Jak sprzedawcy robią w konia?

Zaczęty przez Riczi, 03.08.2004, 13:00

Poprzedni wątek - Następny wątek

Maciek1992

25 Litrów
-3 molinezje
-MAŁY glonojad
-3 krewetki

mihco

A ten dział o sklepach nie jest po to, aby tam wymieniać, adresy dobrych sklepów? Uważam, że ten dział jest oki, bo nie dotyczy danych sklepów tylko mówimy ogólnie, jeżleli się mylę to przepraszam
Dzień, który przynosi nowe życie, może być niezwykły, tak jak niezwykłe może być życie, które przychodzi każdego dnia

Seboos

Temat dotyczy jak sprzedawcy nam wciskają kity a nie do tego zeby mowic ktory sklep jest lepszy lub gorszy (tak mi się wydaje)

Maciek1992

#318
Mnie tylko raz w konia udało im sie zrobic, ale juz sie nie dałem później bo trochę już teraz wiem :)
25 Litrów
-3 molinezje
-MAŁY glonojad
-3 krewetki

helbards

Heh , u mnie gościowa na zbrojnika niebieskiego odm. weloniasta mówi glonojad syjamski  :P
albo ostatnio na glony chciała mi wcisnąć kilkanaście preparatów (w sumie 50zł)....ale ja si nie dałem ;D

Aniape

A ile żyją prętniki???
Bo dzisiaj Pan w zoologu powiedział mi, żebym raczej skusiła się zamiast prętników na gurami marmurkowe bo one są z polskich hodowli. A prętniki przyjeżdżają prosto z Azji i żyją przeciętnie po 3-4 miesiące.
Tak to jest? Nie twierdzę, że robi mnie w konia ale spytam jeszcze Was?
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.

mihco

Jeżeli są trzymane w złych warunkach to tyle żyją. Raczej wątpie w to co powiedział Ci sprzedawca, wszystko zależy od środowiska w jakim będzie trzymany
Dzień, który przynosi nowe życie, może być niezwykły, tak jak niezwykłe może być życie, które przychodzi każdego dnia

Jarecki

Jak to są wielkie samce prętnika w barwach zwykłych, całkiem niebieskich oraz czerwonych a do tego same samce to facet ma rację.
Przybywają jako całkiem dorosłe ryby i padają często jako ofiary chorób na które nie są odporne w naszych akwariach.

mihco

Ale wątpię, że żyją tylko kilka miesięcy. Oczywiście zgadzam się, że każda ryba nowo kupiona nawet jest bardzo mało odporna na choroby, ale jeżeli twój zbiornik jest prawidłowo zadbany to nie masz czym się martwić.
Dzień, który przynosi nowe życie, może być niezwykły, tak jak niezwykłe może być życie, które przychodzi każdego dnia

Aniape

No to mnie uspokoiliście. Będą prętniki ;D
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.

karol13

gdy znałem tylko skalary, welony, bojowniki i zbrojniki niebieskie facet wcisnął mi prętnika karłowatego jako bocję.
Nie polemizuj z idiotą bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pobije doświadczeniem. ;D ;D ;D ;D ;D

zimbabwe

A ja ostatnio miałam zabawną sytuację - mówię do gościa że chcę mrożonych rozwielitek, patrzę - a on przynosi taki pokarm dla pielęgnic (pielęgnic nie mam).
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.

@$!@

Kiedy zaczynałam przygodę z akwarystyką w ogóle się na tym nie znałam.
Poszłam do sklepu w Zoo-natura w Krk (M1), ale trudno tam było w ogóle coś wybrać! Jak wiadomo, jest to duży sklep, jest dużo osób przy akwariach i jedni poradzili mi kulę z welonkiem ( :-\ ) kuli nie chciałam, ale skusiłam się jak zaczeli wymieniać ileż to ma +, - jakoś pomineli  >:( ! Przeszłam więc na drugą część sklepu po kulę, ale tam na szczęście był rozsądny ekspedient i wytłumaczył mi dlaczego kule są niedobre i, że welonki strasznie brudzą, co 3 dni trzeba po nich sprzątać. Na szczęście z kuli zrezygnowałam, a ekspedienci pomogli mi w doborze sprzętu do 25l akwarium (nie było mnie stać na więcej :P ) czyli grzałki, filtra itp. po rybki znowu musiałam iść do nieznających się  :-\  powiedzieli, że 1 rybka przypada na każdy 1l wody, ale że glonojada (zbrojnik niebieski :o ) liczy się jako 0,5 ryby =/ ! Kupiłam 2 glonojady, kilka gupików, neony (które od razu mi padły :( >:( ), kiryska (twardy był, przezył wszystko oprocz przeprowadzki, której żadna ryba nie przezyła :( ).  A do tego statek, niebieskie kamyczki i sztuczne rośliny bo 'mało z nimi  kłopotu, a ładnie wyglądają i ryby mają na czym spać' :/ !!
Na szczęście rośliny wymieniłam, neony mi padły, ale, o czym nie wiedziałam, obsada i tak była beznadziejna :/ !

Aha! Doradzili mi też karlika szponiastego, który 'je płatki tak jak ryby i w ogóle tak sie zachowuje, jest rozbrykany i lubi samotność' O.o ! Kupiłam go, a że nie powiedzieli mi jak on się nazywa nie mogłam o nim nic znaleść w necie :/ 
Nie pamiętam już co się stało z tą żabką, kiedy kupiłam następną w carrefurze nowohuckim zapytali się mnie jaki mam zbiornik, czy coś o niej wiem(conieco już wiedziałam, a resztę mi wytłumaczyli i to dokładnie tak, jak powinno być) i w ogóle wszystko ok, dopoki nie doszłam do domu i nie zauważyłam, że jest... zmutowana  :o  miała 5 łap, z jednej przedniej wyrastała jej następna :o !  >:D Ale co miałam zrobić? Zostawiłam ją, jednak (po 3 latach :( ) uciekła mi, jak zostawiłam na chwilę odsłonięte akwa i nie znalazłam jej na czas, bo było to w trakcie przeprowadzki i zaszyła się przy pudłach  :'( ! Teraz mam 2 żabki z M1 ale nie są takie ruchliwe jak ta z carrefura i były strasznie grube jak je wzięłam, w dodatku zdziwiły się kiedy dostały mrożoną ochotkę i kiedy mogły zjeść młode gupika  >:D  ::)

To chyba na tyle :P !  <papa>

Błazenek

#328
A w sklepie w Tuszynie (okolice Łodzi) kiedy się zapytalem jaki litraż wymaga prętnik karłowaty odpowiedziała ,że nie ma czegoś takiego jak wymagania ryb tylko to polega na zasadzie 1cm ryby na 1 litr wody.No to jej odparłem ,że wręcz przeciwnie.To mi powiedziała ,że bzdury opowiadam.No to ja ,że dwóch cyrtocara moori nie będzie trzymać w 60l a ona mi wyjeżdża z tekstem ,że ona miała pełno pyszczaków w 50l  >:D >:D >:D .To się wkurzyłem i tak zacząłem z nią kłucić ,że mnie ze sklepu wywaliła  ;D ale jej mąż również tam sprzedaje i widać ,że się zna na rzeczy nigdy mi chorej ryby nie wcisną.Kul nie sprzedaje a kiedyś widziałem jak babka przyszła do sklepu i chciała kupić bojownika(w akwarium był nie w kubku) to jej nie sprzedał bo poweidziała ,że dopiero zaczyna to jej gupiki sprzedał ,ale jego żony nie nawidze wredne babsko  >:D
EDIT;
        Nienawidze tego sprzedawcy też bo mojemu kumplowi wcisną welona do kuli  >:D ale go namówiłem na to żeby kupił 160l i tam go trzymał

@$!@

A ja polecam sklep w carrefurze w krakowie (nie wiem jak się nazywa) tak jak już wcześniej pisałam, zawsze doradzą, jest tam duzo preparatów/lekarstw/jedzenia dla rybek, a bojowniki nie są trzymane w kubeczkach >:(  tylko w akwa, na które przypadają 3 bojowniki trzymane w takich większych kotnikach, ale codziennie jeden sobie pływa przez 24h (specjalnie kiedyś przychodziłam codziennie, żyby sprawdzić, czy naprawdę zmieniają :P ) ! W tym sklepie jeszcze nigdy mnie nie wkręcili :) !