Podcinanie kabomby

Zaczęty przez Tadeus, 17.11.2007, 22:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

Tadeus

Hej, mam problem z ta fajna roslinka. Wiadomo - maksymalnie rosnie do okolo 50cm a ja mam tylko 35cm wykosci akwa.. pod tym z 6cm zwiru, wiec zanim wyrosnie na maksa potrafi sie zawinac od dwoch scian i dziwnie to wyglada.

Tak wiec obcinam lodygi. Dolna czesc nadal tkwiaca z podlozu po takim zabiegu zaczyna gnic. Gorna zas nowozasadzona znowu rosnie do 50cm i znowu zaczyna sie zawijac.

Jest jakis sposob na to ? Bo nie chce co 5 dni odcinac i wyrzucac dolu. Szczegolnie ze musza ja wyrywac ze zwiru i pelno syfu podrywam.

TURYSTA

widzisz kabomba to taka franca jak ma malo swiatla to tak sie dzieje a co do gnijacej w dnie lodygi to sprawdz jaka masz zyznosc podloza u mnie sie dzialo podbinie ale jak zwiekszylem oswietlenie i uzyznilem dno w okolicach korzenia kobamby problem sie rozwiazal sam
a jak przycinasz to zawsze zostaw pare listkow aby mogla rosnac dalej

Tadeus

Zawsze po obu stronach zostawiam duzo lisci i problemem nie jest to, ze czesc ktora jest nizsza rosnie gorzej.

Moge odciac nawet 1/5 z gory i jak posadze to bedzie pieknie rosla, a te 4/5 ktore zostawie, mimo ze sa wysoko zaczna gnic :/

artpol

Z moczarkami jest ten sam "problem"........
Jesli zostawi sie dolna czesc w podlozu, to zaczyna ona puszczac nowe pedy po bokach... natomiast "stary filar" gnije/ciemnieje... i trzeba w koncu go "usunac", a odciete pedy wsadzic w miejsce starego....   O0
Z kabomba jest podobnie (z tego co wiem) i te odrosty mozesz znowu wsadzic do podloza, natomiast ten "filar" niestety obumiera i nie wyglada za ciekawie....  :o

Z drugiej strony ...... wiele osob mowi, ze moczarka, kabomba, rogatek .... to "chwasty", bo rosna niemilosiernie - bez przycinania i kontroli wzrostu nie daloby sie nad nimi zapanowac...  :D

Najlepiej przyjzyj sie "jej rozrostowi i zachowaniu".........

PS.Te rosliny "tak maja" i musisz sie z tym pogodzic  ;D

Powodzenia i cierpliwosci zycze !

Tadeus

#4
Tego sie obawialem ;] Moze docelowo go oddam komus kto ma 50cm wysokosci i nie bedzie sie musial tak meczyc ;]

Ale mam jeszcze jeden problem. Moglbym otworzyc nowy temat ale po co smiecic.

Chodzi o glony. Brazowe, watowate :





Sa i na roslinach i na ziemi. Rosna i w swietle i w cieniu. I tam gdzie jest prad wody i tam gdzie nie ma ;]
Zaciemnianie nic im nie robi a ilosc podawanych nawozow tez im jest w sumie obojetna.
Jest jakas taka polska baza danych o glonach ale nie znalazlem nic co by pasowalo w 100%.
Mozliwe ze to jakis inny glon ktory zrobil sie brazowy przez wylapanie osadu torfu z wody ? Bo to tak wyglada

Z czym walcze ? ;]

Jarecki

Ten sam problem z kabombą. W końcu ją zlikwidowałem i posadziłem limnofifilię (lisi ogon) i limnofilię bezszypułkową.
Swięty spokój bo rosną wolniej są bardzie zwarte a więc dekoracyjne a zwłaszcza bezszypułkowa nie robi problemów z przycinką bo sama wypuszcza u dołu nowe pędy przypominając w tym nieco metodę rozprzestrzeniania się nurzańca ale z umiarem.Lisi ogon jakiś czas pozostawiam pod powierzchnią i potem tnę tak w połowie i pęd wypuszcza czasem nawet dwa nowe.