problem z roślinami

Zaczęty przez Nowak Grzegorz, 19.12.2005, 19:05

Poprzedni wątek - Następny wątek

Nowak Grzegorz

zbiornik 110 L,temperatura 25, oświetlenie tył Power Glo 20W, środek Fluora 20W, przód Arkadia 18W,naworzę CO2, nawóz Agua Art (classic)-podaję raz w tygodniu 5ml, podmiana 20 L na tydzień-odstanej wody,ph 7.5, twardośćcałkowita N=12 półtwarda, zawartość CO2 10mg/L, podłoże żwir gruboziarnisty, rośliny: nurzaniec-prtzygniwają końcówki liści na wysokości 15cm, żabienica-po wprowadzeniu zdziurawione całe liście, mech jawaski- narazie ok, kabomba-ok.
walczyłem przez dłuższy okres czasu z glonami brunatnymi potem nitkowatymi dorastającymi nawet do 10cm-polecono mi Błękit i dozowanie CO2 wprowadziłem i rośliny poszły glony zaczęły znikać, zastanawiam się co zrobić aby wszyskie roślinki przyjmowały się bez problemów i rosły zdrowe, rośliny są w koszyczkach, czy plastik może mieć zły wpływ i co jeszcze.
Bardzo dziękuję za profesjonalną pomoc!!!

ps.Zapomniałem dopisać obsady:
Neon czarny 2szt
Neon innesa 10szt
Razbora klinowa 2szt
Miedzik 1szt
Brzanka 4szt
Prystelka 2szt
Bocja 3szt
Piskorek 2szt
Glonojad 3szt
Sum 1szt

To już wszystkie informacje dotyczące mojego zbiornika


Zmieniony przez Sebastian Czw 22 Gru 2005 21:05

kafarski

wszystko jest ok ,moze za wysokie pH przy dozowaniu co2 ale bez przesady. zastanawiaja mnie jeszcze te koszyczki? cxzy wyjałes tez z nich te wate naokoło korzeni? moze to jakis nie dobór? stosujesz wode ro czysta czy mieszasz z czyms?

Tramal

A jaką masz tam obsadę ryb ? To dość istotne bo od niej zalezy ilość azotu dostarczanego do wody- bardzo ważnego dla roślin.  Valisneria to roślina dość mocna i radząc sobie w większości zbiorników. Jeśli gnije i ma kłopoty może to oznaczać brak któregoś ze składników np żelaza lub właśnie azotu.
112,25

Nowak Grzegorz

Dziękuję serdecznie za odpowiedzi, przynajmniej utwierdziło mnie w poprawności prowadzenia zbiornika. Jeśli chodzi o koszyczki to oczywiście wyciągnąłem waty, roślinki są tylko w koszyczkach ze żwirkiem i ciężarkiem. Doradzałem się zoologa, twierdzi że różne roślinki, różnie się przystosowują, jedne gubią całkiem liście i dopiero nowe akceptują zmianę środowiska, natomiast inne bez zarzutu z pełnym przyrostem. Jeśli chodzi o żelazo to boje się ingerować ponieważ można przecholować a po drugie nie wiem na dobrą sprawę jak i co? Z ph jest podobna sytuacja.      

                                      Pozdrawiam   :bybye:

kafarski

kup test i bedziesz wiedział ile masz zelaza.