Korzenie drzew iglastych

Zaczęty przez emperor, 06.11.2012, 19:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

emperor

Na początku zaznaczę, że doskonale wiem o żywicy itd.
Mam tylko jedno zasadnicze pytanie. Próbował ktoś z takimi korzeniami w akwarium? Jak to się ma w praktyce?
Przywiozłem ostatnio całego busa korzeni z torfowisk. Niestety korzeń, który najbardziej mi pasuje jest cholera sosnowy. :(
Reszta liściaste, a ten akurat nie.
Pośpiech w akwarystyce jest wskazany tylko w
czasie zbierania wody z podłogi

Mój baniaczek
http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/240l-korzenie-i-galezie/

mrs

Spotkałem kiedyś w sklepie zoologicznym gościa który twierdził, że do zbiornika najlepiej nadają się korzenie drzew iglastych i owocowych.
Ja mu na to "jak to, przecież żywica...". Wyśmiał mnie. Po dłuższym gotowaniu (ok 3h) z żywicy w drewnie nie zostaje nic, za to korzeń podobno jest trwalszy i mocniejszy.
Poczytałem trochę w sieci na temat korzeni iglaków i zmieniłem zdanie.
Od tamtego czasu przestałem się przejmować drewnem które wkładam do zbiornika, a w baniaku który mam teraz nawet drewna nie preparowałem. Gałęzie poleżały trochę na balkonie, przelałem je wodą w wannie przed włożeniem do zbiornika i są tam cały czas beż problemów czy jakiejkolwiek szkody.
Uważam zatem, że szkodliwość żywicy to mit rozpowszechniany przez początkujących akwarystów którzy kłopoty w swoich zbiornikach argumentują różnymi dziwnymi sprawami. Niestety, sam swego czasu uległem tym dziwnym poglądom.

szakallo

Moje korzonki (link niżej) które mam w akwarium są z jałowców więc też mają żywicę, leżały na dnie skarpy podwodnej częściowo zasypane piachem, woda tak je wymyła że po żadnej żywicy niema śladu.
Mam je w akwarium od początku przygody czyli ok 10lat.

emperor

Gotowanie odpada, bo korzeń naprawdę spory :)
Chyba zaryzykuję. Jak mi obsada padnie to fakturkę Mrs Tobie dostarczę ;)
We środę najprawdopodobniej odbieram nowe ryby więc na wszelki wypadek wspomnianą fakturę zachowam. :D
Pośpiech w akwarystyce jest wskazany tylko w
czasie zbierania wody z podłogi

Mój baniaczek
http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/240l-korzenie-i-galezie/

mrs

Cytat: emperor w 07.11.2012, 15:02
Gotowanie odpada, bo korzeń naprawdę spory :)
Chyba zaryzykuję. Jak mi obsada padnie to fakturkę Mrs Tobie dostarczę ;)
We środę najprawdopodobniej odbieram nowe ryby więc na wszelki wypadek wspomnianą fakturę zachowam. :D
Żywica jest rozpuszczalna w wodzie, ale w wysokich temperaturach, dlatego gotowanie drewna pozbawia go "soku".
W warunkach akwariowych żywica nie powinna wyciekać z drewna, a nawet jeśli to jakie jej stężenie wystąpi w wodzie w zestawieniu z litrażem zbiornika? 1%? Mniej?
Jak dla mnie, w żaden sposób nie może to zaszkodzić równowadze biologicznej zbiornika.
Żywica zawiera olejki eteryczne i jako pochodna niektórych roślin może być trująca, ale wg mojej wiedzy sosny nie ma w spisie roślin trujących więc można spać spokojnie. A nawet gdybyś miał drewno którego żywica może być trująca, to nów w grę wchodzi jej stężenie w wodzie, a raczej jego brak. Przy normalnej filtracji i podmianach wody nawet tego nie zauważysz.

Jaki ryby kupujesz?

vento

Cytat: emperor w 07.11.2012, 15:02
Gotowanie odpada, bo korzeń naprawdę spory :)

Wrzuć korzeń do wanny, zasyp sporą ilością soli i zalej ciepłą wodą (zrób mu kąpiel w takiej zalewie przez kilkadziesiąt minut). Po spuszczeniu wody dokładnie wypłucz korzeń i na koniec na wszelki wypadek zlej wrzątkiem. U mnie takie właśnie działania skutecznie zastępują gotowanie.

emperor

Może i tak zrobię jak radzisz Vento. Widzę już "szczęśliwą" zonę z tego powodu ::)
Mrs- ryby to Satanoperca Jurupari F1
Pośpiech w akwarystyce jest wskazany tylko w
czasie zbierania wody z podłogi

Mój baniaczek
http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/240l-korzenie-i-galezie/

ducze

Ja ostatnio miałem same iglaste korzenie. Część to sosna bagienna (cokolwiek to jest) od gurami1 więc w miarę porządnie wypreparowane. Ale 2 spore korzenie z allegro bez żadnej preparacji. Całkiem zdrowo waliły żywicą :) Ale problemów z nimi żadnych nie stwierdziłem. Ryby nie chorowały ani nic z tych rzeczy.

ps. Gotowanie to raczej żywicy z drzewa nie usuwa. Trzeba by gotować, suszyć i powtarzać te zabiegi wielokrotnie. Ale bez tych zabiegów po mojemu można się spokojnie obyć :)

mrs

Cytat: ducze w 09.11.2012, 09:04
Gotowanie to raczej żywicy z drzewa nie usuwa. Trzeba by gotować, suszyć i powtarzać te zabiegi wielokrotnie.
Pogląd ten wziął się zapewne z powodu rozpuszczalności żywicy w wodzie, w wysokiej temperaturze.
Mnie się wydaje, że przy dłuższym gotowaniu może to być prawda, ale sam w tej materii eksperymentów nie przeprowadzałem - zakładając, że powyższe zdanie jest skierowane do mnie ;)

Tak czy inaczej korzeni iglaków nie ma się co bać.

Cytat: emperor w 08.11.2012, 16:18
Mrs- ryby to Satanoperca Jurupari F1
Kolega widze zdrowo rozwija swoje zainteresowanie ziemiojadami :)