Śmierć małża

Zaczęty przez Koli, 17.03.2010, 08:16

Poprzedni wątek - Następny wątek

Koli

Witam serdecznie. Wskutek niskiego kh wody w moim akwarium postanowiłem zastosować jakiś preparat celem jego podwyższenia. Po długiej rozmowie ze sprzedawcą nabyłem takie cuś: Planta Gainer Pro Hydro Mineral 500 ml PL (link: http://www.aqua-art.pl/pl/katalog-produktow/details/6/33/1). Efekt: podniosło minimalnie kh, ale w zamian za to uśmierciło mi jednego, jedynego małża, którego miałem w akwarium. Był moim pupilem i miał nawet swoje własne imię :( Żesz k...a mać! Czy oni naprawdę muszą sprzedawać preparaty, które zabijają mieszkańców akwarium? Co o tym sądzicie? Czy jest to możliwe, żeby takie minerały uśmierciły małża? Bo w to, że zabiła go wrzucona dla ampularii marchewka, już raczej nie uwierzę... (Był to małż - żaglowiec, wg. informacji sprzedawcy, ja myślę, że była to tzw. Płetwa rekina).

Pozdrawiam.

Muchomorek

Małże są bardzo wrażliwe, niestety. Mi padły małże po dodaniu do akwarium potasu w K2SO4. Ślimaki przeżyły, rybki zdrowe, a małże padły i to od razu dwa gatunki.

lukas

może zabiło go nie samo dolanie preparatu, ale bardzo gwałtownie zmienione parametry wody. twardość czy ph powinny być zmieniane powolutku i stopniowo. ma to związek z dyfuzją mikro i makroelementów do ciał naszych podopiecznych. zwierzęta pochodzące z odłowu (w tym podejrzewam 99,9% małży) są dużo bardziej wrażliwe na takie zmiany niż stworzenia od pokoleń rozmnażane w niewoli.