czy ta ampularia jeszcze żyje?

Zaczęty przez lwica79, 20.04.2009, 19:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

lwica79

Mam problem, bo od kiedy kupiłam ampularie- te próbują za wszelką cenę napytać sobie biedy. Już trzy sztuki z 5 wyciągałam z wlotu filtra. One wchodzą na wlot od filtra wewnętrznego Fan 3, a tam jest taki ciąg, że nie mają już szansy się oderwać i miękkie części ślimaka są wsysane przez paskowany wlot. Nie wiem ile to trwa zanim je znajduję, ale maximum 12h. Oczywiście natychmiast jak przychodzę do domku i widze coś takiego to wyłączam filtr i wyciągam ślimaka, ale czasami musze użyć dużo siły. Do tej pory ślimaki były po takich akcjach tylko oszołomione przez 1-2dni, ale dziś jednego nie dało się wyciągnąć  :'( . Miałam do wyboru albo mocniej szarpnąć, albo go odciąć. Zrobiłam to pierwsze, najostrożniej jak mogłam, ale niestety, część ciałka ślimaczka- conajmniej 1cm. została we wlocie a reszta natychmiast schowała się do skorupki  :'(

Co mam teraz zrobić? Dobić go jakoś biedaka, czy zostawić w wodzie dopóki jakiekolwiek oznaki życia widać? Nie wiem jaką część ciała stracił, ale chyba nie ma szans, że się po tym pozbiera - bo to nie dżdżownica :( .
Pozdrawiam . Edyta.  aronia26@wp.pl  gg3597720
Moje akwaria-300l, 35l, 25l
filmiki z moimi rybkami

Twister78

Z tego co wiem to ślimaki się nie regenerują... no chyba że skorupkę to może. Ja bym po prostu skrócił jego cierpienia zabijając go.

A filtr to może jakoś zabezpiecz jak da rade...

lwica79

Pokombinuję, może się jakoś uda zabezpieczyć filtr nie tracąc jednocześnie mocy z jaką on działa.
Resztkę ślimaczka natomiast dziś wyjęłam i obejrzałam. Żadnych ozak życia nie dało się stwierdzić. Na wszelki wypadek jednak oddałam go kawkom. Ja nawet nie wiedziała bym jak go dobić..a one w kilka sekund skróciły mu życie-choć jednak na 99,9% nie było co skracać.
Pozdrawiam . Edyta.  aronia26@wp.pl  gg3597720
Moje akwaria-300l, 35l, 25l
filmiki z moimi rybkami