chore prętniki karłowate

Zaczęty przez jaroboy, 16.10.2008, 20:37

Poprzedni wątek - Następny wątek

lukas

myślę że kąpiel krótkotrwała jest dobrym pomysłem.

PS: jeśli po kąpieli krótkotrwałej nastąpi poprawa, która następnie znowu minie do dniu lub dwóch to koniecznie podaj metronidazol.

Esmi

Lukas mam pytanie odnośnie tych wiciowców: czytałam na jakimś forum że jednym z objawów ataku pasożytów jest łapczywe chwytanie pokarmu przez rybkę a potem wypluwanie go. Słyszałeś o czymś takim? Jeśli tak, to czy to wypluwanie wygląda tak jakby rybka miała kaszel że aż odrzuca ją do tyłu? Z góry dzięki za odpowiedź.
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.

lukas

Cytat: Esmi w 06.11.2008, 18:19
Jeśli tak, to czy to wypluwanie wygląda tak jakby rybka miała kaszel że aż odrzuca ją do tyłu?
nie koniecznie. wypluwanie pokarmu nie musi mieć, aż tak dramatycznego przebiegu. niektóre ryby zakażone wiciowcami do końca swoich dni przyjmują pokarm.

PS: Ryba na ogół krztusi się w opisany przez ciebie sposób gdy fragment pokarmu zahaczy się o łuk skrzelowy.

Esmi

CytatPS: Ryba na ogół krztusi się w opisany przez ciebie sposób gdy fragment pokarmu zahaczy się o łuk skrzelowy.
To sama już nie wiem :( Mój welon tak często "kaszle" nawet jak nic nie zjada, a po za tym cierpi jeszcze na zaburzenia pęcherza pławnego od prawie 3 m-cy i już nie wiem jak go leczyć. Jeszcze zostało do wypróbowania Sera Bacto Tabs a potem spróbuję profilaktycznie metronidazol.
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.

jaroboy

czy w zoologiku kupi się metronidazol? jak to wygląda ?
---------------------
jaroboy

lukas

#20
Cytat: jaroboy w 20.11.2008, 11:50
czy w zoologiku kupi się metronidazol? jak to wygląda ?
nie, można go kupić tylko w aptece i tylko na receptę. receptę dostaniesz od weterynarza albo od lekarza pierwszego kontaktu (po przedstawieniu problemu). metro ma formę tabletek.

Cytat: Esmi w 08.11.2008, 16:54
Mój welon tak często "kaszle" nawet jak nic nie zjada, a po za tym cierpi jeszcze na zaburzenia pęcherza pławnego od prawie 3 m-cy i już nie wiem jak go leczyć. Jeszcze zostało do wypróbowania Sera Bacto Tabs(...)
to może być trafny wybór

Esmi

Cytatto może być trafny wybór
Chyba jednak nie :( Dziś 10 czyli ostatni dzień kuracji i efektów nie widać. Być może to efekt skarłowacenia, bo wzięłam rybcię od kogoś kto trzymał ją przez kilka miesięcy w kuli. Jak długo rosną welony? Czy mój ma szansę jeszcze urosnąć i pozbyć się tych zaburzeń pęcherza?
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.

lukas

u złotych rybek niestety problemy z pęcherzem są dość powszechne. czasem są wynikiem choroby, ale często niestety to wady wrodzone, wynikające z deformacji jamy brzusznej oraz samych narządów wewnętrznych. pamiętajmy, że to ryby silnie zmodyfikowane przez selektywną hodowlę.

Na jakiejś anglojęzycznej stronie natknąłem się na informacje jakoby na niektóre problemy z pęcherzem pławnym u karasi pomagał świeży zielony groszek - może być mrożony. Może warto spróbować, skoro i tak nie ma innej alternatywy.

Esmi

CytatNa jakiejś anglojęzycznej stronie natknąłem się na informacje jakoby na niektóre problemy z pęcherzem pławnym u karasi pomagał świeży zielony groszek - może być mrożony. Może warto spróbować, skoro i tak nie ma innej alternatywy.
Już próbowałam, groszku, zieleniny, głodówki, antybiotyku od weterynarza, głodówki, groszku, zieleniny... Bakto Tabs to była ostatnia deska ratunku. Zostało mi jeszcze przebicie jej na wylot i wypuszczenie z niej powietrza... Żartuję oczywiście. Najbardziej wkurza mnie to że to ja się do tego przyczyniłam, sypnęłam jej trochę za dużo dafni, rybka naćpała się tego razem z powietrzem i od tej pory ma kłopoty >:D Mam jednak nadal nadzieję, że będą z niej jeszcze ludzie.
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.