Bojownik z nadmuchanym brzuchem- Pomóżcie

Zaczęty przez blackowca, 15.02.2005, 10:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

blackowca

Dziś zaczął się trzeci dzień kuracji MFC i zauważyłam, że bańka powietrza w brzuchu mojego ulubieńca bardzo się zmniejszyła :)

mdramski

No i bardzo dobrze :) Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. Pozdrawiam.

Gobius

26*C to ciutke za malo dla bojownika. Daj mu teraz nawet ok 32*C podczas leczenia pozniej trzymaj mu minimum 28*C. Tak wiec mowienie, ze temperatura jest odpowiednia bylo mylne. Poza tym 'naczynie' z bojownikiemm musi byc nakryte /tak jak i z innymi labiryntowcami/. Ryby te dosc czesto sie przeziebiaja gdy sa zbyt duze roznice temperatur wody i powietrza.

Co do parametrow kranowki - w kazdym miejscu w Warszawie jest inne pH, gH lub kH nie wspominajac o azotanach czy azotynach. Poza tym czesc Warszawy ma juz ozonowana wode a obrzeza maja jeszcze chlorowana. Nie wspominajac co moze sie dziac w calej Polsce ...
Pozdrawiam

blackowca

Co do temperatury odpowiedniej dla bojownika to wszędzie pisze, że to od 24-32, więc wynika z tego, ze 26 to nie za malo, szczególnie, że jest to najniższa temperatura jaka się zdarza. Teraz podczas leczenia ma 29 i już coraz lepiej wygląda. Opuchlizna zaczyna znikać, a właściwie to już prawie zniknęła. A przykrycie na akwarium mam. Co do pH to nie mieszkam w Warszawie :!:

Gobius

Tym bardziej powinno sie zbadac co sie leje z kranu. Kranovita ma rozne parametry i nie unikniemy tego. pH moze wahac sie od 6.4 do powyzej 8. Wiem, ze nie mieszkasz w Warszawie /umie czytac :wink:/
Pozdrawiam

blackowca

Oto cytat ze strony o bojownikach i na wielu innych pisze coś podobnego: "Ze względu na zmienność ich naturalnego środowiska, bojowniki syjamskie nie są specjalnie grymaśne co do pH i twardosci"
Więc może zostawmy już temat pH  :wink:

Gobius

Przykro mi ale znow sie nie zgodze z Toba. Bojownik, ktory masz nie ma nic wspolnego ze srodowiskiem naturalnym. Jest on sztucznie wyselekcjonowany i jest hodowany zawsze w stalych warunkach. Ryba ta jest przyzwyczajona do stalych parametrow wody. Wahania pH i gH nie moga byc az tak zmienne a nie dostosowanie sie do tego moze prowadzic do roznych stanow zapalnych skory i pletw. Pomysl tylko czy choc jedna osoba w Polsce moglaby hodowac neonki, gdzie w ich srodowisku naturalnym pH czasami spada ponizej 4,5 a garbnikow jest tyle, ze zamiast wody herbacianej robi sie kawa ?!
Pozdrawiam

blackowca

I znowu źle zrozumiałeś to co napisałam. Dodatek o środowisku naturalnym był po prostu początkiem zdania, które cytowałam. A chodziło mi o to, że bojowniki nie mają aż tak wielkich wymagań co do pH jak inne gatunki ryb. Jak już wspominalam bojownik zdrowieje więc może skończmy tą pH dyskusje, prosze

mdramski

Gobius - bojownik to ryba powszechnie trzymana w różnej wodzie i jakoś żyje. Ważne, aby pH było stabilne, a nie miało konkretną wartość (choć oczywiście w granicach tolerancji). Często gorsze są gwałtowne zmiany parametrów wody niż ich niekorzystne wartości. Tak samo z twardością. Jeśli zatem ryba żyje w pełnym zdrowiu i długo, to po co to mierzyć, zwłaszcza jak się nie ma innych ryb ? Nie sądzę poza tym, że przy każdej podmianie koleżanka daje wodę z innego źródła ;)

Gobius

Rozmnazalem bojowniki /nawet handlowo - nie tylko dla przyjemnosci/ i dosc dobrze poznalem ten gatunek. Moja wiedza nie bierze sie z niczego. W moim akwarium bylo sporo bojownikow i wiele o nich sie nauczylem /niestety czesc tez na wlasnych bledach/ i stad moje rady.
Pozdrawiam

mdramski

Ale ja Ci przecież nie zarzucam braku doświadczenia czy wiedzy. Sam je rozmnażałem i popełniałem błędy. Ale nie widzę sensu demonizować hodowli jednej ryby w małym akwarium.