CO2 czy rzeczywiście dozować?

Zaczęty przez rodia, 11.10.2009, 00:22

Poprzedni wątek - Następny wątek

rodia

Zastanawia mnie sens podawania CO2. Podaje się zależność CO2 od Ph oraz twardości węglanowej. Wynika z tego, że trzymając na odpowiednim poziomie parametry ph oraz Tww poziom CO2 będzie ok. Dla przykładu ph 6,7 Tww 5 i mamy CO2 prawie 30 ml/l. Zatem jaki sens dozowania CO2 skoro jego zawartość i tak wynika z parametrów wody?

Agnus

A w jaki sposób będziesz trzymał pH na odpowiednim poziomie, nie podając CO2?
Druga sprawa: Jak wytłumaczysz często spektakularne efekty zastosowania nawożenia dwutlenkiem przy odp. silnym oświetleniu?

rodia

CO2 ma ograniczony wpływ na PH. Zrobiłem eksperyment rozpuszczając sporą ilość CO2 w 1 litrowej próbce wody i maksymalne zakwaszenie CO2 uzyskalem kolo 0,4-0,5. W zwiazku z tym nie upierałbym się, że ph aż tak mocno ustabilizujesz dzięki CO2.

Z techniką nawożenia CO2 spotkałem się niedawno jak po kilkuletniej przerwie założyłem ponownie akwarium. Z moich wcześniejszych doświadczeń pamiętam, że nie miałem problemu z utrzymaniem twardości i ph na żądanych poziomach. Filtrowanie przez torf i elementy drewna w akwarium w zupełności wystarczały. Może to była kwestia dobrze dobranej obsady do ilości roślin, nie wiem tego - ale CO2 wtedy nie stosowałem.

Co do " CZĘSTO spektakularnych efektów zastosowania CO2" nie zamierzam się odnosić. Jedni twierdzą, że działa, a inni nie widza różnicy. Za dużo jest innych elementów wpływających na rozwój roślin, aby tak lekko i pobieżnie się do tego odnosić.

Ja nie kwestionuję tego, że CO2 jest potrzebne - to jest przecież "oczywista oczywistość". Rozważam tylko metodę utrzymania odpowiedniego poziomu CO2. Jeśli baniak funkcjonuje tak, że utrzymuje te parametry o których pisałem to czy rzeczywiście próby dodatkowego rozpuszczania CO2 mają cel?

Agnus

Myślę że naturalnie kierujesz się w stronę LT ;) Gdzie takie wynalazki jak CO2 nie są konieczne.
U siebie widzę zależność: Mieszam z wodą CO2 - rośliny bąbelkują, jest fotosynteza, produkują tlen, rosną. Przykręcam dozowanie - rośliny przestają w sposób widoczny tlen produkować, zapewne fotosynteza nadal zachodzi ale już niewidocznie dla moich oczu, wolniej. Na początku posiadania systemu CO2 robiłem testy jaki ma to pływ na pH - schodziłem maksymalnie do 5,5-6,0pH przy intensywnym mieszaniu dwutlenku z woda wypływającą z filtra. Przy odpowiednim ustawieniu poziomu dozowania ustaliłem pH na mniej więcej stałym poziomie.
Myślę że masz trochę racji - CO2 nie jest konieczne. Ale w takim wypadku odczyn wody trzeba ustalać innymi metodami, w zależności od potrzeb. Zbiorniki LT inaczej nie mogłyby funkcjonować gdyby podawanie dwutlenku byłoby koniecznością - a nie jest przecież.

swierszczyk

Z mojego doświadczenia: od kilku miesięcy musiałem się bawić w dolewanie kwasów do wody, bez tych zabiegów ph wody przez dwa dni potrafiło się zmienić z 6,5 prawie do 8.myślałem że mnie szlag trafi. Kupiłem wkład torfowy do filtra mało pomogło(mam w akwa dwa korzenie też nic) dopiero regularne nawożenie Esy-life easycarbo (podobno dwutlenek węgla w płynie) dało efekty.Ph na stałym poziomie 6,5 i bąbelkujące rośliny CUD :-)