Jakie szkody u sąsiada z dołu mogło wywołać 70 litrów wylanej wody? ???
Zależy jaka podłoga, jeśli strop Kleina, to z pół sufitu zalane nawet przy szybkim zebraniu wody. Jeśli posadzka betonowa i woda zebrana szybko, to może gdzieś przebić, ale też niekoniecznie. Trzeba kupić flaszkę, pójść i zapukać. ;D
Żeby tak smutno Ci nie było, to przytoczę anegdotkę na temat szkód i flaszki:
W Beskidzie młodzież wydeptała łączkę bacy, była zabawa więc nie uważali, po czym depczą. Wiadomo, że wydeptana łączkę bardzo ciężko się kosi. Baca się wściekł, ale stanęła flaszka na stół. Potem druga i... baca zmienił stanowisko ;D
Na co gaździna następnego rana z pretensjami:
Żeście wydeptali łączkę, zdarza się! Ale, że upiliście mi chłopa i nie wrócił na noc, tego wam nie wybaczę!
Na dole jest bank... :/ Już 11 jeszcze nikt nie wpadł, że coś zalane. Strop beton... u mnie parkiet. Wody nie zbierałem wcale. O 3 w nocy się obudziłem a w akwarium była 1/3 stanu.
Aż struchlałem... Jak to się stało? Od tak się rozszczelniła Twoja 112tka, czy postawiłeś jakieś nowe?
Przez wężyk poszło?
Część wody masz w klepce, a część przecieknie przez beton.
Obawiam się, że będziesz miał większe problemy u siebie, niż sąsiedzi na dole.
Może też pociec aż do piwnicy po ścianie, spływa nieszelnościami przy ścianch, albo przy rurach. Wtedy sąsiad na dole ma trochę zalane, albo w ogóle, a najgorzej ma ten kilka pięter niżej i wszyscy szukają winowajcy. ;)
Poniżej banku jest tylko piwnica to choć tyle. U mnie wygląda w miarę ok...
Wylot z filtra był ustawiony w ścianę akwarium a te dziurki w deszczowni zostały zamieszkałe przez ślimaki i był słaby przepływ a w nocy pewnie ślimaki się wyniosły i między pokrywą a szybą się sączyła woda... Poszedłem spać po północy i było ok.. :/
Nie sadze aby ta woda przebiła się przez strop do banku - w końcu to tylko 70l -wsiąkła w klepkę i tyle, ta woda przecież nie stała w miejscu tylko się rozlewała po powierzchni pomieszczenia i z 70l się mogła zrobić szklanka na metr kwadratowy a to wcale nie dużo. A powiedz czy jak wstałeś była kałuża na podłodze czy wszysko sie wchłonęło?
Cytat: ala w 13.06.2009, 11:01
z 70l się mogła zrobić szklanka na metr kwadratowy
Czyli są podejrzenia, że masz pokój 280 m
2 ;D
Tak już na poważnie, poszedłbym na dół i zobaczył. Jeśli wsiąkło, to raczej wyjdzie plama, choćby za kilka dni.
Obudził mnie górski strumień :)
Jak wstałem to pomyślałem, ze kapie coś patrze na akwarium a tam ponad połowy nie ma. Trochę wypiły książki, trochę dywan, parkiet był wilgotny... Nie było jakiejś wielkiej kałuży. 7 wiader to trochę jednak. Nie życzę nikomu takich przygód.
Cytat: Muchomorek w 13.06.2009, 11:23
Cytat: ala w 13.06.2009, 11:01
z 70l się mogła zrobić szklanka na metr kwadratowy
Czyli są podejrzenia, że masz pokój 280 m2 ;D
nie no trochę chyba mnie poniosło :P nie liczyłam tego
Cytat: Macieksoko w 13.06.2009, 11:25
7 wiader to trochę jednak. Nie życzę nikomu takich przygód.
ja już takie przygody miałam jak mi pękło 84 i cała woda się wylała z tym że to nie było w nocy i wodę zbierałam w miarę możliwosci
70 litrow..hmm .. Obawiam się ,ze mogą powstać zacieki... Mam nadzieje,że sąsiedzi byli ubezpieczeni od zalania. wtedy ubezpieczyciel zwróci im koszty ewentualnego remontu. Niestety Tobie ,jeżeli nawet miałeś ubezpieczone mieszkanie strat nie pokryją.
Zresztą posiadając aqua w domu warto sie ubezpieczyć " od szkód powstałych w życiu prywatnym ,oraz szkód wyrządzonym osobom trzecim" Mając takie ubezpieczenie możemy spać spokojnie. Dotyczy to wszystkich zdarzeń np jadąc rowerem podrzesz komu płaszcz,wybijesz szybę ,pęknie ci aqua w domu itd Koszt takiego ubezpieczenia to zaledwie 20 zł na rok. Ja osobiście takie ubezpieczenie posiadam.
Cytat: Lemur4 w 13.06.2009, 19:42
70 litrow..hmm .. Obawiam się ,ze mogą powstać zacieki... Mam nadzieje,że sąsiedzi byli ubezpieczeni od zalania. wtedy ubezpieczyciel zwróci im koszty ewentualnego remontu. Niestety Tobie ,jeżeli nawet miałeś ubezpieczone mieszkanie strat nie pokryją.
Zresztą posiadając aqua w domu warto sie ubezpieczyć " od szkód powstałych w życiu prywatnym ,oraz szkód wyrządzonym osobom trzecim" Mając takie ubezpieczenie możemy spać spokojnie. Dotyczy to wszystkich zdarzeń np jadąc rowerem podrzesz komu płaszcz,wybijesz szybę ,pęknie ci aqua w domu itd Koszt takiego ubezpieczenia to zaledwie 20 zł na rok. Ja osobiście takie ubezpieczenie posiadam.
Kurde troche się naczytałem o tyh zalanyh mieszkaniach i aż mi ciarki przechodzą na myśl że chociaż pół z mojego 240l zbiornika mogłoby wylądować na podłodze. 20 zł powiadasz, to śmieszna cena w skali roku, toć to jeden wypad do Mc'donalda :).
Mógłbyś napisać w czym jesteś ubezpieczony, ewentualnie jakiś namiar na oferty tego typu ubezpieczenia.
Dodam że mieszkam w domku jednorodzinnym ale z narzeczoną i teściem :/ .
witam mam ubezpieczenie od odpowiedzialności w życiu cywilnym w Generali. ( czyli wszystkie szkody wyrządzone osobom trzecim) płace 20 zł /rok.Ponieważ oprócz samochodu jeżdze też trochę rowerkiem to takie ubezpieczenie pokryje również np ..jak wpadne na kogoś i podrę mu np płaszcz.... Analogicznie jak wyleje mi się 100 l wody to też jest szkoda wyrządzona osobie trzeciej w życiu cywilnym. Mam nadzieje że wyjaśniłem Ci istotę tego ubezpieczenia.
ps. ( nie jestem agentem ubezpieczeniowym i nie uprawiam krypto marketingu ;D
No tak, ale czy w przypadku save87 takie ubezpieczenie objęłoby szkody w domu jednorodzinnym, w którym mieszka? Mam wątpliwości.
jak wspomniałem ,nie jestem agentem ubezpieczeniowym. Ale z tego co dowiedziałem sie od mojego agenta, ta polisa dotyczy wszelkich szkód wyrządzonych( nie umyślnie) przeze mnie innym osobom. "Odpowiedzialność od wyrządzonych szkód w życiu prywatnym"....oczywiście ,jeżeli zbije komuś chińską wazę z dynastii Ming to tu można polemizować ;D
Ale osoba z którą mieszkasz i prowadzisz wspólne gospodarstwo domowe nie jest "osobą trzecią".
odpowiedz do " matki".....proszę o ponowne przeczytanie mojego tekstu ze zrozumieniem...verstanden? O0
Przeczytałam z dużym zrozumieniem. "Inna osoba" to nie to samo, co "osoba trzecia" w rozumieniu prawa cywilnego.
Cytat: Macieksoko w 13.06.2009, 10:53
Poniżej banku jest tylko piwnica to choć tyle. U mnie wygląda w miarę ok...
Wylot z filtra był ustawiony w ścianę akwarium a te dziurki w deszczowni zostały zamieszkałe przez ślimaki i był słaby przepływ a w nocy pewnie ślimaki się wyniosły i między pokrywą a szybą się sączyła woda... Poszedłem spać po północy i było ok.. :/
A w piwnicy sejf i kasa pływa ;D
do matki.....nie bierz aż tak osobiście do siebie to co napisałem ( jeżeli poczułaś sie urażona ---sorry-verzieh mir) Prawnikiem nie jestem. Ale z tego co wiem a przynajmniej tak sądze to nie jest chyba istotne ,czy zalejesz mieszkanie sąsiadowi,cioci Frani,czy dryndziarzowi z parteru. Natomiast nie zastanawiałem się co by było gdybyś zalała pokój twojego męża/ojca/brata /mamy/babci( odpowiednie zakreślić :D) ktory mieszka w tym samym domu......Proponuje zapodać temat do programu " Rozmowy w tłoku Drzyzgi w TVN. O0 A tak poważnie zadryndać do TU Generalli i zapytać
Ciao <papa>
chyba nikt z rodziny nie wystepowalby o odszkodowanie od takich rzeczy :O najwyzej moglby sie podkurzyc.
nawet jak zalalo bank to sie nie przyznawaj;p ja bym tak zrobila:P ile razy cos przecieka (akurat pralka wylala) to mowilam ze u mnie sucho ;p