chore Gurami karłowate

Zaczęty przez darthradi, 03.02.2011, 21:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

darthradi

witam mam problem z moim gurami, ok 3 tyg. spuchnął dość mocno i łuski zaczęły mu odstawać, rybka została odseparowana na jakiś czas i podawałem jej lekarstwo. Po jakimś czasie wydawało się ze czuje się lepiej, opuchlizna trochę zmalała ale niestety część łusek na grzbiecie z lewej strony odpadła, widoczna ranka. Nie wiem co mam z  nią zrobić, rybka zachowuje się normalnie ale nie je i reszta trzyma sie od niej z daleka. Odłowić i uśpić?

Akwa 110 L, 4 gurami karłowate, 6 neonków 1 black molly, 1 bojownik, 1 clown loach







[size=50]created by picasa2html.com[/size]

darthradi

Gurami padło i po problemie ;(

fr0t

Łuski same nie odpadają, przynajmniej nie widziałem. To raczej wygląda na rany zadane przez inną rybke. Prawdopodobnie miałeś 2 samce wśród tych 4 i jeden samiec atakował drugiego - rywalizacja międzygatunkowa o terytorium, pokarm, samice. Może też bojownik dał znać o sobie, ale nie sądze. A to, że takie spuchnięte, to być może w pewnym momencie zaczerpło zimnego powietrza i mogło się przeziębić. Nie wiem jakie warunki panują w Twoim akwarium. Ale skoro mamy już denata, a z resztą rybek jest OK, to nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Uważaj tylko na resztę rybek. By sytuacja się nie powtórzyła.

b0rn2bewild

#3
Mi to bardziej wygląda na puchlinę. Obserwuj rybki w najbliższym czasie, gdyż jest to choroba zaraźliwa.