Atya i wylinka

Zaczęty przez Trybex, 15.10.2009, 22:33

Poprzedni wątek - Następny wątek

Trybex

przed chwilą Atya zrzuciła wylinkę, od razu ją wyciągnąłem i przygotowałem do polakierowania.
wylinka w idealnym stanie - nawet niebieska!

Ale moje pytanie dotyczy bezpieczeństwa kreweci.
leży w tym momencie na boku pod korzeniem, nerwowo rusza łapkami - nie najlepiej to wygląda.
Jak myślicie czy co jej może zrobić bocja siatkowana(ta zjadła mi 2 krewetki szklistke po wylince)
I jeżeli takie leżenie jest normalne to ile czasu będzie tak odpoczywać?

mam nadzieję, że jak coś się bedzie działo to filtrujące pomogą Atyi, bo normalnie jak coś jest niepokojącego to od razu wszystkie siedzą przytulone do niebieskiego demona.

Krzosio

Wrzuć wylinkę, atya ma ją zjeść.

lwica79

Nie miałam do czynienia za bardzo z dużymi krewetkami, ale u karłowatych jest tak że jesli któraś się wyłoży/ położy to już raczej nie dużo jej zostaje życia :( . Mam jednak nadzieję że w tym konkretnym przypadku będzie inaczej.
Pozdrawiam . Edyta.  aronia26@wp.pl  gg3597720
Moje akwaria-300l, 35l, 25l
filmiki z moimi rybkami