Świderki...

Zaczęty przez sir Michael, 30.09.2004, 06:26

Poprzedni wątek - Następny wątek

sir Michael

Przez ostatnich kilka dni światło w akwa było wyłączone. Wczoraj wieczorem, jak je włączyłem, zauważyłem dziesiątki, jak nie setki maleństw. Teraz nasuwa się pytanie - czy one bardzo zanieczyszczają wodę?

mdramski

Wiesz, ślimaki też mają przemianę materii i także zanieczyszczają wodę. Jeżeli są ich setki to z pewnością mają wpływ na stan wody w akwarium.

Jarecki

I tu jest całe sedno sprawy tych ślimaków. Bo to niemal najpożyteczniejsze ślimaki w akwarium(pożerają detrytrus w najgłebszych partiach dna,zapewniają natlenienie dla pożytecznych bakterii)Ale jak się namnożą same powodują zamulenie dna i jego gnicie.Skądinąd właśnie to ich wychodzenie po ciemku powoduje że zwykłą siatką do ryb możemy je zgarniać z szyby i tym sposobem utrzymać w miarę odpowiednią ilość tych ślimaczków.

sir Michael

Mhm... tak źle i tak niedobrze :lol: Ale dobra, tak zrobię - ok. 21 wszystkie wyłażą na powieszchnię żwiru, wychodzą z podziemi można rzec, a po zgaszeniu światła wspinają się na szyby. O 22 wkraczam do akcji :twisted:

nati_snk

Życzę powodzenia :!: :wink: :lol:

lukas

Ja tez mam problem ze swiderkami. Na poczatku byly fajne i sie cieszylem z ich obecnosci ale teraz sa ich po prostu miliony. Najgorsze jest to ze nie mam serca splukiwac ich w kiblu  :(

sir Michael

He, he... za wcześnie wkroczyłem do akcji, a świderki jakby coś zniuchały... i tylko 30 złapałem :? Ale jeszcze dzisiaj popróbuję

Jarecki

Ale o trzydzieści jednak mniej. Dwa trzy razy w tygodniu taka akcja zapewni przyzwoitą "selekcję" populacji. Po pewnym czasie nie będzie już chord świderków na szybach i czasami będzie im trzeba zrobić "okres ochronny" po odstrzale.Co do MORDOWANIA ślimaczków...Puszczanie ich przez kanalize lub "suszenie" jest faktycznie makabryczne i powoduje że zwierzaki zdychają śmiercią męczeńską.Zabić to znaczy szybko by nie męczyły się niepotrzebnie.No jest szybki sposób jest. Ale przyjemnie nie wygląda jednakże giną natychmiast a nie godzinami czy dniami. Otóż do słoiczka nalewamy trochę octu i ekhm..wrzucamy je tam po prostu.Najbardziej "obrazowo" że tak powiem wyglądają zatoczki.Natychmiast po wrzuceniu "tryskają" krwią czasem puszczą bańkę powietrza dodatkowo i są już w tym momencie martwe. Może się i narażę niektórym ale będę uparty i twierdze że to "dobra" śmierć dla nich niż powolne męczarnie.No! chyba że miazga młotkiem to też szybka i "chumanitarna" śmierć. :wink:

sir Michael

Ja ich nie zabijam tylko wrzucam do innych akwariach, zostawiam w słoiku lub oddaję :)

Danuta

Dlaczego do kibla? Sami pisaliście by nic nie wrzucać do kibla. Czy one inaczej zdychają od ryb? Wstrętni jesteście kiblowcy. Slimaki mozna zanieść do rzeki lub stawu. :cry: Ewentualnie nakarmić bocje. :x
Akwa 80l
20 rybek małych

Pozdrowienia z Olkusza

sir Michael

Do rzeki lub stawu to jeszcze gorzej, bo świderki unijno-europejskie nie są. Na forum 'Malawi' był temat o ich niewyjaśnionym pochodzeniu.
Z kibla też nie korzystam w tym celu.
Bocji nie mam.
A więc: jeśli masz wolny słoik, napełnij go wodą z akwarium i wrzuć dowolną ilość świderków! (dopóki nie będzie ich tyle że woda zacznie sie przelewać)

matijasz

Ja też mam problem ze świderkami w tandze i już piasek powoli robi się czarny :/ Dzisiaj robie selekcje i je wrzucam do kuli z wodą z akwarium i do tego wrzuce na powierzchnie pistie. Powoli będe próbowął ich się pozbyć.
Pozdrawiam
MaTiJaSz