żwirek z rzeki

Zaczęty przez piotrek19, 22.02.2008, 14:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

anrd

Żwirek z rzeki nie zawsze jest OK i może różnić się od tego w "zoologu" tym że żwirek rzeczny będąc luźną (sypką) postacią jakiejś bliżej nieokreślonej skały może reagować z wodą uwalniając do niej nieporządane substancje. W przypadku żwirku z zoologicznego takiego ryzyka nie ma - dostajemy żwir obojętny dla wody (nie dotyczy przypadku niekompetentnego sprzedawcy, który nie wie co sprzedaje)

adriano210

a zwirek z zoologa z jakiej jest skały? hmm masz opis na paczce ? przciez zeby sprawdzic wystarczy polac go octem ale powiem ci ze kazdy zwir zawiera jakies ilosci weglanu wapnia nawet piasek moze za bardzo ufasz napisowi na paczce :P

anrd

Cytat: adriano210 w 23.02.2008, 19:51
a zwirek z zoologa z jakiej jest skały?
W sklepach przeważnie są żwiry kwarcowe choć widziałem też granitowe. Jedne i drugie obojętne dla wody
Cytat: adriano210 w 23.02.2008, 19:51
przciez zeby sprawdzic wystarczy polac go octem
Nie zawsze.
Cytat: adriano210 w 23.02.2008, 19:51
moze za bardzo ufasz napisowi na paczce :P
Ufam sprzedawcy, który już nie raz już pokazał mi, że jest osobą kompetentną a nie tylko handlowcem. I jest to jedyny sprzedawca, któremu ufam.

adriano210

#18
a zwir z rzeki z jakiej moze byc skały? jezeli zwir z zoologa to zwir z rzeki właśnie?
zwir jest ze żwirowni a nie od sprzedawcy chyba że sprzedawca sam go robi :P
ludzie co za roznica czy to bedzie zwir ze sklepu czy z rzeki chyba tylko taka ze za ten ze sklepu trzeba płacić
- masz sklep zoologiczny?

PGR

zwir ze zwirowni to tez zwir z rzeki- tylko starej rzeki ;) zwirownie gdzie wydobywa sie "okragle" kamyczki to o prostu stare koryta czy miejsca gdzie konczyla sie morena czolowa lodowca. w kazdym zwirku masz najrozniejsze zwiazki chemiczne i pierwiastki- nigdy nie masz idealnie czystego SiO2- w najczystrzych krysztalach 9a takich nie stosujemy) masz lekkie domieszki. zwir ze sklepu jest po prostu wygodny a nie jakis idealny- zarabia sie na lenistwie czy braku czasu ludzi. tak jak nie sprowadzamy sobie sami paletek z kolumbii. jakbysmy takie sobie sami sciagneli to pewnie by bylo : "uuuu... moga miec pasozyty, uuuu... a w ogole jak tak mozna... uuu.... czy nie brales ih z miejsc gdzie ich jest malo"... zwir z rzeki jest ok, jesli komus sie podoba grasnulacja i nie boi sie pracy z nim.

adriano210

widac ze z tego samego gospodarstwa jestesmy :) - jak cos jest za darmo wcale nie znaczy ze jest gorsze- a tak naprawde nie jest za darmo bo trzeba troche pracy włozyc, wiecie co w irlandi sa plaze skaliste, bynajmniej w mojej okolicy, na plazach są doslownie tysiące ton otoczaków magmowych bazaltowych kolor wybór kształt i wielkosc tez, tymczasem w sklepach sprzedaja otoczaki po 20 euro za jakies 2 kilo hehehe,

PGR

z tego kapitalizmu to sie ludziom w d**ach poprzewracalo ;) dobrze,ze jeszcze nie sprzedaja specjalnych butli ze sprezonym powietrzem z Amazonii do napowietrzania baniakow ;)

piotrek19

A czy do podłoża mogę uzyć białego tarasu, którego używałem do dekorowania domu?-oczywiście przedtem go wypaże
akwarium 60l
   -9 gupikówi
   -2 mieczyki (małe)
   -5 neonków innesa
   -1 zbroinik niebieski
   -bojownik syjamski
   -2 skalary(małe)

TURYSTA

jak się nie mylę taras jest ostry i gruby i podnosi parametry, więc odpowiedź znasz

Kaman3000

A nie lepiej po prostu kupić żwir w zoologicznym?