Rybka na gupiki do 54l

Zaczęty przez dolly, 27.03.2009, 13:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

dolly

Może ktoś mi podpowie jaką rybkę/ki kupić by ograniczyć mnożenie się gupików? Uwielbiam te rybki i nie ma mowy bym je oddała lecz zaczęły się mnożyć jak głupie i nie mam amatora na narybek.A miejsca na jakieś większe akwarium nie znajdę (dopiero za jakiś rok).

Akwarium 54l
4x gupik 2+2
5x kardynałek

Oraz jakieś 70szt narybku (tylko z jednego miesiąca)

marcinl

moje 72l - http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=17736.0
Ulubione - Kiryski Pstre, Gurami Mozaikowe i krewetki :)

dolly

Z bojownikiem próbowałam.Wpuściłam mojego Oskara a on zamiast się najeść to obgryzł samcom płetwy które namiętnie hodowałam : (

Zastanawiam się nad 2 tetrami czarnymi.Nadają się do takiego akwarium?

Macieksoko

#3
Myślę, że żałobniczki sobie poradzą z narybkiem.
"Pokaż swoje sukcesy, nie szukaj porażek u innych"
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=22727.0

...ciągle myślę nad LT na ziemii :)

emilio1233

ja miałem w 60 litrowym akwarium 2 mlinezje 2 mieczyki i 2 samice gupika i trzy 3 przez rok z narybku to udalo sie tylko prztrwac jednemu gupikowi

aaa

a jakiej wielkości jest narybek ?
jak rybki są jeszcze małe to możesz nimi karmić Oskara ;)
Wróciłam! Haaa! 200l! xdd

dolly

#6
Mają około tygodnia.Brat pożyczył mi swój "szpital" a córka zgodziła się postawić go u siebie akwa ma 30 litrów te małe które już są odłowie do niego a gdy osiągną 1cm. zaniosę je jako gratis do zoolgicznego.Mają tam 300l akwarium w którym są rośliny na sprzedaż i narybek który uda im się odłowić.Jednak jakiś wyjadacz jest konieczny bo znając gupiki to z miesiąca na miesiąc małych będzie coraz więcej (samiczki mają dopiero 2,5cm)

Luana

może jakaś mała pieęgniczka? albo szczupieńczyk (np. karłowaty)?

dolly

Myślałam o 2 pielęgniczkach ramireza,jak duże wyrastają?

marcinl

do 54l parka mogłaby być - piękne rybki
moje 72l - http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=17736.0
Ulubione - Kiryski Pstre, Gurami Mozaikowe i krewetki :)

dolly

Są śliczne tylko jeszcze ich nie spotkałam w szczecińskich sklepach : (

marcinl

żartujesz, a ja prawie w każdym
w CH Turzyn powinni mieć, kak nie zostaje Małe ZOO, CH Galaxy
moje 72l - http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=17736.0
Ulubione - Kiryski Pstre, Gurami Mozaikowe i krewetki :)

bobek77

Trochę straszny wątek.

Czy Wy ludzie lubicie swoje ryby?

Ciekawe czy jakby ktoś napisał "hoduję kotki, strasznie mi się mnożą, polećcie gatunek psa, który najlepiej zjada kocięta" to też by uzyskał wiele podpowiedzi.

Uprzedzając argumenty, że niby tak jest w przyrodzie. W przyrodzie, a nawet za oknem, psy też zjadają koty. Jak decydujesz się hodować ryby to jesteś za nie odpowiedzialna.Twoje akwarium to nie przyroda i jak zaprosiłaś tam rybki to nie ma co im robić teraz holokaustu. Trzeba było kupić same samce gupików i byłby problem z głowy.

Pozdrawiam

Muchomorek

Z psami i kotami porównanie nietrafione, bo psy nie żywią się kotami, a zagryzanie jest incydentalne.
Nie oszukujmy się, akwarium trzyma się dla przyjemności akwarysty, a akwarium to przyroda i mały ekosystem. Staramy się, żeby był w na miarę możliwości naturalny, w związku z czym jest tu i miejsce dla małego drapieżnika.

dolly

#14
Cytat: bobek77 w 31.03.2009, 20:24
Trochę straszny wątek.

Czy Wy ludzie lubicie swoje ryby?

Ciekawe czy jakby ktoś napisał "hoduję kotki, strasznie mi się mnożą, polećcie gatunek psa, który najlepiej zjada kocięta" to też by uzyskał wiele podpowiedzi.

Uprzedzając argumenty, że niby tak jest w przyrodzie. W przyrodzie, a nawet za oknem, psy też zjadają koty. Jak decydujesz się hodować ryby to jesteś za nie odpowiedzialna.Twoje akwarium to nie przyroda i jak zaprosiłaś tam rybki to nie ma co im robić teraz holokaustu. Trzeba było kupić same samce gupików i byłby problem z głowy.

Pozdrawiam

Bobku (pseudonim zupełnie trafiony)Co ty p...... widziałeś kiedyś psa zjadającego kota??? Ugryzie,udusi ale truchła nie ruszy.Jest to prymitywny instynkt by złapać wszystko co się porusza,wybitnie przydatny dla psów gończych.

Może jesteś kiepsko poinformowany ale w naturze zaledwie około 5% narybku przeżywa.Reszta jest pożerana,z pożytkiem dla obu stron.To się nazywa selekcja naturalna.W akwariach też wskazane jest by nie odławiać kotnych samic.Zdrowe rybki z łatwością są w stanie uciec przed agresorem (po to sadzi się sporo roślin+wgłębka) a słabe i chore nie koniecznie.

Mój ojciec od ponad 30 lat hoduje ryby żyworodne.Pomimo że (gupiki rasowe) są to rybki osiągające wysokie ceny nie odławia kotnych samic ale pozostają one w akwa ogólnym.W ten sposób pozostają najsilniejsze i co za tym idzie najmocniejsze osobniki zdobywające często pierwsze miejsca na wystawach np. w klubie "molinezja"

Tak zachowuje się odpowiedzialny hodowca nie amator myślący tylko o zaspokojeniu swoich "potrzeb"