40 litrów - jakieś sugestie?

Zaczęty przez milkab007, 07.09.2008, 12:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

milkab007

Ok. Zapamietuję :) Kupić test do wody, żadnej chemii, zasadzic roślinki, odczekać 2 tygodnie. Coś jeszcze ?
Milena :P

początkująca20

To ze filtr ma chodzic caly czas to wiesz :)??

hunk

przed założenie poszukaj fotek z innych akwariów tego typu. na tym forum jest wiele zaprezentowanych łądnych zbiorników. Jak podpatrzysz jakieś ciekawe rozwiązania które Ci się podobają to zastosuj to w swoim. Jeseś kobiętą więc wierze ze masz dobry gust i wybierzesz coś ładnego
"Albo rybka, albo pipka. Jak powiedział Hamlet"

milkab007

Ok, ok :) A filtr prawdopodobnie zakupię nowy. Ale jeszcze jakis tydzień stary będzie musiał działać, bo dopiero za jakies 7 dni będe miała przypływ gotówki :)
A tak wogóle czy gupiki i neonki to czyste rybki?
Milena :P

hunk

jeżeli są hodowane dobrze i nieprzechodziły żadnyh chorób to tak. Zawsze istnieje ryzyko ze ryba kupiona w sklepie zoo przenosi jakies pasożyty bądz zarazki. Dlatego ja zawsze zanim wpusze rybe do ogulnego zbiornika przechodzi kwarantanne 3 tygodnie w osobnym zbiorniku
"Albo rybka, albo pipka. Jak powiedział Hamlet"

milkab007

No to będzie troche problem z ta kwarantanną, bo posiadam jeszcze tylko jedno akwarium 10 litrowe... No a przecież w słoiku/ kubeczku / woreczku nie będe trzymała rybek. Pozatym to akwarium jest mieszkaniem rybki nieznanego gatunku, która ma już około 3-4 lat , a nie chciałabym jej zarazić jakimś syfem.
Milena :P

hunk

bez obaw w przypadku tych ryb które ty chcesz trzymac to śmiało wpuszczaj je do ogulnego . Ale jak bedziesz je kupowac to przypatrz sie im dokładnie czy niemają jakichs plam na ciele . zamglone oczy, wolno pływają , niemają apetytu. Ale jak chcesz miec krewetki to kup je pierwsze i po jakimś miesiącu bądz dwuch ryb
"Albo rybka, albo pipka. Jak powiedział Hamlet"

milkab007

Ok. Z tego co widziałam w sklepie zoo to wszystkie rybki / króliczki/ papużki/ chomiczki itd. były w dobrej formie. No ale oczywiście przyjże się im dokładniej. A w razie czego to wiem gdzie jest weterynarz :) kiedyś szłam, do weta z moim bojownikiem który "wypłowiał" i się okazało że to grzybica. Ale  odziwo choroba nie chwyciła samiczki (na szczęście), a moze to juz było po tym jak smaiczka została zjedzona przez samca? Nie pamiętam :) moje rybki miały losy jak w serialu brazylijskim...
Milena :P