yellow z brzankami....

Zaczęty przez moroboro, 14.04.2010, 07:19

Poprzedni wątek - Następny wątek

moroboro

Witam wszystkich, przejąłem zbiornik 112L/80cm/ z ok. 25 brzankami różnych gatunków /ryby dorosłe 5-6-7cm/, 2 zbrojnikami, 3 kiryskami itp. Poza wymienioną obsadą mieszkają tam również: 2 żółte pysie - tata ok. 10 cm i mama ok 7-8cm z nieznaną ilością małych w pyszczku... Mam wrażenie że te wszystkie ryby koegzystują ze sobą.  Poprzedni właściciel akwa twierdzil, że taka obsada od około roku. Po tygodniu nie zauważyłem żadnych oznak agresji.  No poza tym, że tata trochę przegania mamę. Nie wiem jaka jest historia zbiornika, wydaje mi się, że pyszczaki wpuszczono do niego znacznie po brzankach. Dziś lub jutro separuję mamę z małymi bo już jej twarz pęka. W niedalekiej przyszłości powiększam do 100-120cm/200-240L/. Akwa urządziłem z dużą ilością skał centralnie, jest też sporo roślinności. Filtr tetra ex600, wewnętrzny fan mini, dodatkowo napowietrzanie tetra. Ryby zdrowe, radosne. Co o tym wszystkim sądzicie? I czym karmić młode jak już je matka z pyska wypuści? Pozdrawiam wszystkich!
PS. Chętnie umieszczę obrazki ale nie bardzo wiem jak. Krótki instruktaż?

Lepekun

Witam!
Twoja obsada wola o pomstę do nieba . dwa różne biotopy i dwa różne warunki bytu tych całkiem niepowiązanych ze sobą gatunków  , wo gule nie wiem co tam te ryby robią . Yellowek jak na pyszczka nie słynie ze swojej agresji, jest bardzo łagodny  wiec nie pozabijał innych ryb . Niektórzy też twierdza że rybki trzymane ze sobą od małego przyzwyczajają się do siebie . Przed oddzieleniem samicy yellow należny się zastanowić co zrobisz z narybkiem które mniemam jest Fxxx . Twoim obowiązkiem jest aby ten narybek nie znalazł nowych właścicieli gdyż geny i pochodzenie są nieznane . Poza tym pyszczki hoduje się w haremach nie w parach ...  Jeżeli  jesteś prawdziwym akwarystą i dbasz o samopoczucie ryb  oddaj yelowki...  Minimum dla Labidochromis caeruleus to 100 cm długości ...
450 Malawi i 112 kotnik

moroboro

Wielkie dzięki za opinię, dokładam zbiornik 115 cm, odseparuję. Młode pyśki w liczbie ok 20 szt. śmigają w kotniku, a wyczerpana mama dochodzi do siebie i uzupełnia kalorie. pozdrawiam

Hubikopter

Małe możesz karmić Artemią, lub Microvitem (roślinny lub ogólny). Obsada fatalna, a "2 żółte pysie" to Labidochromis Caeruleus czy Maylandia Estherae?? Poza tym jak to Zbrojnik Niebieski (Ancistrus Dolichopterus) jest za duży, to też musisz się z nim pożegnać.

moroboro

Labidochromis Caeruleus

moroboro

a zbrojniki /2/ są niewielkie ok. 10 cm

Tomaha

Zbrojników nie wolno trzymać z pyszczkami
Zapraszam na forum zbrojnikowe:
http://zbrojnik.xup.pl

moroboro

a czy można trzymać jakieś inne ryby, które odżywiają się algami porastającymi zbiornik?

Lepekun

Witam!!
Algami  ??? Chyba chodziło ci o glony ,  jeżeli tak to inne ryby ci nie potrzebne gdyż pyszczaki lubią glany i nawet jak ich zapomnę czasami nakarmić  to się ,,pasą"  na kamieniach....  ;D ;D
450 Malawi i 112 kotnik

moroboro

Jasne że chodziło o glony! Dziękuję za informacje! pozdr

Pethro

Cytat: Lepekun w 30.04.2010, 12:21
Witam!!
Algami  ??? Chyba chodziło ci o glony , 
algi i glony to to samo  ;D ...