Ampularia? Jakie warunki?...

Zaczęty przez kingolek, 30.01.2009, 20:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

kingolek

Hej! Bardzo chciała bym mieć ampularię. Jedną tylko! Mam akwarium 8l. Mogła bym do niego wsadzić ampularię? jakie ona ma wymagania. Czy bardzo cieżkie? potrzebuje filtr? Proszę o odpowiedzi:)


Nie koniecznie ampularia. Może i świderek??

andrzejkowac

świderków nie zobaczysz w akwa bo się schowają  w żwirku a 8l to trochę mało może kup takie 20-30l i zrób sobie krewetkarium z ampularią a te 8l będzie dobre na trzymanie wody do podmian .
Młode ampularie oddam

lukas

8L dla ampularii w zupełności wystarczy. ampularia sporo brudzi, trzeba jej bezwzględnie co tydzień sprzątać i podmieniać wodę. myślę że bez filtra się obejdzie.

adik18

Ja myślę ,że może być w 8 l tylko trzeba będzie częściej czyścić dno odmulaczem ;D
240 l 4 skalary 3 paletki zbrojniki niebieskie,kiryski,krewecie
120 l malawi
10 l krewetkarium

renegat

Pozwolicie że podłącze sie do wątku ;D

Co mogła być przyczyną śmierci ampularii? Żona kipiła ampularie taką 1.5cm długości. Nie miałem innego wyboru tylko wpuściłem ją do niedojrzałego akwa. Przez pierwszy dzień ostro zasuwała i "lizała" szybe. Dałem jej kawałek liścia sałty który wcześniej polałem wrzątkiem. Ślimak nie chciał tego jeść. Drugiego dnia ślimak był mniej ruchliwy, wiecej czasu siedział w jednym miejscu. Później wogóle nie ruszał sie z miejsca ale wciągał noge i zamykał muszle wieczkiem jak go dotykałem. Po jakiś 3 dniach przestał reagować, jak go wyciągnałem to troche jakby śmierdział. Co sie stało? Czy popełniłem jakiś błąd który uśmiercił ślimaka?

Adiz

Warunki i żywienie.
A to oznacza dokładnie to że trzeba sie zapoznać z warunkami jakie sa wymagane odnośnie organizmu jaki zamierza się hodować.
To nie jest zabawka na zasadzie: se wpuszcze i se żyje bo co ma robic innego.

renegat

Nie rozumiem ???

Woda zdecydowanie twarda, Temp 25stC, akwa 25l brutto, jest faltracja i napowietrzanie. W akwa jest troche glonów i właśnia tą sparzoną sałate dałem do jedzenia bo czytałem że to jedza.
A miałem zrobić jak żona ją kupiła?Wpuściłem i tyle

Adiz

A nie...no jak żona kupiła to cofam wszystko i wpuścić trzeba  ;D żeby nawet do kwasu

Z sałata jest ten problem że zywizna nie jest taka głupia i poznaje która jest pędzona na chemii.
Możesz zapodac kawałek ogórka, cukinie...liść szpinaku...kawałek banana...gotowaną marchew....eksperymentować.
Tych trochę glonów co na szybie może być za mało.

renegat

I to tylko był powód zejscia ampularii? złe żywienie? kurde nawet o tym nie pomyślałem. Sadziłem że to coś z wodą albo że ze sklepu przyniesiona była na coś chora

Adiz

A kto to wie?
Ja ci powiem że mogło być i tak że to zwierze było już chore lub stare - ludzie czesto nie biorą pod uwagę tego że zwierzaki też się starzeją.
Ale powiem ci że taka sałatka pędzona na chemi może doprowadzić do zejścia zwierzątko, człowiek więcej toleruje i wytrzyma.

Bedziesz zapuszczał kolejna ślimaczycę?

Muchomorek

Sałata zimą?  :o  Ja nie kupuję, mowy nie ma.
Tak samo nie kupuję zimą pomidorów, truskawek i innych ciekawostek nie w porę, a ostatnio to nawet po bananie córkę brzuch bolał, gdy latem jest w porządku.

lukas

Cytat: renegat w 25.03.2009, 19:53
wpuściłem ją do niedojrzałego akwa.
CytatCo sie stało? Czy popełniłem jakiś błąd który uśmiercił ślimaka?
To chyba pytanie retoryczne ?

Adiz

To nie ma związku, bo "dojrzałośc" oznacza stabilizacje warunków biologiczno-chemicznych.
Oznacza w praktyce rózwój flory i fauny do poziomu stabilizaji występowania gatunków i wzajemnej równowagi.

Nie można założyć z góry że ktoś nalał wody chlorowanej lub samego RO.
Gdyby ten brak  "dojrzałości" był krytyczny to ryby masowo cierpaiłyby na pomór powszechny,a pierwsze wpuszczenie (tak naprawdę) winno się odbywać w rok od zalania.

lukas

Cytat: Adiz w 26.03.2009, 19:10
To nie ma związku, bo "dojrzałośc" oznacza stabilizacje warunków biologiczno-chemicznych.
Oznacza w praktyce rózwój flory i fauny do poziomu stabilizaji występowania gatunków i wzajemnej równowagi.

Nie można założyć z góry że ktoś nalał wody chlorowanej lub samego RO.
Gdyby ten brak  "dojrzałości" był krytyczny to ryby masowo cierpaiłyby na pomór powszechny,a pierwsze wpuszczenie (tak naprawdę) winno się odbywać w rok od zalania.
Może przestań już popisywać się brakiem wiedzy na temat podstaw chemii wody i procesu dojrzewania zbiornika. Radzę porządnie zapoznać się treścią działu Woda.

Krótki kurs cyklu azotowego - podstawy dojrzewania akwarium.
Średnio pomiędzy pierwszym, a drugim tygodniem od zalania, z powodu braku rozwinięcia odpowiedniej mikrofauny, poziom amoniaku osiąga szczytową wartość, stając się toksyczny dla organizmów zwierzęcych. To uderzenie amoniaku stymuluje rozwój bakterii z rodzaju Nitrosomonas, które rozkładają go do azotynów (również toksycznych dla organizmów zwierzęcych, choć już nie tak bardzo jak amoniak). W ciągu kolejnego tygodnia poziom amoniaku zaczyna opadać, jednak bardzo szybko rośnie poziom trujących azotynów, których szczytowa wartość przypada na przełom 2 i 3 tygodnia od zalania. Duże stężenie NO2 powoduje iż w wodzie pojawiają się bardzo korzystne warunki dla rozwoju bakterii z rodzaju Nitrobacter (niestety ciągle nie dla ryb), które rozkładają NO2 do mniej szkodliwych azotanów. Dopiero teraz zbiornik uznaje się za dojrzały i nadaje się on do zasiedlenia organizmami zwierzęcymi.

Adiz

Twój ironizm jest równy błyskotliwej i 100% ocenie zejścia ślimaka.
Gratuluje pewności.I to zdalnej.