Zgubienie się gupiczki.? Dziwna sytuacja.

Zaczęty przez magik1217, 22.08.2008, 19:33

Poprzedni wątek - Następny wątek

andrzej72

Robi się takie trochę OT ale: widocznie skoro sklepy tak chętnie przyjmują ryby i dają w zamian coś tam, to widocznie musi im się to opłacać  :) W zoologu, w którym się zaopatruję z takimi zamianami jest ciężko - facet boi się, że wraz z rybą przyjmie jakąś epidemię, a o przyjmowaniu gupików, mieczyków, platek nawet słyszeć nie chce, no chyba że to naprawdę jakaś ciekawszy "farbowaniec".

A co do pani gupikowej - myślę, że wyskoczyła sobie (skok w bok?  ;) ) bo nigdzie nie doczytałem czy pokrywa jest czy jej nie ma...

rybomaniak

A jeżeli wyskoczyła to nie bedzie ci tak łatwo jej znaleźć
Nie ma to jak dużo wody i rybki.
Rybkami zajmuje się od dawna i ciągle dowiaduje się czegoś nowego.