Złoże Floran Filtus Start - płukać czy nie?

Zaczęty przez dr.chemik, 27.05.2009, 17:16

Poprzedni wątek - Następny wątek

dr.chemik

Dzień dobry!

Mam pytanie do osób które zetknęły się ze złożem floran filtus start. Nie wiem czy należy płukać to złoże, boję się że podczas płukania usunę substancje odżywcze. Proszę o pomoc!


Pozdrawiam

ala

filtus floran start sie nie płucze jest to wzbogacone podłoże podżwirowe

dr.chemik

no właśnie dlatego boje się go płukać gdyż jest wzbogacone. Ale przeprowadziłem mały eksperyment, dałe troszke tego złoza na dno zlewki przysypałem żwirkiem i wypłynęło mi z tego mnóstwo "syfu".

ala

nie płucze się tego ! wypłynęło bo pewnie przysypałeś za małą warstwa żwirku i pewnie wodę lałeś za dużym strumieniem ale tak czy siak jakieś tam zanieczyszczenie wody może sie pojawić tuż po zalaniu ale dobry filtr mechaniczny z watą powiniem wyłapać wszystkie drobinki w kilka godzin

Agnus

Żadnego podłoża "pod rośliny" czyli biogruntu się nie płucze. Na dodatek trzeba przysypać solidną warstwą żwiru a najlepiej pomiędzy włożyć firankę. Bezwzględnie płukać należy wszelkie piaski i żwiry.

dr.chemik

dziękuje bardzo za odpowiedzi.
Pozdrawiam

szymonw

Cytat: Agnus w 27.05.2009, 19:41
Żadnego podłoża "pod rośliny" czyli biogruntu się nie płucze. Na dodatek trzeba przysypać solidną warstwą żwiru a najlepiej pomiędzy włożyć firankę. Bezwzględnie płukać należy wszelkie piaski i żwiry.

Agnus nie używaj dla podłoży roślinnych nazwy "biogrunt" gdyż wprowadzasz niepotrzebne zamieszanie. biogrunt to nazwa handlowa podłoża firmy aquabotanique. nie każde podłoże dla roślin to "biogrunt".

oddzielanie warstwy podłoży roślinnych od żwiru czy piasku jest szkodliwe bardziej szkodliwe niż pożyteczne gdyż skutecznie uniemożliwia wyrywanie roślin. chcąc pozbyć sie rośliny której korzenie poprzerastały firankę trzeba po prostu wyciąć łodygę a korzenie zostają w podłożu. tak duża porcja materii organicznej w jednym miejscu może bardzo szkodzić przyczyniając sie do powstawania stref beztlenowych. zresztą akurat firanka za bardzo nie nadaje się do oddzielania warstw - podejrzewam ze korzenie przez nią nie przerosną wiec jej wkładanie jest zupełnie bez sensu gdyż rośliny mogą po prostu nie skorzystać z bogatego w składniki podłoża w pełni.   

Agnus

szymonw
Firanka nylonowa została mi doradzona w trzech miejscach. Na opakowaniu Biogruntu, w sklepie akwarystycznym i telefonicznej rozmowie ze znajomym. Tak więc postąpiłem. Twoje uwagi są słuszne i być może zacznie mi się czkawką odbijać ta firanka w przyszłości. Niemniej jednak bez jej pomocy pierwsza porcja tego podłoża wypłynęła mi na powierzchnię. Nie widzę innego sposobu jak oddzielenie jej od zewnętrznej warstwy podłoża gęstą siatką.. Jeśli masz inny pomysł na realizację tego typu podłoża chętnie o tym przeczytam..

Co do nazewnictwa. Może "bio podłoże" będzie trafniejsze. Nie widzę jednak powodów aby dość zgrabna nazwa jak "biogrunt" nie miała się przyjąć w ogólnym znaczeniu tego słowa. W końcu wielu z nas nosi adidasy niekoniecznie "markowe".. Oczywiście w pewnym sensie masz rację. Niemniej jednak ja bym sprawy nie wyolbrzymiał. W akwarystyce jest więcej wypaczeń i błędów niż ustawa przewiduje a za 10 lat może się okazać że "biogrunt" przyjęło się jako ogólna nazwa podłoża roślinnego.

szymonw

#8
jeżeli ty masz na opakowaniu biogruntu z aquabotanique notkę że należy go oddzielać siatką od wierzchniej warstwy podłoża to chyba mówimy o różnych produktach. i o to właśnie mi chodziło. zresztą to akurat jest mało istotne

kwestia stosowania siatek pomiędzy warstwami podłoża stała się popularna odkąd zaczęto stosować w akwariach podłoża oparte na naturalnej glebie. czy zasadnie czy nie to już inna kwestia. co osoba to opinia. ja na siłe nikogo przekonywać nie zamierzam bo to walka z wiatrakami. zresztą kwestia tak na prawdę nie do zweryfikowania doświadczalnie w większości wypadków. generalnie moim zdaniem warstwa oddzielająca może być zasadna jeśli wprowadza sie do baniaka ryby kopiące w podłożu. i to w wypadku jeśli stosuje się podłoże o którym się niewiele wie. bo tak na prawdę nawet podłoża na ziemi ogrodowej bez wierzchniej warstwy żwiru itp tez funkcjonują (sam takie miałem przez pół roku) bez szkody dla ryb i wcale nie muszą doprowadzać do ciągłego zmętnienia wody. 

podłoża typu biogrunt o którym mówię nie są podłożami typu "bio". są to najczęściej podłoża o dużej gęstości i strukturze pozwalającej na optymalne zasiedlenie przez jak najwiekszą ilość bakterii. dodatkowo często nasączane są różnymi solami, które w reakcji ze związkami zawartymi w wodzie i przy udziale bakterii powodują badź dyfuzję składników do wody bądź tez odwrotnie. "wychwytują" pewne pierwiastki z toni wody.  podłożami stricte "bio" staja się tak na prawde po jakimś tam czasie funkcjonowania w warunkach akwariowych.  podłoże typowo "bio" to naturalna gleba. dlatego też mi akurat trochę przeszkadza nazywanie ich ogólnie biogruntami. 

Agnus

szymonw
Takie uzasadnienie - odnośnie "biogruntu" do mnie dociera i masz całkowitą rację. Po przypomnieniu sobie sprawy - odnośnie produktu o nazwie "Biogrunt" firmy Aquabotanique to na opakowaniu napisane jest aby PRZYSYPAĆ to podłoże żwirem. Dlaczego - przekonałem sie pomijajac ten punkt. Tak więc rację masz również tutaj - nie napisali o firance. Niemniej jednak pozostałe dwa moje źródła wspominały własnie o niej. Zresztą gdy próbowałem coś posadzić w żwirze i Biogruncie - nie udawała mi się ta sztuka bez uniknięcia radoście wypływającego gruntu na powierzchnię. Po zastosowaniu firanki udaje mi się zminimalizować wypływające "granulki" tego podłoża. Tyle w temacie wygody przy zakładaniu akwa. Potem może być tak jak mówisz - problemy przy wyciąganiu roślin, strefy beztlenowe.. Cóż, człowiek uczy się na błędach. Przyznam teraz że gdybym musiał drugi raz wybierać specjalne podłoże dla roślin, sięgnąłbym po sprawdzone przez siebie również "Filtus Floran", które nie było tak uciążliwe w użyciu.