Bojownik - samiec, samica czy może jeszcze coś innego....

Zaczęty przez Yria, 25.06.2007, 10:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yria

Ciekawe jest tylko, że on nigdy, ale to nigdy nie zaatakował ani nie bronił się przed moim samcem weloniastym. Zachowywał się jak potulna samica. Ale nadal buduje gniazdo. Jest duże, z paru warstw. myślę , że już ustaliliśmy, że to raczej samiec.....to teraz pytanie : co ja mam z nim zrobić ??????

szymonw

Cytat: lukas w 26.06.2007, 19:15
to 100% Betta splendens, tylko nie jest weloniasty. W 3mieście można często takie samce trafić sprzedawane jako samiczki. za młodu można je rozróżnić tylko po pokładełku.

oj lukas - nie byłbym taki pewny.

ta ryba ma sto procent charakterystycznych cech budowy b.bezbronnego czyli:
- czerwone płetwy brzuszne z białymi zakończniami
- brązowe ciało z wyraźnymi niebieskimi łuskami na zasadzie +/- co druga łuska jest niebieska
- płetwy odbytowa grzbietowa i ogonowa są niebieskie a ogonowa dodatkowo zakończona na czerwono.

jest mniejagresywny i trochęmniejszy od syjama więc to by tłmaczyłojego zachowanie. ja stawiam na bezbronnego. zresztą tak czy siak unikat.   pilnuj go Yria jak oka w głowie

Yria

Słuchajcie...ja po prostu już nie mam siły do tych moich ryb i akwarystyki chyba,,,,  :-\

Może najpierw tak : oto dowód na "męskość" mojego bojownika nie-weloniastego : http://i67.photobucket.com/albums/h290/AvaAllen/PICT4435.jpg
Ale od wczoraj pojawił się zupełnie, zupełnie inny problem. Ale od początku. Jak wiecie mam dojrzewający baniaczek 112 l, dojrzewające krewetkarium 52 l i małe akwa 28 l, w którym kiedyś był haremik bojowników a w chwili obeznej służy za "przechowalnię tymczasową" aż mi baniaczki nie dojrzeją.
Gdy tydzień temu weloniasty samiec stał się wyjątkowo agresywny w stosunku do nieweloniastego, wziełam i przełożyłam 2 samiczki betta splendens i nieweloniastego samca do dojrzewającego krewetakrium, bo sytuacja w 28 litrach była napięta. Tam się zorientowałam, że ta przerośnięta samica to chyba jednak samiec ( który zaczął atakować samice splendens) i wczoraj znowu wyłowiłam dwie samiczki spelndens z krewetkarium i włożyłam do 28 litrów z samcem weloniastym. W międzyczasie samiec nieweloniasty zbudował swoje porządne gniazdo, którego zdjęcie jest powyżej.
Wczoraj wieczorem , po 5 godzinach po powrocie samic splendesn do "ich" samca patrzę....a na dnie, pod korzeniem , moja szara samica jest....martwa. Ale nie to, żeby pływała brzuchem do góry.... to wyglądało dość dziwnie...tak jakby wpłynęła tam i już nie wypłynęła..o osiadła na dnie. Pomyślałam sobie, że to moja wina i to przez to przekładanie ze zbiorniczka do zbiorniczka. Samicy albinosce nic się nie stało, była w świetnym zdrowiu.

Natomiast dziś się bardziej przyglądnęłam akwa 28 litrów.....a tu samiec coś za bardzo się kręci w jednym miejscu...patrzę...a tu pod liściem lotosu unoszącym się pod powierzchnią gniazdo a w gnieździe ikra  :o Nie zauważyłam gniazda bo było pod tym liściem. I jestem pewna, że samiec nie zbudował go wcześniej, bo czyściłam to akwa....musiał zbudować jak był przez chilę sam a samice w krewetkarium.

I teraz mam mase pytań :
- czy to możliwe, żeby samiec doprowadził do tarła, gdy ma dwie samiczki z baniaczku?
- czy do tarła doszło jak szara samica zdechła z samicą albinoską a ja to przegapiłam ?
- czy to możliwe, że do tarła doszło z szarą samicą, która po tarla ze zmęczenia po prostu zdechła?
- czy to możliwe, aby zaledwie w przeciągu jednego dnia samica się przygotowała na tarło ? ( ja tam u żadnej żadnych pasków pionowych nie widziałam....ale u albinoski w ogóle żadnych pasków nigdy nie widać...a szarej nie obserwowałam)
- co mam zrobić z albinoską pływającą z samcem weloniastym? Wyłowić ? Ale gdzie włożyć? W 112-stce boje się, że zdechnie, nie jest dojrzałe. Dać do tego drugiego samca ? On ma gotowe gniazdo....czy jest możliwe, że dojdzie do tarła samiczki splendens z samcem imbellis?

A tak w ogóle nigdy nie planowałam młodych...nie mam co z nimi zrobić !!! nic mi nie wychodzi normalnie.....

A tu fotki gniazda i samiczki- albinoski ( która ciągle przy dnie wypatruje jajeczek i chyba je zjada.... a samiec w ogóle na nią nie zwraca uwagi...ciągle coś poprawia przy gnieździe....no, chyba że samica podpłynie do gniazda, to się stroszy.)

http://i67.photobucket.com/albums/h290/AvaAllen/PICT4426.jpg
http://i67.photobucket.com/albums/h290/AvaAllen/PICT4443.jpg
http://i67.photobucket.com/albums/h290/AvaAllen/PICT4437.jpg

a tak w ogóle dziękuję wam za czytanie tych moich egzystencjalnych dylematów z taką cierpliwością.....  :)

hergar

hmmm ciekawa sytuacja (oczywiscie oprocz smierci jednej samiczki)...
no wiec tak bardzo prowdopodobne ze to biala samiczka jest matka, szara zostala po prostu przez pare odbywajaca tarlo zabita bo z fotek wynika ze zbyt duzo kryjowek to ona nie miala no i akwarium male dla tarlakow z "widownia"
a jesli chodzi o maluchy - jesli jest to pierwsze tarlo tego samca to bardzo prawdopodobne ze wiele z tego wyjdzie
co do samicy mozesz ja zostawic, mowisz ze samiec jej nie meczy zbytnio ... ale to napewno zredukuje powaznie liczbe maluchow - samiczki nie maja sentymentow i zjadaja male rybki (oczywiscie nie wszystkie)
jesli nie masz gdzie przelowic samiczki i potem co zrobic z maluchami to proponuje wlozyc troche wglebki albo innej roslinki plywajacej i obserwowac ktore z maluchow sa na tyle sprytne aby przezyc z doswiadczenia wiem ze zawsze kilka sie uda odchowac (zdecydowanie inaczej sie chowa rybki ktore sie u nas urodzily niz kupne)
a i jeszcze jedna sprawa patrzylem na pierwsze zdjecie (gniazda "nieweloniastego" samczyka) i chyba mozna tam dostzec jajeczka ... ale zdjecie jest troche niewyrazne no i moge sie mylic ... przyjrzyj sie bo moze masz dwoch tatusiow hehe

Yria

Takiej opcji nie wziełam pod uwage....że parka ją przed lub po tarle po prostu wykończyła. >:D
Nie, spokojnie.... u tego drugiego samca w gnieździe nie ma ikry...ufff
A z tego tarła mam wrażenie niewiele wyjdzie. Samiec dziś w nocy przeniósł całe gniazdo z ikrą spod liścia lotosu w róg akwarium...i marnie to wygląda... praktycznie nie ma piany, chociaż on ciągle coś tam robi, przenosi i naprawia. ( nie wiem po co on tą przeprowadzkę zrobił...)

paupuk2

A jak narybek zacznie plywac tak po dwochdnizch to musisz napowietrzac wode bo male nie beda mialy jeszcze wyksztalconego labiryntu i nie beda mogly oddychac powietrzem atmosferyczny wiec musisz miec dobrze natleniona wode ;)

Yria

Dzięki, nie wiedziałam o tym...chociaż mówiąc szczerze nie będe zrozpaczona jeśli nic się nie wykluje...ja nie mam gdzie zmieścić tych bojowników. ???

A tymczasem najnowsze doniesienie z frontu : otóż wydawało mi się, że biała samica wyjada jajeczka, które opadają na dno. W każdym razie jak tylko samiec nie zauważył jakiegoś jajka w trakcie poprawiania gniazda, ta szybko nurkowała i łapała...i praktycznie ciągle tylko na to czeka, a samiec ją odgania z okolic gniazda.

Ale... przed chwilą zobaczyłam, że nic z tych rzeczy....owszem, czycha na opadające jajka, łapie je....i zanosi na drugi koniec akwarium, gdzie je umieszcza w drugim gnieździe z pianki  :o Tzn to gniazdo jest bardzo liche..... mam wrażenie, że są bardziej bąbelki powietrza, które się zgromadziły w jednym miejscu, gdyż labiryntowce zawsze przy pobraniu powietrza znad tafli wypuszczają parę bąbelków. No i własnie do takiego czegoś samica zanosi ikrę podebraną samcowi.... normalnie nie moge....  :o ;D :o

Czy tylko ja trafiam na takie nienormalne ryby ???

I martwie się trochę o samca...od dwóch dni nic nie je  :(

JerseY

Przecież normalne,że to samiec :) !!!.Nieprawda że są tylko odmiany weloniaste!Spójrz na mojego bojownika,który jest w profilu!Czy on jest weloniasty?

Mogło się zdażyć,że akórat ten bojownik był podobny do samicy,ale jest samczykiem.

A czy możesz go łączyć z innymi rybami,to tylko i wyłacznie  zależy od tego,jaki ma charakter :) .
Mialam kiedyś bojownika,który był bardzo łagodny w stosunku do innych ryb(nie swojego gatunku)i NIGDY żadnej nie ugryzł,a samiczki swojego gatunku zagryzał.Teraz mam samca(profil),który ma mieszany charakter,bo raz "leży"spokojnie na pompce z filtrem,a innym razem podskakuje do innych mieszkańców.

Kocham zwierzęta :) .
Moje zwierzaki:pies,papużki faliste,rybki akwariowe,chomiki :) .

Yria

Słuchajcie, coś się wykluło....pływa takie małe z ogonkami.... a co do tej filtracji, to włożyłam filtr i dobrze się to nie skończyło..... gniazdo się popsuło, rodzice wkurzeni....
Samiec i samica łapią pływającą ikrę z ogonkami i wsadzają z powrotem do gniazda.....co zrobić z tą filtracją? Boje się że filtr może wciągnąć maluchy.

Magdallenah

Pozdrawiam, Magda.

szymonw

Cytat: Magdallenah w 30.06.2007, 05:54
zgaś filtr boki lubią strarą wode  ;)

oj dziewczyto zapędziłas się z tą poradą. stara woda to nie znaczy nie filtrowana. a jeśli pływa narybek to tym bardziej filtracja musi działać. i napowietrzanie. ewentualnie na filtr nałożyć gąbkę by nie wciągał narybku.

Emi

Albo zastosować filtr gąbkowy taki na brzeczyk.
Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.

Magdallenah

no też można (hej a kup że se kotnik=chyba będzie lepiej-nie  ???)  ;)
Pozdrawiam, Magda.

Yria

Pięknie...ale mi ryby zamieszanie narobiły...ja naprawdę nie zamierzałam je rozmnażać , widać naturą jednak swoją drogą człapie >:( Ale skoro już to potraktuje to jako ekhm... eksperyment. Podobno można nałożyć na filtr rajstope/pończoche czy tam coś takiego.... gdzieś czytałam... bo dopiero we wtorek mogłabym kupić kotnik czy brzęczyk...a to trochę za późno. Zastanawiam się dlaczego rodzice łapią narybek i wkładają z powrotem do gniazda?