Zabójcza ochotka???

Zaczęty przez @rti, 01.03.2005, 11:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

Sheol

Nic tam nie pisze, ze ochotka jest ciezkostrawna....

A bardziej wiarygodne stronki?
Jak obiecał Mojżesz, podążamy do ziemi obiecanej...
..........................inni zwą ją piekłem......................
Rafael Krasa


mdramski

Ależ jak najbardziej jest tam to napisane. Trzeba tylko wyciągnąć stosowne wnioski.

Sheol

Cytatochotka u ryby o delikatnym układzie pokarmowym może  przebić i uszkodzić ścianki żołądka swoimi szczypcami,

Nic o ciezkostrawnosci...

A wnioski oczywiscie, ze mozna wyciagnac, tyle, ze nie dotyczace wyzej wymienionego problemu...
Jak obiecał Mojżesz, podążamy do ziemi obiecanej...
..........................inni zwą ją piekłem......................
Rafael Krasa


mdramski

Wyżej podałem więcej źródeł  8)  Tyle, że dopiero potem (poprzez edycję). Zresztą ten temat był tu poruszany wielokrotnie na forum. Na pewno znajdziesz satysfakcjonującą Cię odpowiedź :)

Jarecki

A czasami nie próbujecie tu włozyć do jednego worka ciężkostrawności i kaloryczności? Takie można odnieść wrażenie po przeczytaniu całości.Wiem że to idzie w parze ale nie zawsze.

wirek

Ja też nijak żadnych takich wniosków nie mogę wyciągnąć. A moje doświadczenia ciężkostrawności ochotki nie potwierdzają
Tańczący z rybkami

Sheol

CytatJa też nijak żadnych takich wniosków nie mogę wyciągnąć. A moje doświadczenia ciężkostrawności ochotki nie potwierdzają

I otoz to....
Jak obiecał Mojżesz, podążamy do ziemi obiecanej...
..........................inni zwą ją piekłem......................
Rafael Krasa


Tramal

Ciężkostrawność  kaloryczność.


Kaloryczność

W naturze jtest tak że jak ryba znajdzie ochotke o ja zjada- tak dzieje się w 99% przypadków. Problem w tym że ochotka żyje sobi w mule i nie zawsze łatwo po nią sięgnąć - tzreba sie napracować poryć w dnie - to wymaga sperej ilości energii. Na szczęście gdy ryba juz znbajdzie ochotki to może straraty tej energii szybko nadrobić.

W akwarium nie mamy mułu ryby dostając ochotke nie zużywają dużych zasobów energii więc jej nadmiary im sie odkładają w postaci tkanki tłuszczowej co może być w nadmiarze niebezpieczne. Ochotka jest dość wysoko kalorycznym pokarmem lecz napewno mniej niż powiedzmy dżdżownica i tubifex. Mimo to należy unikać przekarmiania.

Ciężkostrawność

Myślę że raczej chodzi o związki które są pochłąniane przez ochotki. Tj kumulowane toksyny w czasie jej larwalnego życia. Jak już kiedyś napisałem larwa ochotki żyje kilka lat a imago (dorosła) kilka godzin. Jeśli ochotka występowała w wodzie bardzo zanieczyszczonej może mieć zkumulowane w sobie niebezpieczne tksymy i pierwiastki rakotwórcze. Stąd może być przyczyną wielu poważnych chorób u ryb. - kupując mrożonki nie mamy pojęcia skąd pochodzą ochotki... - to dlatego wilu autorów odradza je jako pokarm dla ryb - uważam że nie słusznie bo jako dodatek są świetnym urozmaiceniem diety ryb. Zwłaszcza żywe lub odłowione z pewnego źródła przez akwarystów.

Pozdrawiam
112,25

Jarecki

Można więc pokusić się o wniosek że ciękostrawność ochotki wynika z jej wysokiej kaloryczności i dużej przyswajalności jej przez ryby.Takie mięso wołowe też jest dla ryb ciężkostrawne ze względu na brak u większości z nich odpowiednio silnych enzymów więc pokarm zalega w jelitach bezużytecznie i może spowodować nawet zaparcia i z tego powodu nie jest dla nich wysokokaloryczny bo go w całości nie trawią w przeciwieństwie do tej nieszczęsnej ochotki.To jakby wynika mi z tego że ochotka jest ciężkostrawna że względu na wysoką kaloryczność i przyswajalność jednocześnie czyli od ciągłego pchania samej ochotki będziemy prędzej czy póżniej mieć same grubasy chi,chi.Coś jakby nas karmiono tylko słoninką i boczkiem:I cięzkostrawne i kaloryczne i dla wielu bardzo dobre w smaku. :lol:I po paru miesiącach dobrze widoczne "przyswajanie".

mdramski

Czyli po raz kolejny wynika z tego, że ochotka nie powinna być pokarmem podstawowym, a jedynie uzupełniającym. Z drugiej strony nie należy się też jej bać jeśli się jest odpowiedzialnym akwarystą.

lukas

Nie zapominajmy że są ryby które wręcz wymagają pokarmów wysokokalorycznych i w przypadku karmienia takich okazów ochotka okazuje się być niezbędna. Myślę tu o dużych pielęgnicach , sumach , karasiach i innych większych karpiowatych , labiryntowych (poza Colisa) i wielu innych.

Raffy

Zawód : akwarysta...
Wszystkie ryby są wyjątkowe! Uszanujmy ich wymagania, podziękują nam dobrym zdrowiem i młodymi...
NIE UDZIELAM RAD PRZEZ PW!
http://www.3cityakwarium.fora.pl/Trójmiejska Akwarystyka
Obecnie: 500L Rafa, 112L roślinne, 160L mcharium
I we mnie drzemie Tanganika i Malawi

Perun

kiedyś miałem zbiornik ze skalarami ... po podaniu ochotki z miejscowego sklepu akuwarystycznego, na drugi dzień miałem 5 trupów :(
po interwencji w zoologiku i mocnej wymiany zdań panowie złagodnieli a za moimi plecami pojawiło się jeszcze dwóch hodowców którym wczoraj rybki padły po ochotce ... czasem te pewne źródła (jak to sprzedawcy okreslają) mogą się okazać zabójcze ...
dawny akwartsta .... znów zaczynam :-)

dep77

Zdania sa napewno podzielone. Ja karmiac moje ryby narazie nic takiego nie dostrzeglem. Moze dlatego ze karmie je z umiarem, a jedna porcja ochotki starcza mi na tydzien.

Plex

Cytat: dep77...a jedna porcja ochotki starcza mi na tydzien.

Jedna porcja tzn ile? Mi na tydzien idzie okolo 3 gram ale musze podawac codziennie bo moj wegorzyk nic innego nie chce jesc. Jeszcze tylko serca wolowego mu nie dawalem. A jak ktos ma takiego dlugonosa to niech napisze czym go karmi.
Setka po starcie