Sposób na CO2

Zaczęty przez Sepp, 01.03.2009, 19:16

Poprzedni wątek - Następny wątek

Cardangel

#15
Wiesz co to zrób eksperyment i pokaż go Rodzicom. Weż do półtoralitrowej butelki nalej ze szklankę wody, wrzuć do niej 2 plusze albo coś podobnego i zakręć. Jak tabletki skończą się rozpuszcać i nie będzie już zachodziła reakcja to połóż butelkę na ziemii i na nią wejdź. Podejrzewam że jak zrobisz to na ziemii to nic złego się nie stanie. A jak Rodzice dalej będą mieli wątpliwości to powiedz Tacie albo Mamie żeby wjechała na butelkę samochodem. Też nie powinna pęknąć. Tylko pamiętaj żeby to robić na ziemii bo beton lub inne twarde i nie równe podłoże może pociąć butelkę i wtedy pęknie. Dla porownania w mojej butelce w której jest zacier na samym początku było wgniecenie i jest do dzisiaj a bimbrownie założyłem 23 lutego tego roku. A jak wiadomo gdyby było ciśnienie to wgniecenie by się wyprostowało. Jak chcesz to mogę Ci wrzucić zdjęcia co i jak jest zrobione abyś pokazał Rodzicom.
A wracając do samego czynnika CO2-twórczego to właśnie zacier wydaje się być bardziej bezpieczny niż ocet/kwasek cytrynowy i soda kuchenna. Reakcja zachodzi dużo łagodniej a i tempo produkcji CO2 jest uzależnione od pory dnia i długości pracy bimbrowni. Dla przykładu na samym poczatku jak uruchomiłem to mialem 22 bąbelki na minutę. Za dwa dni było już 33 a teraz to jest w ciągu dnia 18 a teraz o 19.04 10/min. Także spokojnie można instalować bez obawy że coś wybuchnie.
Pisz w razie pytań a jak wolisz to możesz na PW.

P.S
Do powyższego to pamiętaj aby te doświadczenia robić na dworze lub chociaż na balkonie ( nie mówię o samochodzie  :)) żeby w razie W szybko posprzątać. Z moich doświadczeń wynika że bytelka plastikowa z wodą gazowaną, zrzucona z wysokości 35 m (dostrzegalnia p-poż w lesie) nie pęka. One maja kosmiczą wytrzymałość. Dodatkowo polecam butelki znanej firmy z ciemnym, gazowanym i słodkim napojem zaczynającym się od liter C. :)

gajo123

Cytat: SebaszczaQ w 03.03.2009, 14:50
No właśnie, ty jesteś dorosły, a ja mam 15lat (prawie trafiłeś :P). Rodzice nie pozwalają mi na założenie bimbrowni, głownie z powodu, że wybuchnie i cały dom wysadzi. Nie raz im tłumaczyłem, że rozsdadzenie plastikowej butelki pod presją ciśnienia z masą w środku nie jest niczym złym, ale oni i tak się boją.
Jeżeli chodzi o dobór octu, jest on raczej najłatwiejszym środkiem do organizacji, który będzie na tyle silnie reagował, żeby zapewnić nam dostateczne stężenie CO2.

Ja kiedyś używałem następującego generatora do produkcji CO2:

Do zamkniętej butelki z wychodzącym wężykiem wlewałem woda demineralizowaną
z kwaskiem cytrynowym (gdzieś jedna paczka na 1litr).
Do tego się wrzucałe, kilka kamyków dolomitu (to kupłem na allegro).

Kwasek powoli reagowal z kamykami tak że to wszystko działało w miarę sensownie
przez kilka dni.
Jeżeli NIE CHCESZ BIMBROWNI to możesz zrobić coś takiego właśnie.

Chociaż ja doszedłem do wniosku, że bimbrownia działa dłużej i bardziej równomiernie.
I używanie tego generatora w końcu zarzuciłem.

Akwarium i hydroponika

Melmin

Cytat: gajo123 w 03.03.2009, 18:40
Cytat: SebaszczaQ w 03.03.2009, 14:50
No właśnie, ty jesteś dorosły, a ja mam 15lat (prawie trafiłeś :P). Rodzice nie pozwalają mi na założenie bimbrowni, głownie z powodu, że wybuchnie i cały dom wysadzi. Nie raz im tłumaczyłem, że rozsdadzenie plastikowej butelki pod presją ciśnienia z masą w środku nie jest niczym złym, ale oni i tak się boją.
Jeżeli chodzi o dobór octu, jest on raczej najłatwiejszym środkiem do organizacji, który będzie na tyle silnie reagował, żeby zapewnić nam dostateczne stężenie CO2.

Jeżeli NIE CHCESZ BIMBROWNI to możesz zrobić coś takiego właśnie.

.

Ale on powiedział że chce bimbrownie tylko rodzice mu nie pozwalają bo się boją że wysadzi dom :P
4 molinezje Black Molly
1 Koza
2 żałobniczki (będzie więcej)
1 sumik kasatka
Traszka Chińska
1 Piskorek
10 neon inessa
2 gupiki
1 chyba skarłowaciały mieczyk (takiego dostałem na urodziny)

akwa 140L.

aaa

no to jeśli rodzice nie chca bimbrowni, to niech zrobi coś takiego....
PS a co myślicie o czymś takim : http://allegro.pl/item563182931_plantis_3_butle_co2_2_dyfuzory_gratis.html
Wróciłam! Haaa! 200l! xdd

Cardangel

wydaje się sensowne i niedrogie tylko jak to się sprawuje w praktyce??
Właśnie wpadłem na fajny pomysł. Jest trochę innowacyjny i w sumie zbyt wiele nie wnosi ale likwidujemy niebezpiecznie wyglądającą instalację i zastępujemy ją trochę bardziej bezpieczną.
Całość od akwa wygląda tak:
dyfuzor<-- wężyk<--na wężyku zacisk<-- trójnik z końcowkami 1, 2 ,3
1 - do akwa
2 - krótki wężyk i balonik 9kolor dowolny
3 - wężyk z zaciskiem <-- zamocowany korek od butelki PET podobnie jak w bimbrowni

Zasada działania
Zaciskamy zacisk na węzyku od akwa. na 2 wyjście nadkładamy balonik i obwiązujemy go szczelnie. Można uzyć zacisków do kabli. Otwieramy zacik na węzyku od butelki. Do butelki (np 0.33 lub 0,5 l) wlewamy ciepłą wodę pozostawiając okolo 3 cm wolnego miejsca w butelce. Do wody wrzucamy ze 2 lub 3 najtańsze plusze albo stosujemy metodę z kwaskiem i sodą. Wydzielający się CO2 wędruje do balonika gdzie się gromadzi. Po zakończeni reakcji w butelce zaciskamy zaciska na węzyku z butelki i lekko otwieramy zasik na wężyku do akwa. Cieszymy się:)

Nie wiem na ile to skuteczne ale chyba wychodzi tanio i nie wygląda jak reaktor atomowy:) albo laboratorium alchemiczne:)

gajo123

Cytat: Cardangel w 04.03.2009, 07:57
wydaje się sensowne i niedrogie tylko jak to się sprawuje w praktyce??

CO2 trzeba dozować w sposób ciągły gdyż szybko ulatuje i tu tkwi wada
sprayów czy generatorów, które szybko przereagowują.

Bez dozowania ciągłego (przynajmniej w ciągu dnia) mamy huśtawkę pH
a to fatalnie wpływa na ryby. I nie najlepiej na rośliny.
Lepiej już wtedy wogóle nie stosować CO2.

Akwarium i hydroponika

pin54

Jak się rodzice boją, że butelka wybuchnie to zrób jakiś zawór bezpieczeństwa... daj z butelki jeden wężyk dodatkowo, na końcu szczelnie przyczep/przyklej balon, mały i twardy. Trochę się napompuje, potem ciśnienie będzie zbyt małe żeby go pompować dalej i gaz poleci na dyfuzor. Jak by ci ciśnienie niebezpiecznie skoczyło to balon pęknie i gaz z butli wyleci. Rodzice może dadzą sie nabrać, bo ten balon to potrzebny jak dziura w moście. Jeszcze nie słyszałem żeby komuś coś wybuchło, pewnie dla tego, że najpierw by się pewnie dyfuzor rozleciał albo spadł z wężyka niż butelka pet wybuchła.

gajo123

Cytat: pin54 w 05.03.2009, 13:44
Jak się rodzice boją, że butelka wybuchnie to zrób jakiś zawór bezpieczeństwa... daj z butelki jeden wężyk dodatkowo, na końcu szczelnie przyczep/przyklej balon, mały i twardy. Trochę się napompuje, potem ciśnienie będzie zbyt małe żeby go pompować dalej i gaz poleci na dyfuzor. Jak by ci ciśnienie niebezpiecznie skoczyło to balon pęknie i gaz z butli wyleci. Rodzice może dadzą sie nabrać, bo ten balon to potrzebny jak dziura w moście. Jeszcze nie słyszałem żeby komuś coś wybuchło, pewnie dla tego, że najpierw by się pewnie dyfuzor rozleciał albo spadł z wężyka niż butelka pet wybuchła.

Czytałem gdzieś, że nie wolno robić bibrowni ze szklanej butli gdyż taka rzeczywiście mogłaby eksplodować,
gdyby coś się zatkało.
Plastik się prędzej zdeformuje i plastikowa butlla rozszczelni się zanim wytworzy się w niej niebezpieczne
ciśnienie.

Jedyne realne niebezpieczeństwo z plastikową bibrownią to takie, że może zassać wodę z akwa i w rezultacie
zrobić powódź. Ale na to jest prosty sposób: Zawór zwrotny lub bimbrownia nad akwarium.

Akwarium i hydroponika