pielęgniczki KAKADU

Zaczęty przez maciukey, 05.05.2007, 11:49

Poprzedni wątek - Następny wątek

anrd

Mam malutki problem z narybkiem kakadu.
Otóż kiedy dwie(!) samice złożyły ikrę, przeniosłem kamienie z ikrą do akwa 10-litrowego z dojrzałym filtrem (pracował około 3 tygodnie w ogólnym) wypełnionym oczywiście wodą z ogólnego. Kilka dni później doliczyłem się około 50 sztuk narybku. I wszystko było pięknie do soboty kiedy to codziennie wyciągałem martwe młode po kilkanaście sztuk dziennie. Na dzień dzisiejszy zostało mi 7 sztuk narybku który swobodnie pływa po zbiorniczku, przyjmuje pokarm (pył sery + artemia).
Od soboty sprawdzam parametry wody - są takie jak w ogólnym. Ponadto w zbiorniczku z młodymi mam kila gałązek moczarki i anubiasa, zbiorniczek jest natleniany cały czas, filtr wprawia wodę w lekki ruch.
Zaznaczam od razu, że wlot filtra jest zabezpieczony gąbką tak aby nie wciągnął młodych.
Czy młode kakadu wymagają jakiś szczególnych, innych niż dorosłe warunków aby przeżyły ?

sircula

Mam na swoim koncie kilkaset sztuk odchowanego narybku kakadu i powiem, że jak wszystkie młode są trochę bardziej wrażliwe na parametry wody niż dorosłe ryby. Normalka. Nie powiem, też czasami troche narybku padało, ale tego nie da się uniknąć. Powody mogą być różne, karmienie, parametry wody a także wady genetyczne. Szczególnie przy chowie wsobnym może zaistniec sytuacja sporego pomoru. Wiadomo geny robią swoje i  z pary która jest np. rodzeństwem narybek bedzie słabszy.
Warto też wspomnieć o karmieniu. pokarm musi być drobniutki i przede wszystkim jego resztki bardzo szybko i dokladnie usuwane. 10 litrowy zbiornik ze względu na małe gabaryty jest szczególnie mocno narażony na zaburzenia równowagi biologicznej.
pozdr
"Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu." - Stanisław Lem
<br>http://www.artrock.pl/recenzje_sc.php?id=2365

anrd

Rzeczą oczywistą jest, że nie zjedzony pokarm odsysam. Jednak dziwi mnie to, że z 50 sztuk jakie miałem pozostało ledwie 7.
Wcześniej były takie sytuacje (to nie jest mój pierwszy wylęg) jednak wcześniej przeżywała przynajmniej połowa tego co się wykluło.

sircula

A czy zmieniłeś np. sposób karmienia rodziców. Czy rodzice są w bardzo dobrej formie? Wydaje mi się , że wszelkie niedostatki u rodziców przechodzą na mlodzież. Pamiętam , że też bywało tak, że z tej samej pary, raz narybek praktycznie nie zdychal, a raz pomór był większy...Trudno czasami trafić.
pozdr
"Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu." - Stanisław Lem
<br>http://www.artrock.pl/recenzje_sc.php?id=2365

anrd

Rodzice są w bardzo dobrej kondycji. Samiec pięknie wybarwiony, ładne wydłużone płetwy (heh jak on je napręży  ;D). Na ciele ryb ani w ich zachowaniu nie widać, żeby coś im dolegało. Karmę na przemian suchym i mrożonym pokarmem raz dziennie. Ryby pływają spokojnie, bronią swoich rewirów no po prostu zachowują się tak jak najnormalniejsze pielęgniczki. Zobaczymy co będzie dalej bo w akwa widzę kolejną ikrę trzeciej samicy (pracowity ten mój samiec  ;D)

sircula

Cytat: anrd w 15.01.2008, 10:39
. Zobaczymy co będzie dalej bo w akwa widzę kolejną ikrę trzeciej samicy (pracowity ten mój samiec  ;D)

wiesz to tez może być powód:)...Może tego nie widać , ale samiec może byc osłabiony taką ilością spółkowania hehe.
"Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu." - Stanisław Lem
<br>http://www.artrock.pl/recenzje_sc.php?id=2365