Rośliny zjedzone przez glony

Zaczęty przez Domka, 12.10.2005, 17:25

Poprzedni wątek - Następny wątek

Domka

Ludzie, pomóżcie, bo panom w sklepie skończyły się pomysły.
Mam 2 akwaria po 100l - jedno ogólne, drugie z samymi bocjami. Obydwa zbiorniki pielęgnuję tak samo, podmieniam co tydzień wodę z tego samego kranu - i w ogólnym życie kwitnie, a u bocji bomba glonowa.
Wodę mam ze studni, bardzo miękką (TwO 10), za to niestety zasadową. Zanim nie zaatakowały glony nie przejmowałam się tym, bo akw. ogólne kwitło i kwitnie nawet na tych parametrach. Bocje po przyniesieniu (dostałam je w spadku) przez pół roku były ok - mimo, że było tam za gęsto, bo mieszkały z 3 glonojadami i 2 kosiarami. Po tym czasie oddałam glonojady giganty a giganty kosiary odeszły chyba na zasłużony odpoczynek jednego dnia (miały z 10 cm). Zostało 7 7-8cm bocji i zaczęły się schody.
Nagle wszystko pokrywało się (3 dni po myciu) brunatnym nalotem (okrzemki?), który załatwił połowę roślin. Woda była czyściutka, za to ściany akwarium zielone, a korzenie, kokosy i kamienie brązowe. Ocalałe anubiasy mini czyściłam listek po listku, aż wyrzuciłam je do akw. ogólnego, gdzie odżyły. Wymieniłam świetlówki. Nic. Zakwasiłam wodę - trochę się poprawiło, okrzemki sklęsły - weszły sinice!! I zielony nalot na szybie wypuścił delikatne włoski!!! Głodzę dziewczyny, azotanów nie ma.
Co się dzieje??
Oba akwaria stoją w dość widnym pokoju, nie mam ich za bardzo jak schować. Może to za dużo słońca? Bocje ostatnio żyją za tekturą, i niewiele to pomogło. Wszystkie próby przeniesienia nadmiaru roślin z drugiego akw. gdzie rosną jak szalone skończyły się zagładą. I co?

Tramal

Hmmm z tymi okrzemkami to wynik pośpiechu - ja okrzemki - krutko mim tylko raz - jak zaczynałem (woda musi postać kilka dni bez światła potem posadzić rośliny a światło włączyc najszybciej następnego dnia). Sinice to juz nieco inny problem bo siniece to nie glon. Walka z nimi jes ciężka. Można odrazu uciekać w chemie ale widziałem nieraz skutki - roślini martwe ,ryby martwe a sinice jak byly tak są... Podobno świderki (ślimaki) świetnie sobie radzą z sinicami ale ty masz tam bocje które z kolei ze świderkami też sobie poradzą :/  
Na Twoim miejscu zrobił bym tak - Możliwie największą ilość glonów usunął bym ręcznie , następnie podmienił bym 50% wody w ciągu dwóch dni tj połowe zlać i wlać 25%następnego dnia kolejne 25% (chodzi o nie robienie za dużego szoku bocjom) akwa bym zaciemnił na tydzeń. Po tygodniu posadził bym rośliny typu rogatek i moczorka kanadyjska oraz kryptokoryny. jednak nie włączył bym światła przez kolejne około 3 dni (tylko pokojowy półmrok by dać się roslinom do wody przyzwyczaić).
Do obsady dorzycił bym jakiegoś glonożerce.
To powinno pomóc.
Pozdrawiam
112,25

Domka

Coś jest nie tak z pH, ostatnio mocno zakwasiłam - spadło do 6,5 ale po jednym dniu wraca do 7,5-8. W "kwasie" sinice po czyszczeniu wychodzą nieśmiało, ale za to wrócił brunatny nalot. Najbardziej przykre jest to, że przez pół roku od przniesienia wszystko było ok. Mimo przerybienia. Nie mam sumienia im teraz dodawać kogokolwiek, bo wkrótce będę go musiała eksmitować. Z kolei ilość tego syfu, który się tworzy przerasta możliwości pokarmowe każdej ryby.
Raz było lepiej, kiedy się wściekłam i wygotowałam kamienie, koksy i jaskinię.
Jak utrzymać to pH? Dlaczego w drugim akw. glonojady mnożą się jak wściekłe, rośliny rosną na potęgę, moimo, że woda jest teoretycznie ta sama (i pH też)?
I na koniec: czy w tym zaciemnieniu nie wejdą okrzemki - te klasyczne, czarne? No chyba, że nawet one potrzebują trochę światła...
Dziewczyny się za to ucieszą - taki tygodniowy pólmrok - toż to raj!
Idzie nowy miesiąc - trudno, będę musiała trochę wydać na nowe rośliny. Trzymaj kciuki.
Dzięki i na razie.

Tramal

Okrzemki to glony - będą potrzebowały światła mniej niż zielenice ale zawsze. Kolejny czynnik im niezbędny to krzemionka w wodzie - moa się rozwijac bujnie do puki ona się w wodzie znajduje potem następuje zanikanie okremek lec do etgo czasu mogą parę roślin zniszczyć. Dlatego wspomniałem o rogatku - tania szybko rosnąca roślina uniwersalna - wyciąga z wody krzemionkę :)  stanowi poważne zagrożenie dla okrzemek pozatym swoją chemią potroafi niszczyć wiele glonów( metoda obronna) warto spróbować :) nawet mały kawałek wystarczy ja odnawiałem populację tej rośliny z 2 kawałków po 3cm każdy tera mam ich kilka metrów...

Pozdraiwm
112,25

Domka

Dzięki, zaczynam szorowanie, wstrzymałam nawet dostawę zatoczków dla dziewczynek, bo zmierzam też przeczyścić trochę żwir.
Na razie.

Domka

Hurra!
Dzięki za rady i porady, moje bocje są po pięciodniowym karcerze i sześciu dniach w normalności - i nic! Czysto! Przepięknie!
Co do sinic - rozmawiałam z jeszcze jednym panem w sklepie, przy okazji oddawania kolejnego miotu glusiów (mój glonojad na okrągło wysiaduje jajka, nie nadążam z odchowaniem młodych), że chyba wszystko wzięło się ze zbytniej wiary w moce pożercze moich bocji. Po prostu za dużo im dawałam - i stąd bagno. Mądry Polak po szkodzie.
Jeszcze raz dziękuję
Domka