- co zrobić by dostosować parametry do mojej obsady bez konieczności restartu?

(pewnie zaraz moderator zwróci mi uwagę, za prowadzenie dyskusji wybiegającej poza wymogi tego działu) :(
Gdzie zatem powinnam pytać, żeby nie robić zamieszania?


375 litrów

Aniape

Moderator co najwyżej przeniesie wątek do "chorób". I dobrze zrobi. Nie przejmuj się. Masz problem i trzeba pomóc. Co Ci padło jeszcze? Kiryski i neonki?
Czy teraz już, jak podjęłaś pewne kroki padają Ci inne rybki oprócz zwinników?
Bocje nadal przy powierzchni? Rozumiem, że bocje zostały w ogólnym tak? Tam z tego, co przeczytałam podmieniasz codziennie wodę? W jakiej ilości? Jak wygląda napowietrzanie? Duży jest ruch tafli wody?
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.

BeStol

Aniape, mam już założony wątek o chorobie rhodostomusów i tym co się dzieje w akwarium
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=16699.15

Ten tutaj wątek założyłam, by przygotować się na restart, chciałam dowiedzieć się , jak się do niego przygotować i jak go przeprowadzić.
Może odpowiem Ci na to pytanie na na tamtym, podanym przeze mnie wyżej wątku? Nie chciałabym w dwóch wątkach pisać o tym samym.
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=16699.msg150780#msg150780
375 litrów

ala

O rany Bestol własnie przeczytałam Twój wątek w chrobah - widzę wszystkie plagi egipskie u Ciebie... :( Ale po tej lektórce czuję że jestem na tropie ;) ) Więc takie jest moje zdanie :
rodostomusy -to rybki delikatne i mogły być wczesniej nosicielami czegos co po nagłej zmianie warunków ( i to na gorsze)sie ujawniło - jak pisze Aniape spisz je juz na straty .
neony- ja diagnozuje u nich posocznicę ( odstające skrzela , wyłupiaste oczy łep w dół... i pewnie takie bledsze a raczej matowsze sie zdają?) myslę że załapały ze względu na stałe przebywanie w niesprzyjających warunkach = stres związany z łapaniem zwinników i po wyrwaniu roslin też pewnie nie było ciekawie i mogło sie nawet cos z podłoża uwolnic...
Kiryski tu bardziej zagadkowo ale przychyliłabym sie do tego że zgony powodowały waruni ( jak z neonami)a albinosy bo sa słabsze niz zwykłe - wiemże to takie trochę wróżenie ale innych wyjsc nie widzę...
Być może że na stan ryb wpłynęła tez woda z wodociągów albo cos jeszcze - Widzę że u Ciebie wszystko sie zdaża co najgorsze...- współczuję
Ale jedna sprawa -Czy włałas sera Toksiwek jak radził Misq? O tym jak dostosowac te parametry poczytaj sobie w dziale woda - ja od siebie powiem na szybko tylko tyle że podmiany mieszane w odpowiednich proporcjach z woda RO

BeStol

Ala, odpowiedziałam Tobie  tu
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=16699.msg150780#msg150780

Proszę o zamknięcie wątku, trochę tu namieszałam
375 litrów