Pomocy! Slimaki zdychaja

Zaczęty przez ktosiek, 17.09.2005, 08:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

ktosiek

Tylko ze ja nie mialem ampularii, tylko zatoczki i takiego w paski.

mdramski

Ale kafarskiemu raczej chodziło o parametry wody - tutaj wszystkie ślimaki mają podobne wymagania. Poczytaj - nie zaszkodzi ;)

spawacz

Mam pytanie kumpel co nie ma neta sie pyta czy można hodowac w akwarium ślimaki z rowuo nazwie błotniarki ??

Allex

Można, jeżeli mu się podobają. Jednak szybko się mnożą i z czasem mogą mu się znudzić.

spawacz


kafarski

błotniarki mogą mieć, i przeważnie mają -cysty i larwy płazińców. są żywicielem pośrednim. te robaki atakują potem ryby i te zdychają albo tylko chorują. oprócz tego jest dużo innych chorób i wirusów które normalnie są nieszkodliwe błotniarkom a mogą zabić ryby. ja bym nie wrzucał ich do akwarium tropikalnego z powodu większej temperatury niż w rowie.

malzonka

Kurcze nie wiem czy tutaj pisać. Jak głupek jakis wrzuciłam do ogolnego z krewetkarium jakiś czas temu mniej więcej 1mm rozdętka (?) w każdym razie mało fajnego ślimorka. Wczoraj skubaniec jak go zauwazyłam ma ok 1 cm. W akwa sa 3 bocje wspaniałe i przezył  ::) A wrzuciłam specjalnie dla nich aby sobie przekąsiły...
Pytanie mam następujące. Cholernie mi sie podobaja ampularie. Biorąc pod uwagę, że bocje olały tamtego slimorka (a wczoraj jedna pływała tuz przy nim) czy jest szansa, że odczepią sie od ampularii ???

Seboos

To zależy chyba od rozmiaru ampularii i bocji. Moja ampularia jest spora (ok 3-4 cm średnicy) więc myślę iz nie stanowiła by przekąski dla bocji.

malzonka

#38
Mam ampularię. Ma ok 4 cm, bocje maja ok 5-6 cm. Próbowały sie do niej dobrać, ale bez rezultatu. W końcu sie odczepiły i ampularka może sobie spokojnie pełzać ;) Natomiast gorzej maja świderki. Być może większości uda się zakopać, ale zobaczymy  :-\

No i niestety ampularia jest w krewetkarium. Odczepiły sie ale tylko na troche. dzis rano wygladało to następująco. Ampularia na dole na żwirku zamknieta. Co sie uchyliła i próbowała gdzies popełznąć to trzy sępy atakowały zbiorowo z góry. To bidna znowu sie zamknęła. Małpiszony w paski stwierdziły, że poczekaja i jedna połozyła się na niej a dwie z boku. Jak sie im znudziło czekać to odpłynęły. Po jakims czasie ampularka znowu próbowała wyjść i znowu zmasowany atak trzech myśliwców z góry  ::) Nie było sensu męczyć ślimaka, bo by jej żyć nie dały. Ile świderków przeżyje to nie wiem. Skubane zakopują (tzn bocje) się w żwirku a raczej wpychają ile się da (największa całą głowe wepchnęła w żwir aż za skrzela) i wyciągają biedne slimory. Bocje i ślimaki to zły pomysł, choc w zaprzyjaźnionym sklepie mówili, że wszystko zalezy od osobnika. A rozdętki olewały małpy jedne  ::)