Jak humanitarnie usunąć chorą rybkę?

Zaczęty przez lidia, 02.02.2004, 16:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

lidia

Niekiedy stan ryby wskazuje na to, że bardzo się ona męczy, nie pomagają leki lub podejrzewamy jakąś rybkę o nosicielstwo poważnej choroby zakaźnej. Jak wyeliminować ją z hodowli, żeby to było dla niej jak najmniej bolesne? Szkoda mi każdej ryby i do każdej się bardzo przywiązuję dlatego jest to dla mnie problem. Pomóżcie
sulika

Duch

Nie do końca rozumiem co masz na myśli pisząc o eliminacji z hodowli :?  Bo jeżeli chodzi Ci o wysłanie rybki na tamten świat to najlepszą metodą jest szybkie przecięcie "karku"(tuż za łbem) nożem. Przecinając rdzeń szybko i bezboleśnie(jeżeli można tak powiedzieć) pozbawiamy rybkę życia.....zawsze lepsze to niż spuszczenie chorej rybki w kiblu :( .

Pozdro Duch
Pozdrawiam Norbert
AquaDesign.pl

A-smi

Niektorzy wkladaja rybke razem z woda do zamrazalnika i ryba powoli usypia. Inni do wody w jakims naczynku dodaja np. troche alkoholu.
pozdrawiam
asmi

Tomlsv

Yhy, niektórzy wkłądają rybke razem z wodą do zamrażalnika ale ona wtedy niestety nie usypia. Wyobraźmy sobie: gdyby nas wsadzono do chłodni to czy mielibyśmy warunki do powolnego, spokojnego uśpienia? Rybka poprostu umiera z zimna, w dodatku może "załapać" się na zamarzanie i pękanie jej żywych komórek, ale nie wiem czy wtedy to jeszcze czuje. Chyba tak samo z alkoholem, ryba też sie męczy.
Moim zdaniem "najlepszą" metodą jest "gilotynka", wyłowienie rybki i właśnie szybkie przecięcie karku tuż za łepkiem, najlepiej nożem (nie polecam nożyczek bo rybka może sie wyśliznąć i jedynie pocharatać :( ).
http://akwarium.cdi.pl/avataranim.html  avatary (zdjęcia/obrazki pod nick) na forum !
Jak komuś nie działa to dodać www do adresu.

lidia

Dziękuję. Czytałam o zamrażalniku, ale wolałam się upewnić. Mam nadzięję,  że niewiele dusz będę miała na sumieniu czego i wam wszystkim życzę. Pozdrawiam
sulika

Harpia

Cytatdodatku może "załapać" się na zamarzanie i pękanie jej żywych komórek,
hmm ale jak to możliwe? Na ogół w naszych akwariach żyją ryby tropikalne które w temperaturze 18-16 stopni giną (spada przemiana materii ustają funkcje mózgu...) Wątpie czy kiedykolwiek zobaczysz lód w takiej temperaturze.

Dla mnie najlepszą metodą jest usypianie w zamrażarce lub przy pomocy specjalnego płynu. Te przecinanie karku już kiedyś próbowałam na mruku i niestety mam do dziś wyzuty sumienia bo ryba bardzo sie męczyła przez moją głupote  :(

www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.

A-smi

Cytat: Tomlsvw dodatku może "załapać" się na zamarzanie i pękanie jej żywych komórek, ale nie wiem czy wtedy to jeszcze czuje.

Zanim z jej komorek beda robic sie sople to juz nie bedzie zyc.

CytatChyba tak samo z alkoholem, ryba też sie męczy.

Nie wiem tego sposobu nie praktykowalem (szkoda alkoholu :mrgreen:  - zart) tylko o nim czytalem.

Wydaje mi sie, ze kazdy sposob usmiercania rybek jest dla nich i z ich punktu widzenia morderstwem :D .
pozdrawiam
asmi

lidia

:( niestety to jest morderstwo niezaleznie od tego czy ma się czyste ręce czy nie. Pozdrawiam .
sulika

Tomlsv

Nie zbrodnia. W naturze chora rybka zaraz stałaby się łupem drapieżników, wtedy też nie umarła by w mękach tylko tak jak i w akwa ktoś by ją uśmiercił.
http://akwarium.cdi.pl/avataranim.html  avatary (zdjęcia/obrazki pod nick) na forum !
Jak komuś nie działa to dodać www do adresu.

Joasia

A ja widziałam u wędkarzy dwie metody - jedna przez właśnie odcięcie głowy, a druga przez wbicie noża w mózg (szpicem od góry głowy). Ta druga imho lepsza, rybka umiera natychmiast i małe jest prawdopodobieństwo, że się nie trafi nożem tam gdzie trzeba, jak to ma czasem miejsce w tej pierwszej metodzie.
85 litrow -> bojownik i jego dzieciaki :)

Harpia

Cytatdruga przez wbicie noża w mózg (szpicem od góry głowy). Ta druga imho lepsza, rybka umiera natychmiast

hmmm no fakt że lepsza ale my mamy rybki poniżej 20cm a przy takiej ramirezce troszke trudno coś zdziałać :?

www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.

lukas

Ja jeśli już muszę uśmiercić chorą rybę , a dzieje się to bardzo bardzo żadko (właściwie podczas 15letniej przygody z akwarystyką tylko 3 razy) , wyciągam rybę z akwarium i udeżam w głowę tępą stroną noża lub wręcz jego rączką. Metoda moim zdaniem najbardziej humanitarna bo bardzo szybka i krwi nie ma.

Tomlsv

Trochę wędkuję a mój Tata to juz ze 45 lat to robi i nigdy nie zdażyło mi sie widzieć aby wędkarze wbijali nóż w mózg :), chyba zadko któremu chce sie "szczypać" :). Jeśli już uśmiercają to robią to tak jak Lukas swoje 3 rybcie.
A co do odcinania głowy, to chyba łatwiej trafić niż w mózg, nie jest potrzebna duża precyzja, chodzi poprostu o odcięcie głowy, mózgu, przecięcie kręgosłupa (wkońcu tam jest rdzeń kręgowy za wszystko odpowiedzialny).
Pozatym trudno jest wbic nóż naszym kilkucm rybkom, a wbijanie jakiejś kilkunastucm to dopiero wygląda na morderstwo :), rodem z horroru.
A jeśli chodzi o ogłuszanie ryby (uderzenie w głowe rączką noża) to czasem ryba potrafi się po tym obudzić :(.
http://akwarium.cdi.pl/avataranim.html  avatary (zdjęcia/obrazki pod nick) na forum !
Jak komuś nie działa to dodać www do adresu.

lukas

Ja też wędkuję (praktycznie od kąd chodzić potrafię),poprzez wędkarstwo zachorowałem na akwarystykę. I też osobiście nie widziałem żeby jakikolwiek wędkarz rybom muzgi nożem przebijał. A jeżeli chodzi po przebudzenie sie po ogłuszeniu to oczywiściew jest to prawdopodobne jeśli mówimy o 50cm leszczu ,a nie 5 cm brzance czy mieczyku!!

Tomlsv

Ano właśnie, mojemu Ojcu przebudzają się te największe sztuki, duże leszcze, okonie i szczupaki, jak taki szczupak sie "obudzi" i gania po zlewie to zawsze się boję że wyskoczy i pogryzie mi psa   :( , czasem niestety wyskakują.
Jeszcze co do tego wędkarstwa to od dawien dawna mam chęć wpuścić do mojego akwa dużego okonia lub kilka i zobaczyć jak polują  :twisted: , pozatym okoń to bardzo ładna rybka  :)
http://akwarium.cdi.pl/avataranim.html  avatary (zdjęcia/obrazki pod nick) na forum !
Jak komuś nie działa to dodać www do adresu.