Rośliny vs welony

Zaczęty przez akwa_man, 21.05.2007, 11:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

akwa_man

Witam

Jestem wielkim miłośnikiem welonów, a jednocześnie pięknie zarośniętych akwa. Wiele czytałem o tym, że welonki uwielbiają roślinki, ale niestety tylko zjadać  ^-^.

W tym wątku proszę was o podanie nazw roślin których te piękne rybki nie będą w stanie zjeść, lub co można zrobić żeby nie jadły tych mniej odpornych.

Magdallenah

Cytat: akwa_man w 21.05.2007, 11:28
co można zrobić żeby nie jadły tych mniej odpornych.

Podawać systematycznie roślinny pokarm  ::) Według mnie nie lubią Anubiasów (czy tam wugule anubiasy są nie jadalne) ale moge sie mylić  <good>
Pozdrawiam, Magda.

wisnia_gc

Nawet podawanie roślinnego pokarmu nie zahamuje w 100% zjadania roślin przez welony. Myślałem, że rogatkowi sztywnemu nie dadżą rady ale i z nim sobie poradziły. Poszukaj w sklepie roslin o dużych, grubych i twardych liściach. A jak duże masz te welony????

akwa_man

mam 2 welony: jeden ma około 5 cm, drugi około 7 cm ( nie licząc ogonów).

rysio

Kup pokarm roślinny ,najlepiej różnych firm:)
25l
3-gupiki
x-młode gupiki
6-neony inessa

300l
5-skalary
3-zbrojniki niebieskie
10-żałobniczek
6-kirysków spiżowych
5-pielegniczka remireza

Adzik

Od siebie mogę dorzucić nurzańce, kryptokoryny, żabienice, mikrozum. W akwarium mam także mech jawajski - mogłoby sie wydawać, że welon będzie go wcinał, a tu nic  :) Co najwyżej jak jakieś papu tam wpadnie. Również polecam pokarm roślinny :)

TomajX

albo "choduj" sztuczne rośliny ;D ;D ;D ^-^
Mój ulubiony sklep:  http://priv.twoje-sudety.pl/~zooland/

Andrij

Przecież sztuczne rośliny to badziewie i żywe są konieczne w procesie fotosyntezy  >:D >:D >:D
GG: 2202940
Strona klubu w którym gram: www.blekitnipiersciecj.futbolowo.pl


TomajX

Mój ulubiony sklep:  http://priv.twoje-sudety.pl/~zooland/

Jarecki

Mój ojciec miał welony z bogatą szatą roślinną ale kiedy osiągnęły około dwudziestu centymetrów nie licząc płetwy ogonowej w 250 L to z powodzeniem wzięły się nawet za krynię tajlandzką "podobno" nie lubianą przez ryby częściowo roślinożerne.
Ja tam bym proponował by je do parzonych liści sałaty na przykład przyzwyczajać a swego czasu podawałem mlodziutkim welonkom dla urozmaicenia mrożony szpinak który przed podaniem tarłem na tarce do ważyw. Młodzież karmiłem najpierw szpinakiem który wcinały dość długo przeżuwając a potem dopiero podawałem plankton czy serce wołowe.

Tu nie chodzi o to że kupimy im płatkowany lub granulowany pokarm roślinny i problem ma być z głowy.
Potrzebują te zwierzaki "surowej" zieleniny by ich długi przewód pokarmowy mógł należycie i prawidłowo funkcjonować.
Na samej mięsnej czy choćby roślinnej lecz jednak przetworzonej sztucznie żywności pokarm będzie zalegał zbyt długo w jelitach przez co widywałem nieraz welony pływające brzuchem do góry po ostrej wyżerce  mięsnej poprzedniego dnia.(Oczywiście żarłokom to przechodziło jak im gazy z jelit ustąpiły :) )
Oczywiście bardzo trudno o sztywne zalecenia bo nawet one same mogą sie róznic upodobaniami żywieniowymi i ktoś stwierdzi że jemu nigdy zielska nie tną gdy inny ma gołe akwarium w kilka dni.

Na przykładzie mojego ojca widziałem jak nie tykały mu roślin do czasu gdy stały się wyrośniętymi rybami. Nie chciały juz za bardzo jeść serca, ochotki czy rozwielitki za ktorą wcześniej szalały tylko cały dzień "przeżuwały" sobie roślinki.
I tu sie nasuwa pewne zrozumienie tego czynnika.
To jest nadal mimo wszystko karaś i jego sposób żerowania praktycznie się nie zmienił.
Gdy jest mlody to rośnie i potrzebuje białka wyższej wartości niż roślinne stąd wcina wszelkie formy zwierzęce z wielkim apetytem. Jednak wielkie okazy karasia nie mają już tej potrzeby ponieważ ich intensywny wzrost się prawie zakończył wobec czego stają się na stare lata typowymi spokojnymi roślinożercami.
Stą też w wędkarstwie taki wielki karaś jest bardzo trudny do złowienia poza okresem tarła bo robaczki i inne tego typu przynęty nie rajcują go już.
Woli sobie przez cały dzień spokojnie przeżuwać rogatki, moczarki i inne roślinki...


Proponuje więc zapobiegawczo uczyć je, już jeść sałatę czy szpinak a po nim podać bardziej wysokobiałkowe pokarmy. Ja wrzucałem nieraz liść rozmrożonego szpinaku czy sałaty który pływał sobie w akwarium i moje riukiny mimo że najedzone "memłały" go cały dzień.
I miałem dzieki temu w akwarium z nimi całe Limnofilie.
Owszem, dziabneły nieraz kawałeczek roslinki tu i ówdzie ale od takich znikomych ubytków świat roslinny się nie zawali.
I zdarza się też nieraz że rybki czepią sie w akwarium jednego jedynego gatunku rośliny nie wiadomo z jakiego powodu podczas gdy innych nawet bardzo delikatnych nie tkną.

akwa_man

Jarecki, bardzo Ci dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Przy okazji gratuluje tak dużej wiedzy.

Szacunek :D !!!  <good> <good> <good>

Basteq

Ja mam anubiasy i moje 6 welonek ich nie ruszaja.
400l - Malawi
180l - 6x welonka, 3x bocja wspaniała, 2x skalar, 2x zbrojnik
70l - Akwarium wiszące: 20x neonki, 15x gupik, 3x tetra ksantoryczna, zbrojnik

emperor

#12
Cytat: Basteq w 12.09.2011, 11:40
Ja mam anubiasy i moje 6 welonek ich nie ruszaja.
Kolego, spójrz na datę ostatniego postu. :D
Taka mała uwaga na przyszłość.
Pośpiech w akwarystyce jest wskazany tylko w
czasie zbierania wody z podłogi

Mój baniaczek
http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/240l-korzenie-i-galezie/