jak kupować rybki zimą?

Zaczęty przez rysio, 26.01.2007, 17:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

rysio

teraz kiedy jest dosyć zimno ... jak kupować rybki zeby nie zdechły w trakcie drogi?Mam spory kawałek do zoologicznego i niechce aby mi nie zamarzły....
25l
3-gupiki
x-młode gupiki
6-neony inessa

300l
5-skalary
3-zbrojniki niebieskie
10-żałobniczek
6-kirysków spiżowych
5-pielegniczka remireza

chachul

u mnie w zoologicznym pakuja rybki do woreczka i do papierowej torebki,by bylo im cieplej. oprocz tego wkladam je do plecaka i za "pazuche" :D no i do domu  ;D
50l. ogolne

Komandos

Kupowac jak kupowac. W zime czy też w lecie gatunek sprzedawcow nie zmienia sie zbytnio może tylko tym że zakladaja futro zimowe, ale i tak niedostrzerzemy tego gdy spoczywa za lada. Tak wiec kupujesz normalnie, wywołujesz osobnika reprezentującego gatunek sprzedawców powiedzeniem w ich jezyku mniej wiecej cos takiego "Przepraszam ile kosztuje ******" gdzie **** to nazwa rybki o które pytasz. Wtedy taki oto osobnik podejdzie i sprubuje wcisnąć ci towar który zbyt długo zalega na jego terytorium. Lecz to normalne zachowanie tej rasy i nie zmienia się ona.
Problem rozwija sie przy transporcie ryb do domu. To wystarczy że woreczek z rybami schowamy pod kurtke np. do wewnetrznej kieszeni w kurtce i po kłopocie. Gdy jedziemy samochodem to nie trzeba chować pod kurtkę
Wkrótce 100 litrowa tanganika z muszlowcami :)

Tiger

Ja gdy kupuje rybki zimą to zawsze jeżdze po nie samochodem tak dla pewnosci żeby nic im sie stało.

małgośka

Ja proponuję termos, o ile to małe ryby.

MALY05

Cytat: małgośka w 26.01.2007, 18:49
Ja proponuję termos, o ile to małe ryby.
fajnie to wymyśliłaś  8) ja to bym woreczek z rybką dał do czapki i pod kurtke wsadził , ja mam 5 minut drogi do zoologicznego do którego chodze ... ;D
[45] [15] [4]

Andrij

No to co sie martwisz za taki czas nic im sie nie stanie. ;) ;) ;) A jak się pospieszysz to będziesz w 3 minuty. Ja mieszkam w takiej wsi gdzie do najbliższego sklepu mam 10 minut autem :-\ :-\ :-\ :-\ :-\
GG: 2202940
Strona klubu w którym gram: www.blekitnipiersciecj.futbolowo.pl


malzonka

Pazucha to konieczność. Woda bardzo szybko oddaje ciepło. W zime trzeba koniecznie rybki i rosliny ogrzac własnym ciałem.

Raffy

Trzymajmy się tematu... tu jest pytanie jak kupować rybki zimą, a nie ile kilometrów macie do zoologa. ;) Każdy następny wątęk o tym będzie usuwany.

Ja swoje rybki zimą kupuję, owijam szalikiem i wkładam pod kurtkę. Jak worek jest duzy, to do plecaka chowam, tym ze szalików jest więcej, a nawet ręcznik :)
Zawód : akwarysta...
Wszystkie ryby są wyjątkowe! Uszanujmy ich wymagania, podziękują nam dobrym zdrowiem i młodymi...
NIE UDZIELAM RAD PRZEZ PW!
http://www.3cityakwarium.fora.pl/Trójmiejska Akwarystyka
Obecnie: 500L Rafa, 112L roślinne, 160L mcharium
I we mnie drzemie Tanganika i Malawi

Komandos

robie podobnie jak rafi, owijam ręcznikami i szmatami o chowan dlo plecaka lecz gdy worek jest mały to chowam do wewnętrznej kieszemi w kurtce.
Wkrótce 100 litrowa tanganika z muszlowcami :)

Seboos

Ja tam pod pazuchę i tyle.

Oswald

a ja juz myslalem aby mi jakis szklik takie male akwa 15x15 cm zrobil - moze troche wieksze, ktore to pozniej styropianem obkleje i jakas pokrywe wykombinuje - aby kazdy z "gatunku" sprzedawcow" wiedzial odrazu ze ma doczynienia z "mr. Leon - the profi"  ;)
Moje akwa: 375, 112, 63
Lubię projektowanie podwodnych światów.

Emi

#12
Komandos pisał kiedyś na forum o pudełku do przewożenia mrożonek latem - własnej konstrukcji. Myślę, że do przenoszenia rybek zimą też by się nadawało:

http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,7643.0.html

Stwierdziłam kiedyś, ze w sumie w małej lodówce turystycznej też można spróbować. Nie traci ciepła tylko jest nieco nieporęczna.
Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.