Akwarium-Polska?? Co o tym sądzicie??

Zaczęty przez lukasz0207, 13.06.2007, 13:45

Poprzedni wątek - Następny wątek

lukasz0207

Mam pewien pomysł aby założyć akwarium ze zwierzętami i roślinami Polskimi. Ryby można łatwo złapać, rośliny też. Ale mam pytanie czy ktos z was miał, lub próbował założyć takie akwarium?? I czy  ryby z jeziora mogły by spokojnie żyć w akwarium ?? :)

Emi

Z tego co czytałam to ciężko jest hodować bo ryby z Polskich jezior i rzek wymagają dużo chłodniejszej temperatury niż ta którą serwujemy naszym egzotycznym podopiecznym. Największy problem jest latem ale co Ci szkodzi spróbować. Mój znajomy trzymał zwykłe karasie z bajorka razem ze skalarem w akwarium przez kilka lat więc - czemu nie!
Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.

zimbabwe

Podobno fajne są cierniki - robią gniazda bardzo podobne do gniazd bojowników.
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.

glonojad

no jak bylem kiedys nad jeziorem to byla inwazja cierników wszedzie byly gniazda-cierniki wystepuja prawie we wszystkich jeziorach w polsce, tak czytalem w necie

ja!!!

ciekawe i dosc oryginalne.... ale lapanie takich rybek moze sprawic klopot, poza tym takie rybki zyjace w naturze czesto maja pasozyty itp..
dla chcacego nic trudnego, ale jak mowila Emi temperatura moze stanowic problem
<papa>

lukasz0207

#5
Mam do was jeszcze jedno pytanie. Jak mógłbym w takim akwarium obniżyć temperature, bo przecież tak jak napisała Emi nasze Polskie ryby lubią 21-22 stopnie.

Ale złapanie rybek nie powinno byc takim dużym problemem wzieło by się czerpak wędkarski, jakas reklamówke i moze jakas miske i by sie łapało, kiedys tak łapałem.

rysio

25l
3-gupiki
x-młode gupiki
6-neony inessa

300l
5-skalary
3-zbrojniki niebieskie
10-żałobniczek
6-kirysków spiżowych
5-pielegniczka remireza

zimbabwe

Tylko trzeba pamiętać też o tym że nasze polskie wody często pozostawiają wiele do życzenia pod względem czystości - no i jak weźmie się taką rybkę to nie wiadomo jak zniesie szok.
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.

ja!!!

a w zwiazku z tym,ze przyroda sie degraduje... lepiej wczesniej poczytac co jest u nas chronione z ryb i roslin tez.. zwlaszcza roslin  ::)

zimbabwe

#9
Żeby potem nie wyjść na kłusownika albo głupa. Tak a propos - pamietam jak szłam raz z ojczymem brzegiem Wisły (jeden wielki ściek), i raz przycupnęliśmy nad brzegiem i zobaczyliśmy taką małą szarą nakrapianą rybkę która tak dziwnie pływała. Było mi jej żal, i zapytałam ojczyma: moze byśmy ją wzięli? On na to: skąd wiesz co ona ma w środku? A poza tym co zrobisz jak Ci urośnie na olbrzyma?
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.

Jarecki

Miałem kiedyś kilka młodych cierników trójigłych. Jak dorosły to z trzech samców został jeden.
Bazpardonowa eliminacja przeciwnika a i z płcią przeciwną zbyt czule się nie obchodzą.
W sumie istne diabełki wcielone. żarłoczne niesłychanie w sumie podobne zachowanie do proporczykowców.
Tak myślę że prócz warunków w akwarium bardzo trzeba uważać w doborze i ilości gatunków by nie spowodować jakiejś "masakry".
Cierniczka dziewięcioigłego też miałem w trzydziestu litrach w ilości dwa samce i cztery samiczki. Nie pomogły chaszcze z rogatka i moczarki. Został tylko jeden.
Samiec oczywiście.
No chyba że akurat w moim regionie występuje taka "zabójcza" odmiana. ;) 

akwa209

Co do karasi to powiem tak: zyją w mikroskopijnych wielkości kałużach w ktorych woda w lato konkretnie sie nagrzewa. I jakos zyją, wiec z karasiem problemu raczej nie bedzie. Poza tym to uważałabym na ryby które są pod ochroną - np. słonecznica.
Ale ogólnie pomysł jest fajny.
Sama pare dni temu miałam karasia w akwarium, takiego maleńkiego. Ale dostał łomot od 2 razy mniejszej ramirezy i z powrotem go wypuściłam do jeziora.
A co do łapania, to można spróbować na podrywkę, troche chlebka rzucic i moze sie uda. Albo wędka, malenki haczyk zey rybki nie uszkodzic lekko zacinać i tez bedzie ok.

ja!!!

hm.. malenki haczyk i rybka polknie... by lowic tak rybki trzeba umiec "zaciąć".... pamietam jak na mazuraz po raz 1 lowilam....
jak ryba polknie haczyk, albo nie ma sie wprawy w wyciagnaniu haczyka.. makabra  :-\ :-\ :-\

wiedzmin22

ja pamiętam jak jakiś typ na jeziorze łowił małe ukleje (5 centymetrowe) i jak ukleja za głęboko połknęła chaczyk to przy zacinaniu na haczyku zostawał żołądek ryby a ryba bez żołądka spadała do wody...
126 litrów (tarliskowe dla zbrojników niebieskich i neonów)

zbrojniki:
- samiec 10 cm
- 2x samica 8 cm i 7 cm
- neon czerwony 20 sztuk

200 litrów (w trakcie dodawania roslinności):

- 40 małych zbrojników 3 cm długości
- 60 neonów (narybek)

paupuk2

Cytat: wiedzmin22 w 14.06.2007, 19:36
ja pamiętam jak jakiś typ na jeziorze łowił małe ukleje (5 centymetrowe) i jak ukleja za głęboko połknęła chaczyk to przy zacinaniu na haczyku zostawał żołądek ryby a ryba bez żołądka spadała do wody...

biedna rybka......... :(

no a ja jak bylam mala to mialam na wsi akwarium na podworku w ktorym zyly takie male rybki z rzeki zlowione i jakos sie trzymaly choc nie mialy utrzymanych jakis specjalnych warunkow tyle ze po wakacjach musialam je z powrotem wrzucic do rzeki. Ale kiedy to bylo........
A co do twojego pomyslu to mysle ze niezly jest ;)