Pytanie o zieleń zooleka

Zaczęty przez Smerfcio, 30.07.2010, 13:16

Poprzedni wątek - Następny wątek

Smerfcio

Witam, nie było mnie kilka dni w domu i z racji zmiany temperatur dopadła "nas" ospa. Normalnie stosuje inny środek, ale do wody już wlali u mnie w domu zieleń firmy zoolek. Ryby to welony twarde są nic im nie będzie (wiele już przetrwały;)), ale mam pytanie.
Jak szybko zieleń z zooleka działa przy temperaturze - 24-26 stopni? I czy waszym zdaniem jest skuteczna? Dawkę do wody poddali odpowiednią pytam tylko o skuteczność i szybkość działania leku... A jakbyście mogli powiedzieć też czy po zakończeniu stosowania dać "węgiel" do filtra czy środek przy w miarę częstej podmianie sam "zginie". No i właśnie jak z podmianą wody podczas stosowania tego leku.

rodia

Skuteczność zieleni na kulorzęska jest różna. Rok temu przy starcie akwarium miałem dość długie problemy z kulorzęskiem. Najpierw było leczenie solą i zielenią, które niby zaleczało, ale cały czas były nawroty. Ostatecznie z ospą rozprawiłem się po prostu przez podniesienie temperatury do 30 stopni C.

Jeśli chodzi o usuwanie leku to sugeruję sporą podmianę a potem węgiel.

Muchomorek

Cytat
(...) cały czas były nawroty.(...)
Obawiam się, że za krótko trułeś dziadostwo, skoro jednak zaleczało.

rodia

Cytat: Muchomorek w 30.07.2010, 20:51
Cytat
(...) cały czas były nawroty.(...)
Obawiam się, że za krótko trułeś dziadostwo, skoro jednak zaleczało.


Prawie miesiąc je w tym trzymałem, ciągle podmieniając wodę i uzupełniając lek większą dawką niż zalecana. Ale poczytałem wtedy trochę i ponoć całkiem często się to ludziom zdarza.

Muchomorek

To się zdziwiłem  :o, ale wierzę, skoro tak mówisz.

Smerfcio

Tu się akurat zgodzę, moja jedyną chorobą (póki co) w akwarium jest właśnie ospa, być może teoria , iż bakterie cały czas żyją w wodzie jest prawdziwa gdyż raz za czas choroba po prostu wraca. Aczkolwiek już dużo rzadziej niż kiedyś.. Póki co wszystkie ryby zawsze przechodzą przez nią bez szwanku:).

rodia

Cytat: Smerfcio w 01.08.2010, 16:54
Tu się akurat zgodzę, moja jedyną chorobą (póki co) w akwarium jest właśnie ospa, być może teoria , iż bakterie cały czas żyją w wodzie jest prawdziwa gdyż raz za czas choroba po prostu wraca. Aczkolwiek już dużo rzadziej niż kiedyś.. Póki co wszystkie ryby zawsze przechodzą przez nią bez szwanku:).

Ja to tłumaczę "świeżym akwarium" - wrzuca się ryby do takiego, odporność osłabiona na początku, woda jeszcze "nie taka" i tak jest.

Smerfcio

No tak, zgadzam się z tym w zupełności. Przynajmniej w moim akwarium, które już miało kilka restartów niestety;/.