prętnik karłowaty

Zaczęty przez zibi, 19.05.2009, 18:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

bloniu

To oczywiście ironia z mojej strony, bo jest to tak miałkie z tymi inhibitorami, że nie sposób tego zastosować jako regułę.

Jak widać w Twojej tandze - nie działa. A zbiornik nie jest sterylny - w świetle teorii na piasku, muszlach i całym akwa powinny czaić się inhibitory z sześciu pokoleń :)

I consider myself as a one fish wolf pack

1975maniek

Gość miał szczęście, że w swoim sklepie kupił parke prętnika karłowatego, bo u mnie to nie ma żadnych szans. We wszystkich sklepach są same samce czerwonego i niebieskiego. Jak chcialem zamówic samicę to się okazuje, że dostawca przywozi tylko takie. Jeszcze jedno, najgorsze jest to, że sami sprzedawcy nie wiedza co maja (samice i samczyki) z tego powodu sam kupilem 4 samce, mysląc że mam parki.

ala

Cytat: bloniu w 21.05.2009, 21:59
To oczywiście ironia z mojej strony, bo jest to tak miałkie z tymi inhibitorami, że nie sposób tego zastosować jako regułę.
Jak widać w Twojej tandze - nie działa. A zbiornik nie jest sterylny - w świetle teorii na piasku, muszlach i całym akwa powinny czaić się inhibitory z sześciu pokoleń :)
Nie każdy gatunek te inhibitory wydziela - muszlowce w naturze zdaje się żyją w sporym zagęszczeniu więc ich raczej inhibitory nie dotyczą.

bloniu

A czarne molinezje nie żyją w takim zagęszczeniu a inhibitorów nie wydzielają. A inne bliskospokrewnione żyworódki tak. I co? To też nie reguła...
I consider myself as a one fish wolf pack

ala

I nic , nie napisałam że regułą jest zagęszczenie  , z tego co wiem to nie tylko czarne molki nie wydzielają inchibitorów ale wszytskie odmiany barwne molly pozatym wcale nie jestem pewna czy molinezja w naturze nie żyje w zagęszczeniu ( nie wiem tego )