Nalot na korzeniu

Zaczęty przez Esmi, 22.11.2008, 14:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

Esmi

Mam małe pytanko. Przywlokłam z lasu korzeń (oczywiście z drzewa liściastego), gotował się w solance prawie pół dnia, teraz moczy się w wiadrze z wodą już ponad 2 tygodnie, zatonął prawie od razu. Problem polega na tym że od jakiegoś czasu w niektórych miejscach na korzeniu zaczął się pojawiać taki telikatny, oślizgły kożuszek. Co to za paskudztwo? Czy to jest normalne? To mój pierwszy korzeń więc nie mam pojęcia czy mogę go włorzyć do akwa bez szkody dla mieszkańców. Ktoś może mi coś podpowiedzieć?
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.

bartekw

raczej bym nieryzykowal jesli niemasz pewnosci z jakiego to drzewa jest (najlepszy bylby dab), pozatym to jakas plesn i on poprostu gnije , tak mi sie wydaje , jesli mozesz daj jakas fotke

matka siedzi z tyłu

Jakiś grzyb czy coś w tym rodzaju. Prawdopodobnie wymoczenie w MFC pomoże.
ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ

Luana

ja tego czegoś pozbyłam się przez gotowanie korzenia w mieszance wybuchowej  ;) tzn. w duuuuużej ilości soli + nadmanganianie potasu... a potem jeszcze dwukrotnie w czystej wodzie i póki co nie wróciło (od 2,5 miesiąca). a sam sprzedawca powiedził że taki korzeń jest tylko do wyrzucenia

ala

Esmi miałam tak samo znaczy taki jakby glut przezroczysto biały sie robił na korzeniu znaleźnym i gotowanym wielokrotnie.. Ja go zobaczyłam dopiero jak korzeń był w akwa i co dzień rano patrzyłam -glut jest więc zmywałam gluta szorowałam gotowałam i do akwa a rano znowu glut itd przez jakiś tydzień...wreszcie  wpuściłam zbrojniki -one zjadły gluta i po problemie.

Esmi

Właśnie, to takie przezroczysto-białe coś bllee. Zdjęcia nie wrzucę bo i tak nie będzie widać. Też mam zbrojniki więc może zrobią z tym porządek :)
Korzeń jest na pewno z drzewa liściastego i na pewno nie był nadgnity czy spróchniały, dokładnie go obadałam przed gotowaniem, a nie sądzę żeby w ciągu 2 tygodni zaczął gnić tym bardziej że nie śmierdzi i ogólnie jest spoko. Na razie moczy się w wiadrze i spróbuję dolać do wody tego MFC zobaczymy co będzie. Trochę mnie zaniepokoiło zjawisko bo naprawdę bardzo długo gotował się w solance (roztwór nasycony wg przepisu z jakiegoś forum akwarystycznego).
Dzięki wszystkim za zainteresowanie tematem.
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.

Marcin14

Ja miałem to samo. "Glut" ;D hehe zrobił sie po tygodniu moczenia się w wiadrze (40L więc troche wody było) i wymieniałem ją codziennie dodatkowo szorowałem ten korzeń. Bałem się troche włożyć go do akwa ale w akwarium się nie robił.
250L słodkie
540L + 112L morskie

Esmi

CytatBałem się troche włożyć go do akwa ale w akwarium się nie robił.
Może też miałeś w akwa amatorów tego przysmaku :D
A swoją drogą ciekawe co to jest - grzyb, glon, korzuch bakteryjny? U mnie na razie nie robi się na całym korzeniu tylko na końcach konarów.
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.

Marcin14

Ja przez jakiś czas nie miałem zbrojnika ale później znowu to 'zawitało' ale zbrojnik to zjadł lecz na najwyższych szczytach tego nie zjadł wię red cherry 2 tyg. temu (od kąd je mam czli 2 tyg.) się z tym rozprawiły. A teraz jest czyściutko i krewecie nawet na góre nie wedrują.
250L słodkie
540L + 112L morskie

matka siedzi z tyłu

Cytat: Esmi w 22.11.2008, 20:33. Na razie moczy się w wiadrze i spróbuję dolać do wody tego MFC zobaczymy co będzie. Trochę mnie zaniepokoiło zjawisko bo naprawdę bardzo długo gotował się w solance (roztwór nasycony wg przepisu z jakiegoś forum akwarystycznego).
Dzięki wszystkim za zainteresowanie tematem.

Dokładnie tez tak miałam, korzeń też był gotowany w solance kilkakrotnie, a nalot powracał. Po MFC zniknął. Ja zastosowałam dawkę podawaną na butelce jako profilaktyczną i wytępienie nalotu trochę trwało, ale ja to robiłam już w akwarium, bo nie miałam siły wciąż wyciągać korzenia i rujnować całej aranżacji, no i nie chciałam dawać mocniejszej dawki ze względu na ryby, ale Ty możesz wlać więcej.
ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ

Pyszczak 15

Cytat: Esmi w 22.11.2008, 14:59
Mam małe pytanko. Przywlokłam z lasu korzeń (oczywiście z drzewa liściastego), gotował się w solance prawie pół dnia, teraz moczy się w wiadrze z wodą już ponad 2 tygodnie, zatonął prawie od razu. Problem polega na tym że od jakiegoś czasu w niektórych miejscach na korzeniu zaczął się pojawiać taki telikatny, oślizgły kożuszek. Co to za paskudztwo? Czy to jest normalne? To mój pierwszy korzeń więc nie mam pojęcia czy mogę go włorzyć do akwa bez szkody dla mieszkańców. Ktoś może mi coś podpowiedzieć?

TAKIE KORZENIE SIE NIE NADAJA!!
Prawdziwy chodowca rodzi sie z czasem.

Esmi

CytatTAKIE KORZENIE SIE NIE NADAJA!!
Zamiast się drzeć może uzasadnisz dlaczego się nie nadają.
Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.

derek8

Witam, dopiero co pozbyłem się takich korzonków nie pomogło gotowanie był nalot i już. Podobno coś tam wydzielają i nie powinno się pakować do baniaczków żadnych takich wykopanych czy z nad morza taka jest teoria, ale przecież nie wszystkie korzenie które są w sprzedaży to mangrowce czy wykopane z torfowisk. Solanka podobno konserwuje i zapobiega gniciu,podobno bo jak sami wiecie nalot się pokazuje po jakimś czasie ponownie,ostatnio dowiedziałem się że nadmanganian potasu pomaga jeszcze nie sprawdzałem.Może słyszeliście o jakiejś metodzie?

chemik36

Cytat: derek8 w 13.12.2008, 21:28
Witam, dopiero co pozbyłem się takich korzonków nie pomogło gotowanie był nalot i już. Podobno coś tam wydzielają i nie powinno się pakować do baniaczków żadnych takich wykopanych czy z nad morza taka jest teoria, ale przecież nie wszystkie korzenie które są w sprzedaży to mangrowce czy wykopane z torfowisk. Solanka podobno konserwuje i zapobiega gniciu,podobno bo jak sami wiecie nalot się pokazuje po jakimś czasie ponownie,ostatnio dowiedziałem się że nadmanganian potasu pomaga jeszcze nie sprawdzałem.Może słyszeliście o jakiejś metodzie?
Nadmanganian w dużym stężeniu ewentualnie nadtlenek wodoru większość barwników jak zieleń malachitowa i jej pochodne nie są tak skuteczne