Przyzwyczajanie roślin do widma oświetelnia

Zaczęty przez Silver, 01.08.2004, 21:27

Poprzedni wątek - Następny wątek

Silver

czy stosuję to ktoś ? wrzuciłem nowe rosliny do akwarium (po urzednim odkażeniu ich w wodnym roztworze MFC (10 kropli na litr);nie zastosowałem nadmanganianu potasu,gdyż zostawia on nalot na roślinach (utrudnia to ich aklimatyzację);rośliny położyłem luzem do wody (nie zakorzenione w żwirze) w celu przyzwyczajenia ich do widma światła jakim oświelam moje akwarium.Stosuje ktoś ? Radę otrzymałem od osoby,która hoduje rybki od dawien dawna i twierdzi,iż jest to wypróbwany przez niego i dobry sposób (ja osobiście nigdy wcześniej nie stosowałem)

Sebastian

Cytat: Silverrośliny położyłem luzem do wody (nie zakorzenione w żwirze) w celu przyzwyczajenia ich do widma światła jakim oświelam moje akwarium.

A jak beda posadzone w żwirze to nie przyzwyczaja sie do widma swiatła ?
Zawsze sadziłem rośliny bezposrednio po przyniesieniu i nigdy nie miałem problemów z ich aklimatyzacja ( z wyjątkiem zwartek, ale taka juz ich natura).

385 l - dyskowce

Silver

chodzi mi o przyzwyczajenie korzeni do widma światła,z tego względu pływają luzem,kiedy korzenie się przyzwyzcają do widma światła szybciej się zaaklimatyzują w podłożu (nie będą tak długo wytwarzać nowych korzeni),ze zwartek miałem problem tylko z karbowaną,większość po posadzeniu ich w małej doniczce z ziemią ogrodową (ewentualnie torfem) + 1 lub 2 kulki z gliny średnicy ok 2 cm na dnie i oczywiście pozostawieniu ich delikatnego systemu korzeniowego nienaruszonego oraz przysypaniu tego żwirem po około dwóch tygodniach wypuszczała po kilka liści

wirek

Może źle kombinuję, ale co ma w korzeniach reagować na światło, skoro najczęściej są one białe i zazwyczaj przebywają w ciemności, albo conajmniej w półmroku? Znalazłeś gdzieś, Silver, jakieś poważne doniesienia o czułości korzeni na widmo światła?
Tańczący z rybkami

Silver

jest to rada od człowieka zajmującego się akwarium na prawdę długo,jeszcze w czasach kiedy w Polsce samodzielnie konstruowano brzęczyki,nie wiem dużo o jej skuteczności (konieczności jej stosowania),sam nigdy tego nie robiłem,ale skoro ktoś o większym doświaczeniu zalecił następujące postępowanie z roślinami (człowiek ten posiada sklep akwarystyczny odkąd pamiętam - tam kupowałem pierwsze rybki i kupuję je tam do dziś,a minęło już trochę czasu,ponadto nie sprzedaję on np.1 neona inessa bez uprzedzenia klienta,iż jest to ryba stadna;odmawia sprzedaży chorych ryb) to chciałem zadać takie pytanie na forum i dowiedzieć się czy ktoś to stosuje,nie wiem jak jest z reagowaniem korzeni na światło (rzeczywiście nie zawieraja one chloroplastów,które jak wiadomo przeprowadzają proces fotosyntezy i moją za zadanie pobierać z otoczenia światło skutkiem czego istniałaby potrzeba przystosowania ich do widma światła),może bardziej chodziło tu o kłącze,z którego wyrastają korzenie,i które jest elementem przejściowym mięszy łodygą a korzeniami i jest elementem zawierającym chloroplasty

Z kolei po zastosowaniu tej metody przez mnie przez około 4 dni korzenie wyglądaja wyraźnie lepiej (nurzańce wypuściły juz pierwsze rozłogi;u żabienic i paproci korzenie wyraźnie rozpoczęły proces dążenia do dna i niektóre nabrały lekko zielonego zabarwienia) - stosuję nawóz aquaplant i bimbrownię

Sebastian

IMHO to bez sensu, przed posadzeniem roślin i tak przycina sie korzenie, a to bardziej pobudza system korzeniowy niż widmo światła.Tu może  bardziej chodzić o temperature wody która przy lustrze jest wyższa, niż o widmo.Osobiście nie widze potrzeby takiego postepowania, ale kazdy ma swoje zdanie.

385 l - dyskowce